Bytom: ruszy gminny program rewitalizacji

Kompleksowa odnowa miasta ma potrwać 7 lat i kosztować ok. 1 mld zł. Wśród celów znalazły się m.in. walka z ubóstwem, pobudzenie gospodarki.
Bytom: ruszy gminny program rewitalizacji
Bytom zalicza się do miast woj. śląskiego, w których skupiło się najwięcej problemów gospodarczych i społecznych/Fot. wikipedia

Prace nad tym gminnym programem, to - jak zaznaczył w czwartek bytomski samorząd - "kolejny krok miasta w pozyskaniu środków unijnych z Obszaru Strategicznej Interwencji (OSI)".

"Bez uchwalenia tego programu nie będziemy mogli rozpocząć procesu rewitalizacji, a co za tym idzie sięgnąć po środki unijne na ten cel" – poinformowała naczelnik wydziału strategii i funduszy europejskich Urzędu Miejskiego w Bytomiu Izabela Domogała.

Ustawa o rewitalizacji

Do uchwalenia gminnego programu rewitalizacji zobowiązuje gminy ustawa o rewitalizacji, która w listopadzie weszła w życie. Program jest dokumentem strategicznym. Wyznacza m.in. obszary zdegradowane i określa, jakie działania mają być na nich realizowane.

Domogała powiedziała PAP, że powstający w Bytomiu gminny program rewitalizacji będzie dokumentem operacyjnym do 2022 r. - czyli do planowanego czasu zakończenia rewitalizacji.

Ustawa ogranicza zasięg obszaru rewitalizacji przesądzając, że nie może on obejmować łącznie terenów większych niż 20 proc. powierzchni gminy oraz zamieszkanych przez więcej niż 30 proc. mieszkańców, przy czym może być podzielony na podobszary. "Przebadaliśmy wcześniej poszczególne kwartały miasta pod względem m.in. bezrobocia i korzystania z pomocy społecznej. Obecnie trwa wyznaczanie takiego obszaru rewitalizacji" - powiedziała Domogała i dodała, że pod uwagę brane jest m.in. śródmieście.

Dokument ma zawierać nie tylko projekty gminne związane z wyznaczonym obszarem kryzysowym, ale też proponowane m.in. przez spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe, prywatnych właścicieli.

Nie tylko Bytom potrzebuje zmian

Bytom, Wałbrzych i Łódź to trzy miasta szczególnie dotknięte m.in. procesami restrukturyzacji przemysłowej i degradacji infrastruktury, które włączono w mechanizm tzw. Obszarów Strategicznej Interwencji, jako wymagające specjalnych działań państwa (Bytom w ramach OSI ma w najbliższych latach otrzymać 100 mln euro z UE).

W październiku miasta zostały objęte pilotażowym projektem rewitalizacji. W założeniach wypracowane przez samorządy tzw. dobre praktyki rewitalizacyjne będzie można zastosować w innych polskich miastach. Miasta objęte tym pilotażem korzystają z pomocy wyznaczonych ekspertów - pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Rozwoju Miast z Krakowa. W poniedziałek odbędzie się spotkanie otwarte z ekspertami. Samorząd planuje również debatę publiczną.

Bytom zalicza się do miast woj. śląskiego, w których skupiło się najwięcej problemów gospodarczych i społecznych. Boleśnie dotknęła go restrukturyzacja przemysłu. Zamknięto pięć kopalń, dwie huty oraz wiele zakładów współpracujących. Podczas transformacji zniknęło - według różnych szacunków - od 30 do 50 tys. miejsc pracy. Przekłada się to m.in. na wpływy podatkowe, czemu samorząd chciałby zapobiegać m.in. odbudowując bazę ekonomiczną i poprawiając jakość życia mieszkańców.

Obecnie Bytom jest miastem, w którym odnotowuje się najwyższą w woj. śląskim stopę bezrobocia. Na koniec października było to 17 proc. wobec 8,1 proc. w woj. śląskim.

Ustawa o rewitalizacji weszła w życie 18 listopada. W myśl nowych przepisów za obszary zdegradowane uznaje się tereny, na których występuje koncentracja negatywnych zjawisk społecznych, takich jak bezrobocie, ubóstwo, przestępczość, niski poziom edukacji oraz dodatkowo negatywne zjawiska gospodarcze (np. słaba kondycja lokalnych przedsiębiorstw), środowiskowe (np. przekroczenie standardów, jakości środowiska), przestrzenno-funkcjonalne (np. brak dostępu do podstawowych usług albo ich niska jakość) lub techniczne (np. degradacja stanu technicznego obiektów budowlanych).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE