Zwrot w sprawie mazurskich nieruchomości

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 16-07-2010
  • drukuj
Osoby wyjeżdżające na stałe do Niemiec i przyjmujące tam obywatelstwo, tzw. późni przesiedleńcy, utraciły mienie pozostawione w Polsce.W konsekwencji nie mają do niego prawa ich spadkobiercy.
Zwrot w sprawie mazurskich nieruchomości

To sedno wyroku Sądu Najwyższego z 15 lipca. Werdykt może zastopować podobne roszczenia. Spraw takich jest wprawdzie kilkadziesiąt, ale liczbę tzw. późnych przesiedleńców szacuje się na od 400 do 600 tys. – pisze „Rzeczpospolita”.

W tej konkretnej sprawie dzieci właścicieli domku w Olszynie (rodzina Reinsch), którzy wyemigrowali do Niemiec w 1981 r., odzyskali go teraz, a olsztyńskie sądy cywilne nie uhonorowały decyzji wojewody warmińsko-mazurskiego o utracie przez nich obywatelstwa polskiego, z czym wiązała się utrata majątku.

Olsztyńskie sądy naruszyły prawo – uznał Sąd Najwyższy. Po pierwsze sądy są związane decyzją organu administracyjnego (w tutaj w zakresie obywatelstwa), po drugie niepotrzebna była indywidualna uchwała Rady Państwa PRL dla każdego przesiedleńca, gdyż utrata obywatelstwa następowała z mocy prawa. Ówczesne przepisy nie przewidywały podwójnego obywatelstwa, a przesiedleńcy gremialnie przyjmowali niemieckie – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

zgadzam się z tym że własność rzecz święta. Ale jak ktoś raz dostał odszkodowanie w markach i zrzekł się mienia i polskości to drugi raz może to sprzedać ? a 30 lat go to nie interesowało. Krewni mieszkali ze świadomością że przez zasiedzenie, a tu rozczarowanie. Adwokaci takich spraw nie chcą się p...odejmować ... rozwiń

Ślązak z Opola, 2012-01-26 17:43:29 odpowiedz

W 1939 r. okupacyjne władze niemieckie wyrzuciły naszą rodzinę z zajmowanego mieszkania, pozbawiając praktycznie nawet wszystkich rzeczy osobistych. Uratowaliśmy tylko to, co nowy (niemieckie) lokator wyrzucił przez okno, oraz trochę rzeczy osobistych, które (za łapówkę), "przymykając oko&a...mp;quot;, pozowlił zabrać pilnujący mieszkania żołnierz niemiecki. Do jakiego sądu udać się o rekompensatę? rozwiń

Emeryt, 2010-07-16 22:03:59 odpowiedz

No to teraz chyba sprawa trafi do Strassbourga i chyba Państwo Polskie znowu przegra. Bo to było zwykłe złodziejstwo ówczesnego PRL-u w majestacie komunistycznego złodziejskiego prawa. To było tak bezczelne, że nawet zapomniano o księgach wieczystych własności. Własność prywatna ? Jaka to własność. ...Komuniści brali co chcieli a przy okazji bogacili się esbecy. rozwiń

farona kandego, 2010-07-16 14:25:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE