Ekspert krytycznie o propozycjach prezydenta. "Pamiętam ławników śpiących na rozprawach"

Dlaczego prezydenckie ustawy o SN i KRS nie budzą entuzjazmu nawet w PiS, a powrót ławników to zły pomysł? To niektóre z pytań PortalSamorzadowy.pl z rozmowy z Maciejem Gutowskim, profesorem nauk prawnych, dziekanem Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.
Ekspert krytycznie o propozycjach prezydenta. "Pamiętam ławników śpiących na rozprawach"
- Dzisiaj w procesie sądowym powinniśmy odchodzić od tradycyjnej koncepcji ustalania faktów metodą „materiału osobowego”, czyli zeznań świadków, wyjaśnień oskarżonego czy opinii biegłych - mówi Maciej Gutowski. /fot.arch.ORA Piotr Robakowski/

• Zaproponowane zmiany odnoszą się przede wszystkim do ustroju sądów oraz powoływania lub odwoływania sędziów. Natomiast w ogóle nie dotknęły problemów najważniejszych dla sprawności pracy sądów.

• W wymiarze sprawiedliwości jest wiele do poprawienia. Nie zrobi się tego bez głębokich zmian systemowych. Same zmiany personalne niewiele pomogą.

• Wymiar sprawiedliwości to skomplikowana machina, dlatego tylko część spraw nadaje się do prowadzenia w składzie ławniczym.

****

Prezydenckie „nowe otwarcie” na problemy sądownictwa okazało się kłopotliwe dla PiS. Platforma i Nowoczesna są zdecydowanie bardziej krytyczne. Przekonują, że tak naprawdę prezydent podjął próbę – nieudaną jak się okazało – zmiany niekonstytucyjnych ustaw nie poprzez naprawę wadliwego prawa, ale wprowadzenie poprawek w Konstytucji. Jak pan ocenia przedstawione projekty?

Maciej Gutowski: - Bez entuzjazmu. Koncept prezydenckich zmian, choć nie wpisuje się w pełni w linię zmian w sądownictwie zaproponowanych wcześniej przez partię rządzącą, to jednak jest do niej niezwykle zbliżony.

Zaproponowane projekty są lepsze niż to, co zgłosili posłowie PiS. W porównaniu z zawetowanymi ustawami projekty prezydenckie są jednak mniej kontrowersyjne. Czy jest to jednak wystarczające panaceum na wymiar sprawiedliwości?

Jak pan uważa?

- Absolutnie nie. Proponowane zmiany odnoszą się przede wszystkim do ustroju sądów oraz powoływania lub odwoływania, czyli wygaszania kadencji sędziów, zarówno funkcyjnych, jak i orzekających sędziów SN. Natomiast w ogóle nie dotknęły materii dla sprawności pracy sądów najważniejszych. Nie od tego jednak jest Kancelaria Prezydenta, by przygotowywać projekty ustaw, zmian systemowych, które powinny wyprzedzać zmiany ustrojowe. Czyli takie, które bezpośrednio dotyczą rozpatrywanych w sądach spraw obywateli. Ten obszar wymiaru sprawiedliwości pozostał nietknięty.

To dobrze czy źle?

- Bardzo źle, ponieważ zamiast rozpoczynać zmiany od usprawnienia tego, co źle działa, to rozpoczyna się je od całkowicie idealizującej koncepcji, że by sądy zaczęły działać dobrze, wystarczy wymienić ludzi.

To tak nigdy nie działa. Wszyscy wprawdzie oczekujemy, że jak się zmieni trenera, to nagle najgorsza drużyna zacznie grać wspaniale. Rzadko tak się dzieje. Najczęściej jednak jest tak, że jeśli nie przeprowadzi się głębokich zmian systemowych, zmiany personalne niewiele pomogą.

A przecież w wymiarze sprawiedliwości mamy wiele do poprawienia. Chociażby procedury. Konieczne jest ich uproszczenie, ujednolicenie, odformalizowanie, zmniejszenie barier sądowych, opłat, zmniejszenie formalizmu i arbitralności. Czekamy na proobywatelskie orzekanie ze zmniejszeniem władczości w sądach, przyspieszenie prowadzenia spraw oraz cały szereg innych usprawnień, których wymaga wymiar sprawiedliwości. Do tej pory, przez dwa lata rządów PiS, takiej zmiany nie zaproponowano.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A dlaczego "tak sprawnie" działa przewlekłość pracy sądów ??? Bo tak życzą sobie sędziowie i adwokaci, którzy po uzgodnieniu "kogo należy okraść" tak manipulują sprawą i biegłymi aby jak najwięcej na tym zarobić. A kudy nam do czasów, kiedy amerykański sędzia, po doprowadzeniu zł...odzieja przez policjanta, wydawał wyrok "od ręki" a następnie stukał drewnianym młotkiem w stół i ogłaszał: "następna sprawa" ! ??? rozwiń

emerytowanywoźny, 2017-10-03 11:52:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE