Zwolnienia i rezygnacja z wiceprezydenta zmniejszyły zadłużenie Rudy Śląskiej

Z 635 mln zł do 453 mln zł spadło od końca 2010 r. zadłużenie Rudy Śląskiej, a jej budżet wzrósł z 479 mln zł do ponad 600 mln zł. Jak podają władze miasta, było to możliwe m.in. dzięki zmniejszeniu wydatków - np. magistrat skurczył się o 129 pracowników.
Zwolnienia i rezygnacja z wiceprezydenta zmniejszyły zadłużenie Rudy Śląskiej

To dane pochodzące z przedstawionego w czwartek tzw. bilansu zamknięcia. Nawiązuje on do zaprezentowanego na początku 2011 r. bilansu otwarcia rozpoczynających wtedy kadencję obecnych władz miasta.

Jak wynika z bilansu zamknięcia, pod koniec 2010 r. zadłużenie Rudy Śląskiej z tytułu kredytów, pożyczek, obligacji, zobowiązań, udzielonych poręczeń i gwarancji wynosiło ponad 635 mln zł. Na początku 2011 r. samorządowcy mówili o zadłużeniu z tytułu kredytów, pożyczek i obligacji sięgającym 206 mln zł. Niezapłacone faktury i zobowiązania przekraczały 77 mln zł, w tym wymagalne - 22 mln zł.

Prezydent Grażyna Dziedzic zapowiadała w 2011 r. m.in. zwolnienia w magistracie, oszczędności w podległych samorządowi spółkach i jednostkach i rezygnację z trzeciego wiceprezydenta. Aby płynność finansowa miasta nie została zagrożona, na 2011 r. planowano ograniczenie wydatków o 15 proc., i dalsze obniżki o 5 proc.

Budżet miasta w 2010 r. wynosił 479 mln zł, a w 2011 r. - 471 mln zł. Największymi pozycjami wśród wydatków były oświata i wychowanie, pomoc społeczna, transport i łączność oraz administracja publiczna.

Czytaj też:  RIO o zadłużeniu samorządów: jest dobrze, ale ryzyko istnieje

Według czwartkowej informacji tegoroczny budżet miasta oscyluje na poziomie nieco ponad 600 mln zł, a wskaźnik zadłużenia wynosi 26,07 proc. (to zadłużenie w stosunku do dochodów ogółem). Jeszcze cztery lata temu wskaźnik ten przekraczał 43 proc. Obecne zadłużenie to przeszło 456 mln zł.

W czwartek Dziedzic zaakcentowała m.in., że na koniec września br. Ruda Śląska nie miała już żadnych zobowiązań wymagalnych, a od 2011 r. dochody miasta są wyższe od wydatków.

Czytaj: Najbardziej zadłużone samorządy

Oszczędności były możliwe m.in. dzięki cięciom wydatków na administrację. O ile jeszcze w 2011 r. w przeliczeniu na mieszkańca zbliżały się one do 333 zł rocznie, w ub. roku spadły do 287 zł. Zatrudnienie w urzędzie miasta spadło z 713 osób do 584 osoby. Zlikwidowano m.in. 31 stanowisk kierowniczych i 49 pomocniczych.

Mimo spadku wydatków w latach 2011-2013 na inwestycje trafiło 147 mln zł, a w tym roku - blisko 80 mln zł. Około 70 mln zł z tych kwot trafiło na drogi. Budowano też infrastrukturę sportowo-rekreacyjną, m.in. 28 nowych placów zabaw.

Obecna bezpartyjna prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic w drugiej turze wyborów 2010 r. zwyciężyła z dotychczasowym prezydentem miasta Andrzejem Stanią (PO). Dziedzic zamierza starać się o reelekcję. PO wystawi do wyborów obecną wicemarszałek woj. śląskiego, wcześniej wiceprezydent Świętochłowic, a także Rudy Śląskiej Aleksandrę Skowronek.

Ich kontrkandydaci, którzy dotąd deklarowali start w wyborach to: Jerzy Sladek ze Stowarzyszenia Przyjazna Ruda Śląska, Jerzy Trzciński z komitetu wyborczego Rodzina Rudzka oraz Jarosław Wieszołek z komitetu Forum Samorządowe Ruda Śląska. Przed tegorocznymi wyborami na terenie Rudy Śląskiej powstało osiem komitetów wyborczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU