Prezydent Kalisza: "Mamy bardzo dobrą sytuację finansową. Wszyscy nam zazdroszczą"

  • Bartosz Dyląg
  • 17-07-2017
  • drukuj
- Jeśli chodzi o wielkość, oczywiście nie jesteśmy samorządem ogromnym, metropolitalnym jak największe miasta, natomiast mamy bardzo dobrą sytuację finansową i dlatego gramy w pierwszej lidze - w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl mówi Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza.
Prezydent Kalisza: "Mamy bardzo dobrą sytuację finansową. Wszyscy nam zazdroszczą"
Mamy bardzo dobrą sytuację finansową - mówi Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza. fot. mat. prasowe

Z kolei są też takie rozwiązania typowo do mieszkańców skierowane. Czyli, na przykład – może sobie przez internet oglądać sesję, wiedzieć jak radni glosują. Przez internet może sobie zamówić miejsce w kolejce w urzędzie, załatwić w urzędzie sprawę…

Ale to są takie bardzo proste rozwiązania na podstawowym poziomie. Czy nie ulegliście państwo jakiemuś mirażowi pod wpływem firm IT?

– My wdrażamy to, co jest użyteczne. Więc jeżeli mamy możliwość pozyskania pieniędzy na to, żeby ludzie jeździli nowymi autobusami, do tego robimy ścieżkę rowerową, dajemy informację w czasie rzeczywistym o której przyjedzie autobus i montujemy nowoczesne, ledowe oświetlenie, gdzie można jeszcze podłączyć pod to miernik czystości powietrza, to ja uważam, że to jest dobre dla mieszkańców. A czy to jest miraż, czy nie… Wydaje mi się, że nie. To są rzeczy użytkowe. Natomiast jak się ciągle mówi o Big Data, chmurach, to może faktycznie ludzie niewiele z tego rozumieją.

Naprawdę pan uważa, że nie powinno się ludziom, mieszkańcom tłumaczyć, co to wszystko oznacza?

– Po pierwsze, to mieszkaniec bardzo często wie dużo więcej o różnych rozwiązaniach technologicznych niż urzędnik czy prezydent. Nie oszukujmy się. Więc żebyśmy też nie popadli w myślenie, że mieszkaniec to jest ten, co nie wie i trzeba mu tłumaczyć. Jeżeli mieszkaniec będzie zainteresowany…

…jak się wydaje pieniądze.

– Zainteresowany tym, jak się wydaje pieniądze -  oczywiście. Natomiast o rzeczach, o których ja mówię, czyli nowych autobusach i tak dalej, to ja nic nie muszę tłumaczyć, bo to są rzeczy proste, które mieszkańcy Kalisza w lot rozumieją. Tu nie ma kłopotu.

Czyli ustawiłem się w takiej pozycji mieszkańca Kalisza, który nie ma dostępu do internetu i nie jest na bieżąco z nowinkami.

– Są tacy mieszkańcy Kalisza, którzy nie używają internetu. Oni nie będą korzystali z aplikacji jak dojechać, tylko zerkną sobie na przystanku, kiedy pojedzie ich autobus, skorzystają z biletomatu, pojadą tym nowoczesnym hybrydowym autobusem, który mniej wyemituje spalin i dzięki temu będą zdrowsi. Wydaje mi się, że to jest naturalne, nie ma chyba tutaj co tłumaczyć.

OK. Niech pan mi w takim razie powie – przyszłość komunikacji w mieście to jest komunikacja publiczna, samochody prywatne, współdzielenie, czy rower?

– Powiem tak – musimy przede wszystkim wrócić do tego, że ludzie musza zacząć chodzić. I muszą mieć miejsce do tego chodzenia i do spędzania czasu.

Jeżeliby udało się tak zrobić, że skoro dzisiaj w Kaliszu każda rodzina ma statystycznie po dwa samochody, to jeden z nich byłby elektryczny, a spalinowy byłby ten do długich podróży, to już zyskujemy, tak? Jeżeli część ludzi w ogóle by zrezygnowała z samochodów i pojechała autobusem miejskim, bądź rowerem miejskim od wiosny do jesieni, to też na tym wygrywamy. Natomiast w jaką stronę to pójdzie? 

Kaliszanie bardzo lubią samochody. I mamy o tyle problem, że jesteśmy stosunkowo małym miastem, niecałe siedemdziesiąt kilometrów kwadratowych, ale jesteśmy miastem, które daje usługę większej liczbie mieszkańców obszaru funkcjonalnego niż liczba mieszkańców miasta. A ci wszyscy ludzie też przyjeżdżają samochodami. Musimy więc myśleć o tym, żeby jednak zadbać o to, żeby to śródmieście było strefą gdzie jest mniej emisji spalin, by ludzie mogli tam spędzać czas.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.