ZPP: Rząd traktuje samorząd jak zło konieczne

Głos samorządu jest coraz rzadziej brany pod uwagę – pisze w liście do premiera Marek Tramś, prezes Związku Powiatów Polskich, domagając się w imieniu miast na prawach powiatu przywrócenia samorządowi terytorialnemu należnej pozycji.

W historii rozwoju polskiej wspólnoty dotarliśmy do momentu przełomowego – czytamy w liście ZPP do premiera Donalda Tuska (list publikujemy poniżej w dziale Multimedia). Marek Tramś, starosta polkowicki i szef ZPP podkreśla, że obecna trudna sytuacja samorządu terytorialnego jest wypadkową przede wszystkim dwóch czynników. Pierwszym z nich jest kwalifikacja finansowa.

– W pełni rozumiejąc konieczność walki z deficytem sektora finansów publicznych kategorycznie sprzeciwiamy się polityce prowadzonej przez resort finansów, polegającej na „łataniu dziur” w budżecie państwa poprzez przerzucanie zadań do wykonania przez samorząd terytorialny – bez przekazania jakichkolwiek środków, a czasem nawet i zabraniu środków pierwotnie przewidzianych – ostro podkreśla przewodniczący związku.

Czytaj też: Samorządowcy tną na potęgę

Drugim istotnym czynnikiem, zdaniem ZPP, mającym ogromny wpływ na obecną sytuację JST, jest fakt, iż w kontaktach z administracją państwową samorządy traktowane są jak zło konieczne. – Nie jesteśmy traktowani jako partner w rozmowach z rządem – czytamy dalej w liście do premiera.
Marek Tramś przypomina też, że istotą samorządu jest samodzielna realizacja zadań publicznych.

Czytaj też: Powiaty grożą protestem

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

I dlaczego media o tym nic nie mówią? Los Ziobrystów ważniejszy?

Mary, 2011-11-16 11:26:17 odpowiedz

Inicjatywy obywatelskie i samorządność były od 1945 roku i ciągle są systemowo ograniczane. Władza Centralna wszystko wie najlepiej.

NiT, 2011-11-16 11:21:32 odpowiedz

no jak to?

Kokos, 2011-11-15 23:15:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE