Warbud chwali resort rozwoju. "Mam wrażenie, że rząd wsłuchał się w potrzeby samorządów"

  • Bartosz Dyląg
  • 24-10-2016
  • drukuj
- Jeśli weźmiemy wszystkie cztery etapy PPP: etap projektowania, budowania, finansowania i zarządzania, daje to oszczędności w stosunku do klasycznych przetargów na poziomie nawet 20 proc. Przy wysokobudżetowych projektach to znacząca różnica - mówi Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbud.
Warbud chwali resort rozwoju. "Mam wrażenie, że rząd wsłuchał się w potrzeby samorządów"
- Silnie rozwijamy część PPP w naszej firmie, bo wierzymy, że jest to rynek przyszłościowy - podkreśla Mirosław Józefzuk, członek zarządu Warbud. (Fot. Warbud)

Jak wyglądają doświadczenia firmy Warbud z samorządami w zakresie PPP?

Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbud: – Warbud silnie rozwija swoje kompetencje w zakresie partnerstwa publiczno-prywatnego. Nie mamy wątpliwości, że jest to przyszłościowa formuła, będąca szansą dla polskich samorządów. Od kilku lat angażujemy się w większość postępowań PPP, kilkukrotnie byliśmy jedynym podmiotem, który złożył ofertę.

Niestety, jeszcze jakiś czas temu musieliśmy mierzyć się z wieloma mitami i przekłamaniami na temat partnerstwa, także podczas dialogu konkurencyjnego czy prezentacji oferty przed radnymi. Między innymi dlatego, widząc potrzebę – powołaliśmy do życia Akademię PPP wraz z którą organizujemy warsztaty, konferencje i różnego rodzaju inicjatywy edukacyjne.

Olbrzymie zasługi w promocji partnerstwa ma także Ministerstwo Rozwoju, które wspiera i zachęca samorządy do rozpisywania przetargów w tej formule. Wspólnie z instytucjami takimi jak Ministerstwo Rozwoju, PARP czy fundacjami i instytutami, chcemy wypracowywać  najlepsze standardy PPP.

Ale najważniejsze dla promocji są postępowania zakończone sukcesem.

– Zgadza się. Warbud realizuje obecnie pierwszy rządowy projekt PPP - budowę nowoczesnej siedziby sądu rejonowego w Nowym Sączu. Inwestycja o wartości ponad 125 mln zł prowadzona jest pod ścisłym nadzorem Ministerstwa Sprawiedliwości. Doskonała współpraca ze stroną publiczną pozwoliła nam, aby już po roku od wygranego przetargu zamknąć etap projektowy, finansowy i przystąpić do prac budowlanych. Planujemy oddanie budynku do użytku pod koniec przyszłego roku - po tym czasie będziemy odpowiedzialni także za efektywne zarządzanie budynkiem przez kolejne 20 lat.

Czytaj też: Duże projekty w PPP są za drogie

Jesteśmy także ściśle zaangażowani w postępowania PPP dotyczące termomodernizacji, w większości wspólnie z firmą Siemens. Największym tego typu projektem jest remont w połączeniu z podniesieniem efektywności energetycznej szpitala w Sosnowcu. Ponadto w Toruniu uczestniczymy w postępowaniu na budowę mieszkań komunalnych.

Samorządowcy rzeczywiście z nieufnością podchodzą do partnerstwa publiczno-prywatnego?

– W ostatnim czasie bardzo to się zmienia. Wciąż można jednak spotkać się z różnego rodzaju mitami na temat PPP. Jednym z takich przekłamań jest stwierdzenie, że jest to formuła trudna i droga, a przecież szereg udanych realizacji pokazuje, że to nieprawda.

Nasze firmy-siostry w Europie Zachodniej, Niemczech, Wielkiej Brytanii, realizują projekty PPP od kilkudziesięciu lat. Ich doświadczenia wskazują, że jest to formuła tańsza w stosunku do tradycyjnych form. Jeśli weźmiemy wszystkie cztery etapy PPP: etap projektowania, budowania, finansowania i zarządzania, daje to oszczędności w stosunku do klasycznych przetargów na poziomie nawet 20 proc. Przy wysokobudżetowych projektach to znacząca różnica.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.