Więźniowie popracują dla JST? Samorządy skorzystają na zmianach w więziennictwie

Więźniowie mają pomagać samorządom w pracach interwencyjnych: przy remontach, budowie dróg, porządkowaniu terenów. Takie zmiany planuje wprowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Projekt ma być gotowy na początku przyszłego roku.
Więźniowie popracują dla JST? Samorządy skorzystają na zmianach w więziennictwie
Wspomóc samorządy w bieżących pracach mogłoby 36 tys. skazanych (Fot. MS)

Ministerstwo Sprawiedliwości ma plany dotyczące zmian w więziennictwie. Zespół skupiony wokół wiceministra Patryka Jakiego przygotowuje projekt, na którym mogą skorzystać samorządy. Zakłada on m.in. stworzenie zasobu więziennej siły roboczej, z której mogłyby korzystać organy samorządu terytorialnego. Więźniowie mieliby pomagać samorządom w pracach interwencyjnych, a więc przy budowie dróg, chodników, remontach, porządkowaniu terenu. Osadzeni mieliby też służyć pomocą osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym.

36 tys. rąk do pracy

Do przymusowej pracy może być skierowana nawet połowa osadzonych. Ze statystyk Służby Więziennej wynika, że tych na dzień 31 października 2015 roku było ponad 72 tys. To oznacza, że wspomóc samorządy w bieżących pracach mogłoby 36 tys. skazanych. Samorządy pozytywnie oceniają ten pomysł, ale też podkreślają, że nie jest to inicjatywa nowa. Od lat współpracują z służbami więziennymi.

Pozytywnie do tego pomysłu odnosi się np. prezydent Zamościa. Jak zapewnia nas ratusz, Andrzej Wnuk popiera działania Ministerstwa Sprawiedliwości. – Pragnę przypomnieć, że jedną z pierwszych decyzji prezydenta po zaprzysiężeniu była inicjatywa, aby w Zamościu więźniowie brali udział przy budowie dróg oraz pracach związanych z porządkowaniem terenu. Urząd Miasta Zamość już korzysta z tego rozwiązania – mówi Marek Gajewski, rzecznik prasowy urzędu. W Zamościu rąk do pracy nie brakuje. Działa tu zakład karny przeznaczony dla mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy, w tym młodocianych. Ogólna pojemność jednostki wynosi 646 miejsc.

Z pomocy więźniów korzystają już także gminy. – Gmina Wronki od kilku lat korzysta z pomocy więźniów przy pracach interwencyjnych. Dzięki dobrej współpracy z zakładem karnym osadzeni mogą na rzecz społeczności lokalnej wykonywać takie prace, jak: porządkowanie terenów zielonych, utrzymywanie czystości, drobne prace naprawcze. Taka forma współdziałania służy zarówno mieszkańcom Wronek, jak i resocjalizacji osadzonych – twierdzi Tobiasz Chożalski z biura prasowego magistratu. We Wronkach zakład karny mieści 1486 skazanych. Przeznaczony jest dla mężczyzn - recydywistów penitencjarnych, ale także uzależnionych od środków odurzających lub psychotropowych, skazanych uzależnionych od alkoholu czy chorych na cukrzycę insulinozależną. 

Do pomysłu z dystansem podchodzi na razie Urząd Miejski w Bartoszycach oraz Starostwo Powiatowe w Elblągu. – Jest za wcześnie, aby na tym etapie oceniać pomysł. Jeśli byłoby to możliwe i korzystne ekonomicznie dla samorządów, to byśmy na pewno skorzystali z takiej okazji – słyszymy w ratuszu w Bartoszycach.

– Bardzo trudno zająć stanowisko w sprawie, co do której nie znamy żadnych szczegółów. W tym przypadku właśnie owe szczegółowe regulacje prawne będą bardzo ważne. Już w chwili obecnej tzw. osadzeni w Areszcie Śledczym w Elblągu świadczą pracę na rzecz niektórych placówek oświatowych w Elblągu i z moich informacji wynika, że odbywa się to z obustronnym zadowoleniem. Na pewno sprawa projektu Ministerstwa będzie warta rozważenia, pod warunkiem zachowania bezpieczeństwa, przestrzegania przepisów prawa i o ile w opinii fachowców będzie służyć resocjalizacji osadzonych. Wymagać to będzie jednak stworzenia solidnych ram prawnych uwzględniających wiele złożonych aspektów z zakresu prawa pracy, penitencjarnego, itd. – mówi Marek Murdzia, rzecznik prasowy starosty elbląskiego.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Byłem na Białorusii ci którzy nie płacą alimentów to nie trafiają do więzienia tylko otrzymują wyrok i są kierowani do prac rolnych,otrzymują pomieszczenie wyposażone i mają obowiązek pracować 8 godzin ,a potem mogą chodzić i dorabiać sobie ,jeżeli nie przyjdą na noc to są kierowani dopiero do więzi...enia .Zarabiają na alimenty,na swoje utrzymanie.Oni nie obciążają budżetu państwa i w tym wypadku Łukaszenka ma racje niech pracuje na swoje alimenty i utrzymanie. rozwiń

jurek, 2015-12-21 22:17:00 odpowiedz

Do Nimf: nie lubię tego słowa, ale ciśnie się ono samo na usta: bzdura! Jakie niewolnictwo? To, że osadzony pracuje? To dla niego mniejsza kara. Racja. Ale jaki ma to związek z niewolnictwem?

nowy, 2015-12-21 15:49:35 odpowiedz

W Ameryce więziennictwo to biznes, gdzie uprawia się nowoczesne legalne niewolnictwo – czy Polska idzie śladami Amerykanów? PIS właśnie przygotowuje projekt ustaw.W USA w ciągu ostatnich dekad, tak specjalnie zaostrzono przepisy prawne aby jak najwięcej ludzi (zwłaszcza czarnoskórych Amerykanów) ws...adzać do więzień. Tylko po to, aby więzienia miały darmowe ręce do pracy! Wielkie znane marki i korporacje korzystają tam z darmowej pracy amerykańskich więźniów! Proszę państwa tak się dzieje w Ameryce!!! Czy wkrótce będzie tak i w Polsce!

Czy Polacy „GOJE” również będą wsadzani za byle co do więzień…. po to aby pracować niewolniczo DLA OBCYCH ZAGRANICZNYCH KONCERNÓW?

Przekonamy się już wkrótce!

Już jakieś dziesięć lat temu francuz Loïc Wacquant postawił w swojej książce pt. „Więzienia nędzy” pytanie w którym kieunku zmierza Europa jeśli chodzi o rozwój więziennictwa. Chodzi o to, czy Europa w systemie więzienniczym postawi na RESOCJALIZACJĘ czy na LEGALNE NIEWOLNICTWO tak jak to jest w USA.

Obawiam się, że Polska zwraca się w kierunku LEGALIZACJI NIEWOLNICTWA!
Wejdź na blog akademiapolityczna wordpress com po więcej informacji na ten temat artykuł: pt" POLSKI WIĘZIEŃ LEGALNYM NIEWOLNIKIEM? USTAWA PISU W PRZYGOTOWANIU!
rozwiń

Nimf, 2015-12-15 22:03:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE