PPP wkracza do wymiaru sprawiedliwości

Nowosądecki wymiar sprawiedliwości jako pierwszy zaoferował partnerom prywatnym wspólne przedsięwzięcie. Chodzi o budowę nowej siedziby sądu rejonowego w tym mieście. Czy PPP z Temidą może się udać?
PPP wkracza do wymiaru sprawiedliwości
6 firm pozytywnie odpowiedziało na ogłoszenie nowosądeckiego sądu okręgowego, który poszukuje inwestora zainteresowanego budową nowego budynku sądu. Przedsięwzięcie to zakłada współpracę z partnerem prywatnym w zakresie zaprojektowania, wybudowania, sfinansowania i zarządzania obiektem.

Dotychczas Sąd Rejonowy w Nowym Sączu mieścił się w kilku budynkach, między innymi w historycznej siedzibie cesarsko-królewskiej prokuratury z końca XIX wieku.

- Podstawową potrzebą jest wybudowanie takiej siedziby, która spełnia standardy bezpieczeństwa, zapewnia odpowiednią powierzchnię sal rozpraw, magazynów oraz pozwala stworzyć wysoki komfort pracy i obsługi interesantów - podkreślano podczas spotkania, jakie pod koniec listopada odbyło się w Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z członkami grupy roboczej Platformy PPP, zajmującej się budynkami kubaturowymi.

W Nowym Sączu uznano, że czas najwyższy na zmiany, i to od razu rewolucyjne zwłaszcza, jeśli chodzi o finansowania budowy nowego gmachu. Wartość inwestycji wyniesie 50 mln zł netto. Wkładem podmiotu publicznego w to przedsięwzięcie będzie działka, na której zostanie zrealizowana inwestycja, przekazana partnerowi prywatnemu w dzierżawę na 22-letni okres obowiązywania umowy. Wkład partnera prywatnego, to specjalistyczna wiedza, dotycząca przeprowadzenia procesu inwestycyjnego oraz utrzymania i zarządzania nieruchomością, zastosowanie nowoczesnych technologii oraz finansowanie projektowania, budowy oraz zarządzania nową siedzibą sądu.

Z prawnego punktu widzenia taka inwestycja to nic innego, jak klasyczny przykład partnerstwa publiczno-prywatnego przy budowie budynku użyteczności publicznej. Ale czy specyfika sądu nie wymaga dodatkowych klauzuli w umowie?

- Partner prywatny będzie pobierał od Skarbu Państwa w zamian za udostępnienie obiektu na potrzeby sądu comiesięczną opłatę. Istnieje możliwość, że na przekazanej przez sąd działce stanie również inny budynek, z którego profity czerpałby już bezpośrednio partner prywatny. Zapisy zawieranej umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym powinny szczególnie restrykcyjnie potraktować tę kwestię, zastrzegając, że w sąsiedztwie sądu stanąć może na przykład punkt ksero czy księgarnia prawnicza. Samowola inwestora w tej kwestii może być niebezpieczna, bo budynek wymiaru sprawiedliwości powinien być usytuowany w maksymalnie neutralnym otoczeniu - podkreśla Magdalena Krawczyk prawnik z kancelarii Kaczor, Klimczyk, Pucher, Wypiór. - W takiej inwestycji nie ma miejsca na niejasności czy zbytnią swobodę partnera prywatnego - dodaje.

Po upływie terminu na jaki zawarta zostanie umowa strony przewidują dwie możliwości, albo w dalszym ciągu zarząd sprawowany będzie przez partnera prywatnego albo z powrotem teren zostanie przekazany w zarząd sądowi okręgowemu.
 
Ryszard Topyła, zastępca dyrektora Departamentu Budżetu i Inwestycji w Ministerstwie Sprawiedliwości twierdzi, że projekt w wielu aspektach może być następnie wykorzystany przez inne podmioty publiczne, zainteresowane projektami o podobnej skali i charakterze. Już pojawiają się pomysły podobnych inwestycji, między innymi w Katowicach.

- Może stać się tak, że w przyszłości zarząd instytucjami wymiaru sprawiedliwości przez podmioty prywatne nie będzie już nikogo dziwił. Umowy tego typu z sukcesem realizowane są m.in. w Irlandii czy Kanadzie - komentuje Magdalena Krawczyk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.