Były premier o wyborach samorządowych: Najgłośniejszy będzie bój o Warszawę. Jest ona pierwsza na scenie polskiej polityki

  • Włodek Kaleta
  • 13-11-2017
  • drukuj
- Jesteśmy partią, która ma rozbudowane struktury terenowe i możemy obsadzić miejsca do rad wszystkich szczebli gmin, powiatów, województw, jak i wystawić równie dobrych kandydatów na urzędy prezydentów, wójtów, burmistrzów, którzy są wybierani w głosowaniu powszechnym – zapewniał PortalSamorzadowy.pl Leszek Miller, były premier RP.
Były premier o wyborach samorządowych: Najgłośniejszy będzie bój o Warszawę. Jest ona pierwsza na scenie polskiej polityki
W SLD trwają prace natury programowej, organizacyjnej, żeby w odpowiednim momencie ruszyć z kampanią - mówi Leszek Miller. Fot. archiwum SLD

• Jesteśmy w UE i każdy kraj oraz instytucja mogą się wypowiadać, tak jak my możemy wypowiadać się o sytuacji w innych krajach w UE.

• Opozycja jest podzielona. To sygnał, że nie ma mowy o jednej liście zjednoczonej opozycji zarówno w wyborach samorządowych, jak i parlamentarnych.

• SLD może obsadzić wszystkie miejsca, począwszy do rad wszystkich szczebli gmin, powiatów, województw, jak i wystawić równie dobrych kandydatów na urzędy prezydentów, wójtów, burmistrzów - deklaruje były premier.

***

Eurodeputowany PiS Zbigniew Kuźmiuk, komentując zamiary Komisji Europejskiej wobec Polski, powiedział, że praworządność w Polsce ma się świetnie, demokracja kwitnie, a KE stosuje wobec Polski podwójne standardy.

Leszek Miller: Pierwszym politykiem, który poprosił Komisję Wenecką o wypowiedź, był minister Waszczykowski. Miał więc jakieś pytania o zasadność decyzji, które PiS podejmuje. Nie trzeba się oburzać, że KE wypowiada się w sprawach Polski. Jesteśmy w UE i każdy kraj oraz instytucja mogą wypowiadać się, tak jak my możemy wypowiadać się o sytuacji w innych krajach Unii Europejskiej.

Odczuwam jednak jakby nadmiar tych interwencji KE. Powtarzające się zapowiedzi o możliwości uruchomienia jakichś instrumentów przeciw Polsce brzmią niczym sygnały wysyłane przez Komisję Europejską, że oprócz słów niewiele może. Jeżeli KE decyduje się na interwencję, niech ją przeprowadzi, a nie w nieskończoność zapowiada, że jest gotowa podjąć jakieś sankcje.

Wracając do wyborów samorządowych. PO zgłosiła swojego kandydata na prezydenta Warszawy – Rafała Trzaskowskiego – bez konsultacji z Nowoczesną, co wywołało w opozycji prawdziwą burzę. To znaczy, że podziały w opozycji zamiast zanikać przed wyborami, nadal będą się pogłębiać?

Oczywiście, że opozycja jest podzielona. Jest to sygnał, że nie ma mowy o jednej liście zjednoczonej opozycji zarówno w wyborach samorządowych, jak i parlamentarnych. Myślę jednak, że Trzaskowski ma szansę wygrać w Warszawie i że jest to najlepszy kandydat, jakiego PO mogła wystawić.

Jak pan ocenia politykę, którą PiS prowadzi wobec samorządów?

Słyszymy informacje o zmianach w ordynacji wyborczej, likwidacji okręgów wyborczych. Bardzo możliwe, że PiS zmieniając ordynację wyborczą, jak i wprowadzając inne zmiany, pójdzie w tę stronę, by wzmocnić swoje szanse na wygraną. Zwłaszcza w dużych miastach, gdzie PiS nie ma dużo sukcesów ani dużo prezydentów. Najgłośniejszy oczywiście bój będzie się toczył o Warszawę, bo jest ona pierwsza na scenie polskiej polityki.

Czytaj też: Jan Śpiewak: Jeśli Rafał Trzaskowski wygra, to układ w Warszawie przetrwa

SLD jest poza Sejmem, ale z większości sondaży widać, że w najbliższych wyborach może się w nim znaleźć. Przygotowujecie się już również do wyborów samorządowych?

Oczywiście, że tak. Jesteśmy partią, która ma struktury terenowe i możemy obsadzić wszystkie miejsca do rad wszystkich szczebli gmin, powiatów, województw, jak i wystawić równie dobrych kandydatów na urzędy prezydentów, wójtów, burmistrzów, którzy są wybierani w głosowaniu powszechnym.

Trwają w tej chwili prace natury programowej, organizacyjnej, żeby w odpowiednim momencie ruszyć z kampanią.

W wyborach parlamentarnych SLD dołączy do koalicji opozycji przeciwko PiS?

W Sojuszu nie było jeszcze dyskusji w tej sprawie. Dla nas „antypis” to za mało. Chcemy, by wybory były wokół programów. Trudno wyobrazić sobie koalicję, w której my uważamy, że dobrym pomysłem jest obniżenie wieku emerytalnego, a PO czy Nowoczesna uważają, że trzeba go wydłużyć. Przeszkodą na drodze koalicji opozycyjnej w wyborach parlamentarnych mogą być poważne różnice programowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan Leszek może sobie z Panem Lechem pogaworzyć - nie dla nas ten kit i beton.

Bogdan Sitnicki, 2017-11-14 12:51:14 odpowiedz

Widać, że lewica z pewną nieśmiałością podchodzi do kwestii przyszłej władzy, jakby czuła garb ciążącej na nich przeszłości. A przecież lewica wciąż jest ludziom potrzebna.

Lew, 2017-11-14 12:37:48 odpowiedz

Do wdzivny: Kłótnia pisze się przez o z kreską

MP, 2017-11-13 21:02:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE