Zmowy przetargowe. Jak oni to robią?

UOKiK ukarał właśnie na ponad ćwierć miliona złotych sześciu przedsiębiorców, którzy w niedozwolony sposób wpływali na wyniki zamówień publicznych. Warto przeczytać, żeby nie dać się nabrać.
Zmowy przetargowe. Jak oni to robią?

Zgodnie z prawem zabronione jest ustalanie przez uczestników przetargów warunków składanych ofert. Przedsiębiorcy mają obowiązek działać samodzielnie i nie mogą uzgadniać swoich poczynań. Jak wynika z doświadczenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, najczęstszą formą zmowy przetargowej jest złożenie tzw. oferty zabezpieczającej.

Przedsiębiorcy umawiają się, że przedstawią dwie różne oferty, a jeśli okaże się, że są one dwiema najkorzystniejszymi - zwycięzca przetargu rezygnuje z podpisania umowy lub umyślnie nie składa wymaganych dokumentów.

UOKiK wydał właśnie pięć decyzji dotyczących zmów przetargowych zawieranych przez przedsiębiorców z Drużbic i Kutna (woj. łódzkie). Postępowanie wykazało, że nielegalne porozumienia zawierali członkowie rodziny  J. prowadzący odrębne działalności gospodarcze oraz spółka Eko Serwis, która zawarła z Jackiem J. konsorcjum na potrzeby jednego z przetargów.

Przedsiębiorcy brali udział w zamówieniach publicznych na usługi w zakresie utrzymania czystości pasa drogowego oraz utrzymania zieleni przydrożnej na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Pięć przetargów, które przeanalizował UOKiK ogłoszono od kwietnia do sierpnia 2012 r.

Przed przystąpieniem do każdego z nich, przedsiębiorcy uzgadniali warunki składanych ofert i zasady postępowania ułatwiające wykluczenie z przetargu jednego z członków rodziny i umożliwienie zwycięstwa innemu.

Działania te polegały na składaniu najkorzystniejszej cenowo lecz niekompletnej oferty przez jednego z przedsiębiorców. Kiedy nie była ona uzupełniana o wymagane przez oferenta dokumenty, przetarg wygrywał drugi z nich, oferując wyższą cenę na wykonanie usługi.

W jednym z przetargów na utrzymanie czystości pasa drogowego i zieleni przy drogach w Kutnie i okolicach, ogłoszonym w sierpniu 2012 r. przez GDDKiA, wzięli udział: konsorcjum Jacka J. i spółki Eko Serwis z Kutna oraz konsorcjum Zdzisława J. z Anną W..

Najatrakcyjniejsza cenowo oferta Jacka J. i Eko Serwis została odrzucona przez komisję, co sprawiło, że przetarg wygrało drugie konsorcjum, oferujące cenę prawie 10 proc. wyższą. Wykluczenie najtańszego wykonawcy spowodowane było nieprzedstawieniem przez niego aktualnego zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu ze składkami.

Podobne działania przedsiębiorcy podejmowali w trakcie czterech pozostałych przetargów, które zawsze wygrywał jeden z członków rodziny J.

Prezes UOKiK nałożyła na przedsiębiorców łączną karę w wysokości 252 654 zł . Decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

skanska dogaduje sie z projektantem i ustawiaja przetargi. Jeszcze tylko "swoj nadzor" i dymaja frajerow

zol, 2014-01-27 22:22:55 odpowiedz

Najczestsza zmowa przetargowa jest dogadanie sie z projektantem, najczesciej przed oddaniem projektu. Wpisywane sa fikcyjne roboty do wykonania, niektore pozycje przedmiarowe sa celowo zawyzane, inne zanizane. Poinformowany wykonawca wie jak liczyc, ktore pozycje liczyc bardzo drogo (bo wzrosnie ich... ilosc,njako roboty dodatkowe), a inne bzrdzo tanio, bo wie, ze nie wystapia. Jeszcze tylko zaprzyjazniony nadzor (najtansza oferta) i przetarg w kieszeni. Niby wygrywa najnizsza cena, tyle, ze kontrakt jest grubo przeplacony. rozwiń

antyskan, 2014-01-23 20:36:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU