• PARTNERZY PORTALU

Kraków, Wrocław, Katowice: Ile kosztowały sylwestrowe koncerty?

  • Piotr Toborek
  • 04-01-2016
  • drukuj
W Warszawie sylwestrowa zabawa kosztowała miasto, czyli mieszkańców 3,7 mln zł, we Wrocławiu 3 mln, w Krakowie i Katowicach wydano po około 2 mln. Czy warto?
Kraków, Wrocław, Katowice: Ile kosztowały sylwestrowe koncerty?
Kraków organizował sylwestrową zabawę wspólnie z telewizją TVN - fot.krakow.pl

Najwięcej - 3,7 mln złotych - na miejską zabawę sylwestrową wydała Warszawa, która organizowała imprezę na Stadionie Narodowym samodzielnie. Inne duże miasta podzieliły się wydatkami ze stacjami telewizyjnymi.

Kraków zorganizował zabawę z TVN. Koncert kosztował 5 mln zł, z czego wkład miasta to 2 mln zł.

Wrocław, który od lat organizuje „Sylwestra z Dwójką” co roku do zabawy dokładał z własnego budżetu około 2 mln zł, w tym roku wydał o milion więcej.

Z Polsatem tym razem współpracowały Katowice (w ub. roku Gdynia). Koszt organizacji Sylwestra z budżetu miasta to 2,2 mln zł (całkowity ok. 5 mln zł).

W tych wydatkach największe koszty stanowiły premie dla gwiazd, we Wrocławiu np. artyści w sumie „skasowali” 3 mln zł.

Największą popularnością cieszyła się impreza telewizji Polsat, która zgromadziła aż 25,8 proc. udziału w czasie antenowym, co w liczbach daje ok. 4,5 mln widzów. Na drugim miejscu znalazła się telewizyjna Dwójka (16,6 proc., niespełna 3 mln). Stawkę zamknął TVN z wynikiem 7,9 proc. (1,3 mln).

Najwięcej widzów było pod sceną we Wrocławiu, organizatorzy szacują, że na tamtejszy Rynek dotarło ich ponad 200 tysięcy, w Krakowie mówią o 150 tysiącach.

Wydatki wielkie, a zyski?

Jak te ogromne wydatki przekładają się na „reklamowe zyski” miast?

Wrocław chwali się, że tzw. ekwiwalent reklamowy imprezy to 15 mln zł. Oznacza to, że gdyby miasto chciało wykupić ten sam czas antenowy na zasadach typowo komercyjnych, musiałoby wydać na ten cel 15 mln zł.

Można więc powiedzieć, czysty zysk? - Nie do końca – mówi Anna Watza, partner zarządzający w agencji Planet PR. – Z tym ekwiwalentem reklamowym to trochę jest tak, że jeśli nie wiemy jak zdefiniować nasze zyski z imprezy, to powołujemy się na ekwiwalent. Jak powiemy, że wydaliśmy co prawda 3 mln, ale zyskaliśmy reklamy za 15 mln to zamkniemy usta naszym oponentom.

Jak jednak mówi Watza wyliczanie wcale nie jest takie oczywiste. - Szczególnie w przypadku Sylwestra. Bo przecież jakbyśmy zrobili sondę i spytali Polaków, jakie miasto organizowało Sylwestra z gwiazdami to odpowiedzi padłyby różne, bo większe czy mniejsze imprezy organizują niemal wszystkie większe miasta – tłumaczy.

Jak mówi, nie da się także wprost przeliczyć czasu antenowego, bo to jednak nie jest reklama wprost: - Owszem widzimy nazwę Wrocławia czy Krakowa, jest ten rynek w telewizji, ale to nie jest reklama, która mówi o atutach miasta, nie mówi się wprost przyjedź do nas, mamy to i to do zaoferowania.

Zdaniem eksperta wiarogodne byłoby przeliczenie, ilu ludzi przyjechało do danego miasta z powodu takiej imprezy, a ilu oglądając podjęło decyzję – „muszę tam pojechać”:

- Ale takich badań nie mamy – podkreśla. – Co nie znaczy, że miasta nie powinny takich imprez organizować. 3 mln to duże pieniądze, powiedziałby bardzo duże, ale Sylwester to wyjątkowy termin i trudno powiedzieć, czy warto je wydać.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

nich głodują dzieci, niech umierają ludzie chorzy na rzadkie choroby bo na to fundusz zdrowia nie ma pieniędzy a biedni emeryci nie zawsze zrobią zrzutkę....Jesli byśmy byli az tak bogaci że nie mielibysmy na co wydać nadwyzkę pieniędzy to owszem wato...

realista, 2016-01-05 14:56:23 odpowiedz

Warto bo w Sylwestra strzela dużo fejerwerków - a więc wzrasta smog i następnego dnia jeździ się komunikacją publiczną za darmo... Więc warto...

Szkoda słów..., 2016-01-04 20:49:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE