Kamila Gasiuk-Pihowicz: PiS w sposób uczciwy nie wygra wyborów samorządowych

  • Bartosz Dyląg
  • 25-04-2017
  • drukuj
Rozmawiamy z Kamilą Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, najlepszą poseł 2016 r. wg czytelników portalu Parlamentarny.pl.
Kamila Gasiuk-Pihowicz: PiS w sposób uczciwy nie wygra wyborów samorządowych
Nowoczesna bardzo docenia samą potrzebę tworzenia związków metropolitalnych, ale ale widzimy metropolię zupełnie inaczej niż PiS - mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz (fot.bad)

• PiS ma pełną świadomość tego, że w normalny, uczciwy sposób ma małe szanse na wygranie wyborów samorządowych w Warszawie, stąd pomysł na ustawę metropolitalną. Jej główną konsekwencją byłaby manipulacja granicami okręgów wyborczych i doprowadzenie do zwycięstwa PiS - mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

 • PiS bardzo ceni centralizację, skupianie władzy w ręku wąskiej grupy ludzi lub nawet jednej osoby. To między innymi dlatego samorządność tej partii tak bardzo nie pasuje. W efekcie samorządy od półtora roku dostają kolejne ciosy - dodaje także Kamila Gasiuk-Pihowicz.

• Przyszłość samorząd w Polsce będzie tematem dwóch ważnych i silnie obsadzonych debat w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Tutaj link do bezpłatnej rejestracji.

****

Jest pani zwolenniczką metropolii warszawskiej w takim kształcie, jaki proponuje PiS.

– Żartuje pan? Nowoczesna bardzo docenia samą potrzebę tworzenia związków metropolitalnych. Sami przygotowaliśmy ustawę dotyczącą Poznania i okolic. Planujemy podobne projekty dotyczące Krakowa, Wrocławia czy Trójmiasta, ale widzimy metropolię zupełnie inaczej niż PiS.

To znaczy jak?

– Po pierwsze, dla nas fundamentalne znaczenie ma dobrowolność. To mieszkańcy muszą chcieć powołania metropolii i to do nich musi należeć ostateczna decyzja. Nie może być tak, że kilka osób na Nowogrodzkiej narzuca sposób życia 2,5 milionom ludzi.

Po drugie, muszą być wskazane źródła finansowania. Na podstawie ustawy o dochodach JST, jeśli tworzy się związek metropolitalny, można sięgnąć po konkretne pieniądze, 5 proc. PIT ściąganego z tego obszaru. To są konkretne pieniądze, w przypadku Poznania to około 140 mln zł.

Zatem z pewnością przyłączy się pani do chóru, który woła, że tzw. ustawa Sasina przedkłada interes partyjny nad obywateli.

– Praktycznie wszyscy mieszkańcy Warszawy i okolic to dostrzegają. Ja również. Ta ustawa nie została zaprojektowana po to, by rozwiązać problemy obywateli - dla nich niesie koszty, a korzyści przynosi politykom PiS.

PiS ma pełną świadomość tego, że w normalny, uczciwy sposób ma małe szanse na wygranie wyborów samorządowych w Warszawie, stąd pomysł na tę ustawę. Jej główną konsekwencją byłaby manipulacja granicami okręgów wyborczych i doprowadzenie do zwycięstwa PiS.

Zarówno mieszkańcy gmin podwarszawskich, jak i Warszawy jasno powiedzieli, że nie chcą tej ustawy. Świadczą o tym m.in. jednoznaczne wyniki referendum w Legionowie. Ta ustawa powinna trafić do kosza.

Jak pani próbowałaby przeprowadzać tak ważne zmiany bez konsultacji społecznych?

– Skąd taki pomysł? Nie robiłabym tego bez opinii mieszkańców, bo to niemożliwe. Narzucanie 2,5 mln osób takiego rozwiązania bez konsultacji, to przejaw buty i arogancji władzy w wykonaniu partii Jarosława Kaczyńskiego.

Rzekome “konsultacje”, które teraz są prowadzone, to w rzeczywistości forma manipulacji opinią publiczną. W tak zwanej ankiecie padają pytania z gatunku: “czy chcesz być piękny, zdrowy i bogaty?”. Poza tym przewidziano na nie zaledwie kilkanaście dni, a wszyscy wiemy, że nie da się przeprowadzić poważnej debaty publicznej w tak skomplikowanej sprawie, w tak krótkim czasie. Mam wrażenie, że PiS boi się rozmowy z ludźmi.  

Według założeń PiS ma być to metropolia potężna, czyli wszystko pasuje.

– Proszę nie żartować, bo mówimy o poważnej kwestii. Przykładem jest pytanie: czy chcesz, by dzielnice miały wzmocnione kompetencje? Ta ustawa zupełnie o tym nie mówi. Pytanie dotyczące jednego biletu w całej Warszawie w pierwszej strefie też jest manipulacją, bo nikt nie wspomina o tym, że wymagałoby to wielu inwestycji, które na pewno podniosłyby cenę biletów. Niektórzy mówią, że cena biletów mogłaby wzrosnąć nawet trzykrotnie.

 


KOMENTARZE (17)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Ja.: Głupszego komentarza trudno sobie wyobrazić, choć rzeczywistość polityczna poszerza wyobraźnię Polaków do niebotycznych rozmiarów.

Rex 67, 2017-05-09 23:08:15 odpowiedz

myszko-agresorko. Specjalistami od fałszowania wyborów jet PO i cała Wasza totalna opozycja. Czym chcecie wygrać wybory,i z kim?Ile Was było na marszu wolności? A wiesz, ilu jest Polaków?

Ja., 2017-05-07 12:33:23 odpowiedz

Pis tylko i wyłącznie chce załatwić swoje interesy tą ustawą, a pisze to jako mieszkaniec takiej miejscowości, niech nas przyłączą te buce z pisu-aru to na 100 nie wygrają wyborów bo nastroje są takie że jak przegną to elektorat się odwróci ... Niech się rozeznają jak i co to sami będą widzieli że w...ięcej stracą niż zyskają a później, teraz do samorządów no i parlamentarne później ... ludzie takie rzeczy pamiętają , a że już dali marchewkę 500 i emerytury to już im nic nie zostało tylko kij :) rozwiń

marekmarkowski, 2017-05-06 19:20:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE