• PARTNERZY PORTALU

Katowice, Cieszyn: Kolejny żłobek dla dzieci wykładowców oraz studentów na Uniwersytecie Śląskim

• Na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach powstał trzeci żłobek.
• Do żłobka można zapisywać dzieci w wieku od 21 tygodnia życia do 3 lat.
• Największym zainteresowaniem żłobki cieszą się wśród doktorantów i pracowników naukowych.
Katowice, Cieszyn: Kolejny żłobek dla dzieci wykładowców oraz studentów na Uniwersytecie Śląskim
Żłobki zostały dofinansowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (fot.facebook.com/Żłobek-Uniwersytet-Przyjazny-Rodzinie)

Sieć uniwersyteckich żłobków rozwija się w Katowicach i Cieszynie. Trzeci żłobek, m.in. dla dzieci wykładowców oraz studentów Uniwersytetu Śląskiego, został otwarty w poniedziałek w centrum Katowic. Z tej możliwości korzystają najczęściej m.in. młodzi naukowcy.

Otwieranie żłobków ma zapobiegać sytuacjom, gdy pojawienie się dziecka zmusza młodych rodziców do przerwania studiów czy rezygnacji z pracy naukowej. Program jest też odpowiedzią na częsty problem z miejscami opieki w placówkach samorządowych.

Pierwszy żłobek Uniwersytet Śląski uruchomił w 2013 roku w Katowicach. Grupę docelową stanowili wówczas pracownicy uczelni przebywający na urlopach macierzyńskich/ojcowskich oraz wychowawczych. Uruchomienie żłobka miało im pomóc w powrocie do czynnego życia zawodowego. Na cele żłobka zaadaptowana została część budynku, w którym dawniej mieściła się stołówka studencka.

Dwa kolejne żłobki otwarto kolejno w połowie grudnia w Cieszynie oraz w poniedziałek w Katowicach. Podobnie jak w przypadku pierwszego żłobka są one prowadzone we współpracy uczelni z Fundacją Wychowanie i Sztuka "Elementarz". "Ułatwiamy w ten sposób pracownikom powrót do czynnego życia zawodowego, a studentom - kontynuowanie nauki" - poinformowała uczelnia.

Aleksandra Pasek z otwartego w poniedziałek żłobka powiedziała, że pierwszeństwo w przyjęciu mają dzieci matek i ojców pracujących w Uniwersytecie Śląskim oraz dzieci studentów tej uczelni. "Żłobek otwarty jest dla wszystkich, to znaczy, jeśli zostaną miejsca, to chętnie przyjmiemy dzieci spoza tej grupy docelowej" - dodała.

"To bardzo dobra propozycja w dzisiejszych czasach, bo przecież coraz dłużej się pracuje. Babcie również mają coraz mniej czasu dla wnuków ze względu na pracę zawodową" - dodała.

Placówka jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 6 do 18. Łącznie jest w niej 6 sal, w tym trzy sypialnie oraz m.in. kuchnia, zmywalnia, gabinet socjalny, szatnia, toalety.

Do żłobka można zapisywać dzieci w wieku od 21 tygodnia życia do 3 lat. Odpłatność za jedno miejsce wynosi 300 zł miesięcznie oraz dodatkowo 12,5 zł za dzienne wyżywienie. Osoby spoza grupy docelowej płacą miesięcznie 400 zł oraz 100 zł za artykuły higieniczne. Kwota za wyżywienie jest taka sama.

Jak powiedział rzecznik Uniwersytetu Śląskiego Jacek Szymik-Kozaczko, największym zainteresowaniem żłobki cieszą się wśród doktorantów, młodych pracowników naukowych. "Wielu z nich ma małe dzieci, a praca nad doktoratem - w laboratorium czy bibliotece - pochłania często sporo czasu" - powiedział Szymik-Kozaczko. Dodał, że w planach jest powiększenie liczby żłobków.

Koszt realizacji zadania dla Cieszyna to, jak poinformował rzecznik uczelni, ponad 300 tys. zł (24 miejsca), a w przypadku Katowic - ponad 570 tys. zł (45 miejsc).

Żłobki zostały dofinansowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 - "Maluch 2015". W przypadku Cieszyna dofinansowanie wyniosło ponad 100 tys. zł, a Katowic - ok. 220 tys. zł. "Uczelnia udostępniła budynki" - dodał rzecznik uniwersytetu.

Pierwszy żłobek otwarty w 2013 roku, powstał w ramach projektu unijnego "Uniwersytet przyjazny rodzinie".

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dwie moje córki chodzą do placówek Fundacji Elementarz. Do szkoły i żłobka. Od kilku lat przyglądam się jak działa zarówno szkoła, jak i fundacja. Jestem bardzo zadowolona. Zarówno z oferty programowej jak i z opieki w żłobku. Córka, która jest w podstawówce nie chodzi na żadne zajęcia dodatkowe poz...a szkołą. Basen, dwa języki, zajęcia plastyczne na niebywale wysokim poziomie! Nie jest obarczana lekcjami domowymi, nawet jeśli naprawdę niewiele czasu to zajmuje. W żłobku panie są troskliwe, a zajęcia naprawdę ciekawe. Należę do mam, które chcą, by dzieci przede wszystkim miały dzieciństwo, fundacja mi to ułatwia. Nauka jest oczywiście ważna, ale jest też czas na zabawę. Pozdrawiam Elementarz! Jesteście SUPER!!! rozwiń

Zadowolona mama , 2016-01-27 12:10:58 odpowiedz

Do Doktorantka: w takim razie to zakład powinien zadbać o to, żeby były dostępne dla jego pracownika... organ prowadzący musi utrzymać żłobek i jego pracowników.Grupa docelowa w żłobku na Ligocie to powracający do pracy rodzice, m.in.pracownicy UŚ, nie studenci. Proszę doczytać nastepnym razem. I ni...e oceniać całej Fundacji, po kontakcie z jedną osobą. Pozdrawiam rozwiń

., 2016-01-26 07:42:50 odpowiedz

Do .: Właśnie dziwi mnie, że UŚ podjął współpracę tym bardziej, że żłobek został otworzony 4 miesiące później. Z tego co wiem (przynajmniej tak było jeszcze w 2015 roku) w grupie 20 osobowej na Ligocie była 3 dzieci, których rodzice byli związani z uczelnią, tak więc wynik marny skoro niby ma być dl...a wykładowców i studentów. Nie chodzi o kwestię czy stać mnie czy nie, lecz o fakt, że żłobki przyzakładowe tudzież przyuczelniane powinny być dostępne dla Kowalskiego, który nie zarabia kokosów. Pozdrawiam rozwiń

Doktorantka, 2016-01-25 21:04:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE