PARTNER PORTALU
  • BGK

Zygmunt Frankiewicz: Posłowie z Warszawy chcą kontrolować radnych w gminach

  • MN    1 grudnia 2017 - 16:32
Zygmunt Frankiewicz: Posłowie z Warszawy chcą kontrolować radnych w gminach
Prezes ZMP podkreśla, że większość samorządowców nie ma nic do ukrycia przed mieszkańcami. (fot. PTWP)

Posłowie PiS zgłosili pomysł zmiany Kodeksu Wyborczego i wielu przepisów samorządowych. Projekt ma w nazwie „zwiększenie udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”. Prezes Związku Miast Polskich widzi sprawę inaczej.




• Prezes ZMP mówi, że wśród samorządowców zawsze znajdą się jakieś czarne owce, ale większość z nich jest uczciwa.

• Mówi, że posłowie PiS nową ordynacją chcą zalegalizować "spadochroniarzy", a także decydować z Warszawy o sesjach rad gminnych.

• Uczciwie przyznaje, że projekt PiS-u zawiera też dobre rozwiązania, ale nikt nie chciał ich konsultować ze stroną samorządową.

Zygmunt Frankiewicz, prezes największej w kraju organizacji samorządowej, jaką jest Związek Miast Polskich, podkreśla bardzo wyraźnie: "My samorządowcy nie mamy nic przeciwko zwiększaniu praw mieszkańców". W ten sposób komentuje założenia projektu o „zwiększeniu udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”. Ale zdaniem Frankiewicza uczciwi polscy samorządowcy nie mają żadnych tajemnic przed mieszkańcami swoich miast i wsi.

– W Polsce jest dwa i pół tysiąca wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz wiele tysięcy radnych. Są pewnie i tacy, którzy działają na niekorzyść swoich lokalnych społeczności. W najlepszej rodzinie jest jakaś czarna owca. Zdecydowana większość z nas nie ma absolutnie nic przeciw, aby takie osoby trwale wyeliminować z życia publicznego – zaznacza Zygmunt Frankiewicz.

Czytaj też: Mapa wyborcza po nowemu, czyli samorządowy majstersztyk w wykonaniu PiS

Dodaje jednak, że nie ma zgody ZMP na to, aby pod płaszczykiem "zwiększania udziału obywateli" tak naprawdę zmniejszać ich prawa.

– Posłowie z Warszawy twierdzą, że osoby wskazane przez „centralę” lepiej niż rada gminy podzielą ją na okręgi wyborcze, że partyjni funkcjonariusze lepiej sprawdzą się w komisjach wyborczych. Twierdzą, że obywatele są za mało rozsądni, żeby mogli sami decydować, na ile kadencji wybrać wójta. Chcą zalegalizować „spadochroniarzy” - partyjnych kandydatów na radnych spoza gminy. Chcą z Warszawy decydować o tym, jak mają wyglądać sesje rady. Wiele pomysłów, zwłaszcza tych dotyczących organizacji wyborów, jest zupełnie księżycowych. Nie da się ich wykonać. Jeśli wejdą w życie, następne wybory będą katastrofą – przestrzega prezes ZMP.

Czytaj też: PKW rezygnuje z udziału w pracach nad Kodeksem wyborczym

Frankiewicz dodaje, że w projekcie ustawy są też dobre pomysły, które mogą służyć mieszkańcom, czy ułatwić zwalczanie nieprawidłowości - i te pomysły związek popiera. Zdaniem Frankiewicza nie dano samorządowcom jednak szansy, aby o tym porozmawiać.

– Zmiany są wprowadzane w ogromnym pośpiechu, jakby wstydliwie, bez rozmowy, konsultacji – ocenia. – Polscy samorządowcy zazwyczaj trzymają się z daleka od warszawskiej polityki. Zdecydowana większość z nas jest bezpartyjna. Wielokrotnie pokazaliśmy, że dla dobra naszych miast i wsi potrafimy się zarówno spierać, jak i porozumieć z każdym rządem. Również z rządem PiS. Niestety wygląda na to, że w tej sprawie władza nie chce naszej dobrej rady – dodaje prezes ZMP.

Przypomnijmy, że przygotowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projekt zmian w ordynacji zakłada m.in. dwukadencyjność władz samorządowych, zwiększenie uprawnień kontrolnych dla radnych czy zmiany w podziale okręgów wyborczych. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.