Problematyczny charakter wydatków na partnerstwo

  • Grzegorz Bednarczyk
  • 12-03-2012
  • drukuj
Teoretycznie uprawnione jest stwierdzenie, że „każdy wydatek dokonywany przez podmiot publiczny w bardziej lub mniej bezpośredni sposób wpływa na wielkość jego zadłużenia”. W przypadku PPP problem może sięgać jednak jeszcze dalej.
Problematyczny charakter wydatków na partnerstwo

Obowiązująca od pewnego czasu nowa ustawa o finansach publicznych wprowadziła nowy sposób obliczania limitów, mających ograniczać możliwość zadłużania się przez samorządy. Dotychczasowe limity (wciąż jeszcze obowiązujące) to wielkość skumulowanego zadłużenia odniesiona do dochodów jst (nie większa niż 60%) oraz wielkość kosztów obsługi długu odniesiona do tychże samych dochodów (nie większa niż 15%). Nowy wskaźnik, który będzie musiał być przestrzegany od 2014 r., zawarty w art. 243 nowej ustawy o finansach publicznych (więcej o nim było tu przed rokiem.

Ten nowy sposób obliczania to de facto stary wskaźnik wielkości kosztów obsługi długu odniesionej do wielkości dochodów. Zmienia się jednak dopuszczalny limit - nie będzie to, jak dotąd, 15%, ale obliczana osobno dla każdej jst i dla każdego roku średnia z wyliczonych dla trzech poprzednich lat stosunków nadwyżki operacyjnej (powiększonej o dochody ze sprzedaży majątku) do dochodów. Kluczem do limitu jest zatem owa nadwyżka operacyjna - im jest większa, tym większa średnia, tym więcej długu można spłacić, tym więcej długu można zaciągać.

Nadwyżka operacyjna budżetu jst to różnica między dochodami bieżącymi jst (a zatem dochodami nieprzeznaczonymi bezpośrednio na majątek i niepochodzącymi bezpośrednio ze sprzedaży majątku) a wydatkami bieżącymi jst (a zatem wszystkimi wydatkami z wyjątkiem wydatków inwestycyjnych, udziału w spółkach itp.). Im więcej zaś dochodów bieżących i im mniej wydatków bieżących, tym nadwyżka wyższa. Realizując jakąś inwestycję w normalnym trybie, sprawa jest dość prosta: wykonawca inwestycję realizuje, my płacimy mu za to wynagrodzenie, jest to wydatek inwestycyjny, a zatem majątkowy. Natomiast, gdy zaczniemy rozważać problem partnerstwa publiczno-prywatnego, zaczynają nam się rodzić gdzieniegdzie problemy.

Zacznijmy może od tego, gdzie problemu nie ma. Problemu nie ma wtedy, gdy zapłata wynagrodzenia w ramach partnerstwa po stronie zamawiającego przybiera charakteru zakupu udziałów w spółce. Taki wydatek to wydatek majątkowy (zaś późniejsze działania spółki na budżet jst nie wpływają).

Problemu nie ma także w takim zakresie, w jakim w ramach umowy PPP zamawiający (partner publiczny) ponosi część kosztów inwestycji w formie wkładu własnego (płaci częściowo za wykonanie inwestycji, niejako „bezpośrednio"). Wówczas mamy do czynienia z wydatkiem majątkowym, aczkolwiek sens PPP polega na tym, że ta bezpośrednia zapłata nigdy w całości nie rekompensuje kosztów wytworzenia majątku. Pozostaje zatem pozostała część. Jeśli wykonawca sam wypracowuje tę pozostałą część (np. świadcząc usługi osobom trzecim, które za to płacą), problem zamawiającego nie dotyczy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.