PARTNER PORTALU
  • BGK

Znany wójt bez ogródek: Nie ma funduszy unijnych bez wazeliny. A starosta? Niewiele robi i ma mnie w nosie

  • Piotr Toborek    3 lutego 2017 - 00:01
Znany wójt bez ogródek: Nie ma funduszy unijnych bez wazeliny. A starosta? Niewiele robi i ma mnie w nosie

Wójt Artur Szewczyk z Przemysławem Babiarzem po maratonie w Łodzi (fot.facebook)

Wie pan, jak się mówi o wójtach, którzy coś robią? Że robi, bo z każdej inwestycji coś ma. Ogromnie mnie to denerwuje, ale oczywiście są i tacy wójtowie, którzy się jakoś w wyborach prześlizgują, a mnie pytają – po co ty tyle robisz? Jeśli nic nie robisz, to nikt cię nie skontroluje, nie będzie się czepiał, nie będą mieli do ciebie pretensji, że coś źle działa – mówi Artur Szewczyk, wójt Ciepielowa w województwie mazowieckim.




„Mazowiecka Gmina Roku 2011” za wybitne zasługi oraz całokształt działalności na rzecz województwa mazowieckiego, „Medal Pro Masovia”, „Lider Regionu 2015 w kategorii Inwestycje”, „Lider Regionu 2016 w kategorii Gmina Przyjazna Mieszkańcom”, „Orzeł Polskiego Samorządu 2016”: wygrywa pan i pana Ciepielów konkursy, rankingi, głosowania. A Ciepielów leży w powiecie lipskim, gdzie bezrobocie sięga 20. proc., przez granicę powiat radomski, gdzie jeszcze gorzej. Jak pan to robi?

Artur Szewczyk wójt Ciepielowa: - Dobrze się promuję. Nieraz słyszę, także od kolegów samorządowców, że zgłaszam się do wszystkich konkursów i płacę za to, żeby nagrody dostawać. Co mogę powiedzieć? Zgłaszajcie się, niech jedna czy druga komisja oceni, co zrobiliście. Ja mam się czym pochwalić, a że skromy nie jestem, to się chwalę.

Faktycznie większość takich konkursów wiąże się z jakąś opłatą, to prawda, ale co dzisiaj na świecie jest za darmo?

Potrafi się pan promować, bo i blog i konto na Facebooku...

- Gminnego bloga prowadzę już długo, Facebooka nie doceniałem, a ma swoje zalety. Tego, czego nie napisałbym na blogu, bo wójtowi nie wypada na oficjalnym blogu, to piszę na Facebooku.

Facebook pozwala szybko wysłać informację, sam to obsługujesz, bez informatyka i jak trzeba, to się od razu wrzuca. Poza tym trafia się do wszystkich mieszkańców chyba od 11. roku życia. Mogę tam też wrzucić osobiste informacje, na stronie gminy nie zamieszczę, że przebiegłem ultramaraton karkonoski, a tu mogę, czemu nie.

Dzieci przeczytają i powiedzą rodzicom: Mamo, wiesz, ten wójt to jest wariat, on wbiegł zimą na Kasprowy Wierch. Ja tego medium nie doceniałem, a w ostatnich wyborach docenili moi przeciwnicy. Nawet nie widziałem, co oni o mnie na tym Facebooku piszą i mało co nie przegrałem wyborów.

To może czas na kolejne media społecznościowe?

- Nie, na Twittera przecież nie będą wchodził, to nie Warszawa. Wystarczy, to i tak kosztuje sporo czasu, a jeszcze wydajemy gazetkę.

Powie ktoś, że pan się promuje za pieniądze gminy.

- Piszemy tam oczywiście o tym, co zrobiliśmy, ale chodzi o co innego. W naszej małej gminie jest aż 31 miejscowości i ludzie z jednej strony gminy nie wiedzą nic o tych z drugiego końca. Tu przecież nie ma innych mediów, lokalnego radia, telewizji. Dlatego trzeba pisać co, gdzie i dlaczego zrobiliśmy i ile to kosztowało. Ludzie mają prawo wiedzieć, co się dzieje w gminie.

Miałem przykład za poprzedniego wójta, że przychodzi babka i pyta: A wójt to jest? Mówię nie ma, bo ciężko chory. A ona na to, szkoda, taki porządny, z takimi wąsami. To ja muszą tłumaczyć: - Pani, tego to już cztery lata nie ma.

Promocja promocją, ale jak sam pan mówi, trzeba coś zrobić, żeby było się czym chwalić. Co zrobiliście?

- Mam takie hobby i interesuję się ekonomią. Kombinuję, jak robić, żeby było taniej i oszczędniej. Ostatnio zbudowaliśmy salę sportową za niecałe 500 tysięcy. Sam nie wiem, jak mi się to udało, ale się udało. Powie ktoś, co to za salka, ale uważam, że inwestować trzeba na miarę potrzeb, bez gigantomanii. Nie sztuka zbudować wielką halę, tylko kto potem zapłaci za jej utrzymanie? Nas stać na taką salę i taką zbudowaliśmy.







KOMENTARZE (6)

  • Słodko, 2017-02-05 02:49:04

    Faktem jest, że nasz Pan Wójt jest specyficznym człowiekiem. Z jednej strony stara się, żeby nasza gmina ładnie wyglądała, funkcjonowała oraz się rozwijała. Fajnie Panie Wójcie ale to nie wszystko. Gdzie szacunek do mieszkańców? Do osób które poniekąd głosowali na Pana?? Jak to jest, że jeśli przych...odzi do Pana kobieta młoda czy starsza w Pana rozumieniu "babka" to zostaje przyjęta na zasadzie "mów szybko i spadaj bo nie mam czasu". A poza tym znalazłoby się jeszcze pare osób w gminie z takim samym poczuciem humoru.  rozwiń
  • Zniesmaczeni, 2017-02-04 12:56:13

    Wójt z wąsami to wspaniały człowiek,któremu niektórzy nie dorastali do pięt.Cenił każdego człowieka i potrafił usłyszeć , a nie tylko słuchać.Jeżeli chodzi o kadencyjność to wybierać należy takiego.który doceni to , ze pracować można krótko ,ale owocnie .Liczyć się więc powinno dobre słowo na ulicy ...od mieszkańców gminy,a nie artykuły za pieniądze na promocję gminy.Jeśli ktoś odwiedza gminę to jest to petentka, a nie babka. A przy wąskiej drodze stoją zabudowania gospodarskie, a nie chałupy.Czyżby narcyzm?  rozwiń
  • polski obywatel, 2017-02-04 12:51:12

    Wam kury puszczać prowadzić a nie politykę robić.