Zeznanie albo mandacik

  • Przegląd prasy/PAP/Metro
  • 06-05-2011
  • drukuj
Samorządowcy przestraszyli się groźby utraty mandatów. Wygląda na to, że po raz pierwszy poskładają w terminie zeznania o swoich dochodach.
Zeznanie albo mandacik

Termin składania oświadczeń majątkowych przez gminnych notabli minął w poniedziałek. Prezydenci miast, burmistrzowie, przewodniczący rad miast i gmin składają zeznania na ręce wojewodów – pisze „Metro”

Czytaj też: Oświadczenia podlegają weryfikacji

Jak się wywiązali z tego obowiązku? Pierwsze dane, do których udało się dotrzeć gazecie, są optymistyczne. Na Mazowszu jedynie 11 z 723 urzędników samorządowych nie rozliczyło się jeszcze z dochodów. Podobnie w innych województwach.

Na Opolszczyźnie złożono już wszystkie oświadczenia, w Świętokrzyskiem brakuje tylko jednego. Na Podkarpaciu brak czterech, a na Warmii i Mazurach ośmiu (na 280 osób).

Czytaj też: Skarbówka sprawdza oświadczenia majątkowe 

Najwięcej urzędników ociąga się na Śląsku – tam na 370 samorządowców objętych obowiązkiem, oświadczeń nie złożyło aż 21.

Rekordową rzetelność i terminowość samorządowców potwierdzają też te urzędy wojewódzkie, które nie podają jeszcze danych – czekają jeszcze na oświadczenia, bo na ogół przychodzą one pocztą, a liczy się data stempla pocztowego.

Skąd takie zdyscyplinowanie? Notabli obowiązuje od tej kadencji nowa ustawa o pracownikach samorządowych. Urzędnikom, którzy nie złożą oświadczeń w terminie, może wygasnąć mandat. Wraz z oświadczeniem muszą złożyć też kopię PIT-u. Wcześniej radnym groziła jedynie utrata diety.

Według różnych szacunków, zależnie od województwa, co roku spóźniało się z oświadczeniem ok. 30 proc. samorządowców – podaje „Metro”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU