• PARTNERZY PORTALU

Mieszkaniec Rybnika chce zadośćuczynienia za brudne powietrze

Działacz Rybnickiego Alarmu Smogowego Oliwer Palarz uważa, że zanieczyszczenie powietrza w tym mieście godzi w jego dobra osobiste i domaga się od Skarbu Państwa 50 tys. zł zadośćuczynienia.
Mieszkaniec Rybnika chce zadośćuczynienia za brudne powietrze
Mieszkanie w mieście, w którym dochodzi do przekroczeń dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji, oznacza wiele negatywnych konsekwencji. Fot. Pixabay.com

Palarz argumentuje, że zanieczyszczenie powietrza w Rybniku w latach 2010-2015 regularnie przekraczało normy dopuszczalne dla m.in. pyłów PM10, PM2,5 i benzo(a)pirenu. Jako dowód przedstawia raporty – dzienne, miesięczne i roczne – zawierające wyniki pomiarów składu powietrza wykonane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach.

Powód podkreśla, że mieszkanie w mieście, w którym systematycznie dochodzi do przekroczeń dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji, oznacza wiele negatywnych konsekwencji. To m.in. dyskomfort psychiczny, poważne obawy o zdrowie związane ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na astmę czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Znaczne zanieczyszczenie powietrza ogranicza też swobodę poruszania się, bo w takiej sytuacji zaleca się pozostanie w domu – dodał.

– Chcemy przekazać władzom państwowym sygnał, że nie zamierzamy biernie znosić dalszej bezczynności w zakresie poprawy jakości powietrza – oświadczył wnioskodawca.

Jako podstawy prawne umożliwiające złożenie pozwu jego autor wymienia art. 23 Kodeksu cywilnego, gdzie powołuje się na prawo do ochrony życia prywatnego i mieszkania. Palarz powołuje się również na art. 8 ratyfikowanej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Na gruncie tego przepisu orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka potwierdza, że życie na obszarze, na którym występuje skażenie powietrza w przypadku pasywności lub nieefektywności działań władz publicznych zobowiązanych do podjęcia określonych działań, stanowi naruszenie art. 8 Konwencji – uważa powód.

Pomysł wytoczenia państwu sprawy cywilnej zrodził się w Rybnickim Alarmie Smogowym. Jego przedstawiciele podkreślają, że skonsultowali go z prawnikami. Działania podjęte zostały dzięki współpracy z Fundacją Frank Bold i krakowską kancelarią radców prawnych Sanecki Kowalik Filipcova.

Jeśli Palarz uzyska zadośćuczynienie, chce całą kwotę przekazać na szpital bądź hospicjum zajmujące się leczeniem chorób spowodowanych złą jakością powietrza.

Pozew został złożony w Sądzie Rejonowym w Rybniku. Terminu pierwszej rozprawy jeszcze nie wyznaczono.

To nie pierwsza sądowa interwencja podjęta przez przedstawicieli Rybnickiego Alarmu Smogowego, walczącego o poprawę jakości powietrza. Kilka dni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po skardze złożonej przez Kuczmę uznał, że samorząd Wisły pobiera opłatę klimatyczną niezgodnie z prawem, bo nie powinna ona być pobierana w miejscach, w których przekroczone są normy zanieczyszczenia powietrza. WSA stwierdził nieważność uchwały z 2008 r. w sprawie opłat miejscowych.

W opinii przedstawicieli Rybnickiego Alarmu Smogowego pojawiający się w każdym sezonie grzewczym smog to skutek m.in. skutek palenia śmieci i zaniechań w wielu dziedzinach, m.in. optymalizacji spalania węgla. Palenie śmieci jest źródłem wielu toksycznych związków powodujących poważne konsekwencje zdrowotne, jak nowotwory, zawały serca i choroby układu oddechowego – przypominają. Zalecają wymianę pieców na nowocześniejsze, korzystanie z miejskich zasobów grzewczych, ograniczenie ruchu samochodowego i spalania węgla.

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do jancz: no właśnie skoro już można, to ja też chcę odszkodowanie za to, że jak to określił minister spraw wewnętrznych - po ośmiu latach rządzenia przez PO zastaliśmy państwo teoretyczne chdikk...

Poszkodowany przez III RP, 2015-12-04 14:54:33 odpowiedz

BRAWO tak trzymać, nie bać się i tak te 50 000 zł nie wystarczy na pokrycie strat zdrowotnych, zachęcam inne osoby do pozwów!!!!!!!

gość , 2015-12-01 22:57:57 odpowiedz

Brawo, cały Śląsk i Małopolska powinni pozywać samorządy, bo oni tylko fotoradary i stołeczki potrafią walczyć!!!!
Proszę sobie wyobrazić jeszcze taki paradoks, że w woj. Świętokrzyskim większość oczyszczalni ścieków spuszczało szlam do rzek, my płacimy ogromne pieniądze za wodę i ścieki, a o
...ni tak po "rusku" postępują!!!! rozwiń

anty urzędnik , 2015-12-01 22:54:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE