Przetargi blokują firmom dostęp do partnerstwa publiczno-prywatnego

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 29-07-2010
  • drukuj
Inwestorzy budowlani domagają się zniesienia wymogu wyboru podwykonawców w przetargu.
Przetargi blokują firmom dostęp do partnerstwa publiczno-prywatnego

Drogi, stadiony, parkingi, oczyszczalnie ścieków – wszystko to na Zachodzie powstaje za pieniądze prywatnych firm, które czerpią potem zyski z eksploatacji obiektów. Pobierają opłaty za parkowanie, zarabiają na biletach lub otrzymują opłaty od gmin. W Polsce partnerstwo publiczno-prywatne raczkuje. Samorządy sięgają po nie coraz częściej. Powód jest oczywisty: pustki w gminnej kasie. Niestety rygorystyczne przepisy zniechęcają teraz firmy do inwestycji publiczno-prywatnych – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Partner prywatny może na wstępnym etapie wskazać firmę, która pomoże mu wykonać koncesję. Kiedy koncesję dostanie ma obowiązek stosować niektóre przepisy prawa zamówień publicznych. I tu pojawia się sprzeczność. Musi  zorganizować przetarg na wybór podwykonawcy, jeżeli nie powierza robót spółce zależnej lub dominującej.

Zdaniem budowlańców te przepisy są irracjonalne i kompletnie nielogiczne. Po co jest ustawa o koncesji i o partnerstwie publiczno-prywatnym? Po co wybierany jest koncesjonariusz w konkurencyjnej procedurze, skoro potem, realizując koncesję, musi stosować prawo zamówień publicznych.

Biznes budowlany domaga się natychmiastowej zmiany prawa. Argumentuje, że ustawy o koncesji i o PPP miały być prawem przyjaznym dla współpracy przedsiębiorców prywatnych z podmiotami publicznymi. Tymczasem wymóg wyboru podwykonawców w przetargu jest niezgodny z tym duchem – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.