Zmiany w ustawie o zgromadzeniach

Osiem podmiotów, m.in. fundacji, ma uczestniczyć w wysłuchaniu publicznym nt. prezydenckiego projektu noweli ustawy o zgromadzeniach. Przewiduje on m. in. zakaz zakrywania twarzy podczas demonstracji i zakaz organizowania więcej niż jednej manifestacji w tym samym czasie i miejscu.
Zmiany w ustawie o zgromadzeniach

Wysłuchanie publiczne to debata na temat określonej ustawy z udziałem osób bezpośrednio nią zainteresowanych. Odbywa się przed rozpoczęciem szczegółowego rozpatrywania projektu na posiedzeniu komisji sejmowej. Wysłuchanie jest jawne: zainteresowane osoby po uprzednim zgłoszeniu mają swobodny wstęp, obecne mogą być media, udostępniane są protokoły z wysłuchania.

Czytaj też: Gminy skontrolują zgromadzenia

Do wtorku zgłoszenia do marszałka Sejmu przesłała m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR, Fundacja "Panoptykon", Stowarzyszenie "Marsz Niepodległości" i Stowarzyszenie na rzecz LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, osób transpłciowych).

Wysłuchanie publiczne nt. prezydenckiego projektu rozpocznie się w południe w sali kolumnowej Sejmu. Jeśli chodzi o frekwencję to spodziewaliśmy się dużej liczby zgłoszeń, ale kolejne mogą jeszcze napłynąć - poinformowano w sekretariacie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

W połowie lutego projektem zajmowali się posłowie z komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości i praw człowieka. O wysłuchanie publiczne wnioskowali przewodniczący tych komisji Marek Biernacki (PO) i Ryszard Kalisz(SLD).

Propozycję poparł Jarosław Zieliński z PiS.

- Po to jest instytucja wysłuchania publicznego, by z niej korzystać w ważnych sprawach, a to jest ważna sprawa - mówił wówczas Zieliński.

Kalisz powiedział, że prezydencki projekt wzbudził zainteresowanie wielu organizacji, które chciały uczestniczyć w pracach komisji i podkomisji.

- Jako że jest to konstytucyjne prawo do zgromadzeń, uznaliśmy, że powinniśmy zastosować instytucję wysłuchania publicznego, kiedy wszyscy będą mogli się zgłosić i wypowiedzieć swoje zdanie - powiedział poseł SLD.

Z kolei Biernacki zaznaczył, że do komisji wpłynęło bardzo dużo uwag.

- Doszliśmy do wniosku, że należy to uwzględnić. W pracach podkomisji byłoby trudno (...). Chcemy dać szansę wszystkim się wypowiedzieć - powiedział Biernacki.

Projekt zmian ustawy Prawo o zgromadzeniach został przedstawiony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w listopadzie. Ma związek z zamieszkami, do których doszło na ulicach Warszawy podczas obchodów Święta Niepodległości. Prezydent zapowiedział wtedy, że zleci prace nad znalezieniem rozwiązań, które - bez zmiany konstytucji - nowelizowałyby Prawo o zgromadzeniach. Wyraził też żal i ból z powodu "hańbiących zachowań" podczas obchodów 11 listopada.

Prezydencki projekt zakazuje uczestnictwa w zgromadzeniach osobom zamaskowanym. Wyjątkiem od tej propozycji miałyby być sytuacje, gdy organizator w zawiadomieniu do urzędu gminy zawarłby informację o planowanym udziale zamaskowanych osób. Za przebieg zgromadzenia odpowiadać ma jego przewodniczący, który musi być łatwo rozpoznawalny wśród pozostałych uczestników demonstracji. Zgodnie z propozycją, uczestnicy manifestacji, jak również osoby postronne, zakłócające jej przebieg, muszą stosować się do poleceń przewodniczącego.

Propozycja daje też organom gminy możliwość zakazania organizacji dwóch lub więcej zgromadzeń w tym samym miejscu lub czasie, jeżeli doprowadzić to może do naruszenia porządku publicznego. Projekt precyzuje, że jeśli nie jest możliwe oddzielenie zgromadzeń zgłoszonych w tym samym miejscu i czasie, gmina "niezwłocznie wzywa organizatora zgromadzenia zgłoszonego później do dokonania zmiany czasu lub miejsca" tej manifestacji.

Ponadto, zgodnie z projektem w zgromadzeniach nie będą mogły uczestniczyć osoby posiadające przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne i "materiały pożarowo niebezpieczne".

Projekt noweli zmienia też przepisy karne i wprowadza kary grzywny: do 7 tys. zł dla przewodniczącego zgromadzenia, jeśli nie wykonuje on swych obowiązków i nie przeciwdziała naruszeniom porządku publicznego oraz do 10 tys. zł dla uczestnika zgromadzenia, który nie podporządkowuje się poleceniom przewodniczącego tego zgromadzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU