Zamierzam dokończyć kilka spraw

  • Jan Bazyl Lipszyc/Nowy Przemysł
  • 12-10-2010
  • drukuj
Dlaczego czwarty raz startuje w wyborach samorządowych, co ma jeszcze do zrobienia i jak zamierza ściągać inwestorów do miasta – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
Zamierzam dokończyć kilka spraw

Jest pan w elitarnym gronie kilku prezydentów dużych miast, którzy pełnią obowiązki trzecią kadencję. Dlaczego czwarty raz startuje pan w wyborach?

Zangażowanie w pracę samorządu zawsze traktowałem w kategoriach zadań do realizacji. Nowa kadencja da mi możliwość dokończenia kilku wielkich inwestycji, których przygotowywanie zaczynaliśmy w latach 2002-2006. Ich realizację rozpoczęliśmy pod koniec obecnej kadencji. To naturalne ludzkie pragnienie, aby dokończyć to, o czym się myślało, a potem zaczynało robić.

O jakie inwestycje chodzi ?

Zacznę od najdroższych, czyli drogowych: budowa trasy Sucharskiego z pierwszym w Polsce tunelem pod rzeką, pod Martwą Wisłą; przebudowa ul. Słowackiego. Jest też rozbudowa portu lotniczego, budowa Europejskiego Centrum Solidarności i Teatru Szekspirowskiego. Do 2014 r. chcemy też ukończyć inwestycje przeciwpowodziowe – rozbudowę zbiorników retencyjnych, modernizację średniowiecznego kanału Raduni. Zamierzamy wymienić tabor tramwajowy i wybudować nowe linie.

Około 25 proc. budżetu Gdańska idzie na inwestycje. Priorytetem jest poprawa infrastruktury?

Najważniejsza jest modernizacja i rozbudowa kręgosłupa komunikacyjnego miasta. Nie stać nas teraz na modernizację dróg międzydzielnicowych i dzielnicowych, czego też oczekują mieszkańcy. Skupiamy się na głównych trasach, mając nadzieję, że w przyszłości zajmiemy się drogami niższej kategorii. Dlaczego przede wszystkim główne trasy? Bo na nie otrzymujemy dotacje unijne. W budżecie 2010 r. na inwestycje przeznaczyliśmy 670 mln zł.

Jak przekona pan gdańszczan, żeby czwarty raz na pana głosowali?

Warunkiem rozwoju jest konsekwencja. Przez 12 lat udowodniłem, że konsekwentnie realizuję postawione przede mną zadania. Uważam, że jestem zawodowcem na tym stanowisku. Wiem, jak wygląda kuchnia zarządzania miastem i jak wygląda od kuchni funkcjonowanie rządu w Warszawie. Wiem, gdzie pójść i do kogo zapukać. Cały czas się uczę, ale mam tę przewagę nad innymi kandydatami, że nie muszę się uczyć rzeczy podstawowych. Mogę z biegu kontynuować inwestycje i inne zadania, a każdy inny musiałby się uczyć cztery lata albo więcej. Chcę zostawić po sobie coś konkretnego, wymiernego, użytecznego dla mieszkańców oraz stworzyć warunki do dalszego rozwoju miasta. Ale zdaję sobie sprawę, że na pewnym etapie trzeba będzie rozstać się z dotychczasową pracą.

Ale jeszcze nie teraz?

Nie. Mam 45 lat, dużo energii i doświadczeń – pozytywnych i negatywnych.

Co w tym czasie udało się zrobić?

Mamy najbardziej nowoczesny tabor autobusowy w Polsce – wszystkie pojazdy są niskopodłogowe i ekologiczne. Zaczęliśmy modernizację taboru tramwajowego – 35 nowych zestawów – i rozbudowę linii.

Po Trójmieście, bo komunikację trzeba oceniać z perspektywy całej metropolii, jeździ sie lepiej niż np. po Warszawie?

Trudno powiedzieć, ale jak ktoś narzeka, mówię pojedź do Warszawy, a zobaczysz, co to są prawdziwe korki.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Muszę dokończyć chałupę dla dziatwy i zabezpieczyć swoją starość , tak powinien robić kampanię .

były S, 2010-10-12 15:02:02 odpowiedz

Popieram PO, nie popieram Adamowicza. Powinien w końcu odejść, bo zarządzanie miastem w jego wydaniu jest fatalne. A inwestycje, szczególnie te o których mówi, to plany sprzed dzisięcioleci, których do tej pory - przez 12 lat - nawet nie zaczął. Dzięki niemu miasto stoi w niemiłosiernych korkach, dr...ogi są dziurawe, a transport publiczny to po prostu farsa...! rozwiń

gdańszczanin, 2010-10-12 14:10:27 odpowiedz


kasta się utrzyma u korytka

Kaczmar, 2010-10-12 13:41:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE