"Złota reguła" wystarczy. A dodatkowy mechanizm ograniczania deficytu? Jest zbędny...

Utrzymanie starego limitu długu jednostek samorządu terytorialnego, obok limitu nowego, jest naprawdę groźne. Spowoduje to od 2014 r. ograniczenie zdolności inwestycyjnej miast takich jak Bydgoszcz, Łódź, Rzeszów i Szczecin - alarmują metropolie.

Unia Metropolii Polskich przyjęła stanowisko (publikujemy je wraz z załącznikami poniżej w dziale Multimedia) w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (wersji z 15 marca 2012 r.)

Ministerstwa Finansów dopuszcza, aby w 2012 r. jednostki samorządu terytorialnego (JST) osiągnęły 10,5 mld zł deficytu. Jest to kwota według wieloletnich prognoz finansowych JST z grudnia 2011. Jeśli jednak według stanu samorządowych budżetów na wrzesień 2012 planowany deficyt przekroczy 10,5 mld, wówczas wszystkie JST będą musiały go do grudnia 2012 r. proporcjonalnie obciąć. Stefan Kawalec, prezes Capital Strategy, były wiceminister finansów twierdzi, taki zapis będzie zachęcał JST, aby sztucznie zawyżyły planowany deficyt (i miały potem z czego ścinać). Przedstawiciele miast UMP odżegnali się od takich podejrzeń, ale zauważyli duże prawdopodobieństwo, iż we wrześniu otrzymają nakaz redukowania deficytu - czyli zrywania umów inwestycyjnych (bo od początku 2011 r. JST mogą wykazywać deficyt jedynie w części majątkowej budżetu).

Czytaj też: Reguła wydatkowa już w kwietniu

Jak podkreślają przedstawiciele metropolii - zupełnie niepotrzebnie. - Jest bowiem pewne, że faktycznie wykonany deficyt JST za rok 2012 będzie (jak w poprzednich latach) dużo niższy od planowanego. Wg Capital Strategy, w skrajnie pesymistycznym wariancie deficyt wykonany za rok 2012 nie przekroczy 7,7 mld zł. W załączniku do projektu ustawy budżetowej na rok 2012 MF przewidywało 5,1 mld - przypomina UMP.

W dyskusji na Radzie UMP samorządowcy wyrazili zresztą żal z powodu złej atmosfery, w jakiej jest rozważany problem deficytu i długu JST.

- W trakcie przygotowywania ustawy o finansach publicznych z 2009 r. rozmowy z Ministerstwem Finansów też były długie i trudne, ale jednak zbliżano się do meritum. Reprezentanci samorządów nie bez oporów, ale jednak dali się przekonać do „złotej reguły" kontrolowania deficytu i długu JST, która jest wdrażana od początku 2011 r. - przypomnieli.

„Złota reguła" polega na tym, że nie wolno mieć deficytu w części bieżącej budżetu. Jeśli się zadłużać, to tylko na przemyślane inwestycje i tylko w takiej kwocie, aby nadwyżki uzyskiwane w części bieżącej budżetu gwarantowały zdolność do spłacenia długu.

- „Złotą regułę" intuicyjnie stosuje każda dobra gospodyni domowa. Gdyby państwa UE też ją stosowały, nie byłoby cienia dzisiejszego kryzysu. Podsektor samorządowy w Polsce jest bodaj jedynym w Europie, któremu tę regułę narzucono. Po roku jej stosowania widzimy, że deficyt podsektora gwałtownie spada, chociaż wcześniej gwałtownie rósł. „Złota reguła" działa, bo jak mogłaby nie działać!? Czy można ją jeszcze poprawiać? Jak i po co? „Złota reguła" powoduje trwałą nadwyżkę, co potwierdzają WPF-y po roku 2012 - zauważają przedstawiciele największych miast.

UMP widzi szanse dążenia do konsensusu z resortem finansów w sprawie ustawy o finansach publicznych, ale pod warunkiem poprawienia działań informacyjnych i planistycznych. Domaga się np. zbudowania publicznie dostępnej bazy gromadzącej dane z WPF-ów wszystkich samorządów. To mogłoby być podstawą do stałego monitoringu kluczowych parametrów finansowych JST, nie tylko zadłużenia i deficytu.

Samorządowcy metropolii domagają się także wprowadzenia do Wieloletniego Planu Finansowego Państwa oddzielnej części poświęconej podsektorowi samorządowego, jako tej części sektora finansów publicznych, która odpowiada za większość inwestycji w kraju.

Dodatkowy mechanizm ograniczania deficytu JST, proponowany w projekcie MF z 15 marca 2012, UMP uważa zaś za zbędny i - jak wskazuje - potencjalnie szkodliwy.

Bo naprawdę groźne, zdaniem UMP, byłoby utrzymanie "starego" limitu długu jednostek samorządu terytorialnego, obok limitu "nowego". Spowoduje to od 2014 r. ograniczenie zdolności inwestycyjnej miast takich jak Bydgoszcz, Łódź, Rzeszów i Szczecin, w tym ograniczenie ich zdolności do absorpcji pomocy unijnej - czytamy w specjalnym stanowisku metropolii.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mości Samorządowcy! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach! Do broni! Huzia na Józia Donalda! Jeszcze Polska nie zginęła!

Brać samorządowa, 2012-03-29 20:19:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU