PARTNER PORTALU
  • BGK

Wiemy skąd problemy CEPiK-u. Resort obiecuje szybką naprawę

  • bad    15 grudnia 2017 - 12:00
Wiemy skąd problemy CEPiK-u. Resort obiecuje szybką naprawę

Trwają problemy z systemem CEPiK po uruchomieniu modułu CEP (Fot. mat. prasowe)

W niektórych urzędach wciąż nawet 50 proc. klientów nie może załatwić swoich spraw - alarmują samorządowcyh




• Trwają problemy z systemem CEPiK 2.0.

• - CEPiK na dzisiaj nie działa, nie widać poprawy - twierdzi prezydent Bielska-Białej.

• Zdaniem wiceministra cyfryzacji Karola Okońskiego potrzebny jest specjalny tryb włączający w naprawę systemu stronę trzecią, czyli samorządową.

 

13 listopada Ministerstwo Cyfryzacji na terenie całego kraju wprowadziło system CEPiK 2.0 (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) w części obejmującej ewidencję pojazdów. Od tamtego momentu system stale stwarza problemy. Samorządowcy wciąż alarmują, że w niektórych urzędach nawet 50 proc. klientów nie może załatwić swoich spraw.

Tylko w Warszawie w minionym tygodniu, wyłącznie z zakresu ewidencji pojazdów, powstało 3500 zaległych spraw. Urzędnicy stołecznego ratusza wyjaśniają, że przed wprowadzeniem nowego systemu pracownicy Delegatur Biura Administracji i Spraw Obywatelskich rejestrowali około 1400 aut dziennie. Teraz jest to zaledwie ok. 600.

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult alarmował, że problem jest bardzo poważny i nie sprowadza się wyłącznie do nerwów kierowców. – To grozi odszkodowaniami, bo dostajemy czasami dodatkowo zarejestrowania floty 100-200 samochodów w ciągu jednego dnia. CEPiK na dzisiaj nie działa, nie widać poprawy, sytuacja jest dramatyczna, 30-50 proc. ludzi odchodzi, nie zarejestrowawszy samochodu – powiedział Jacek Krywult.

Czytaj też: Cały czas w ogonie Europy. Tylko co trzeci Polak korzysta z e-administracji

Urzędnicy skarżą się, że to na nich spada całe niezadowolenie obywateli ze względu na niewydolność systemu CEPIK 2.0, ale być może ich problemy wkrótce się skończą. Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia, że zdiagnozowało problemy i wkrótce upora się z niewydolnością systemu.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Karol Okoński przyznaje, że „faktycznie w systemie utrzymują się jeszcze pewne błędy”. – Część z nich w tym momencie sprowadza się do tego, że są różnice stanów pomiędzy tym, co jest w aplikacjach lokalnych i bazie centralnej. W tym momencie naprawa tych błędów zajmuje więcej czasów, bo wymaga podejścia indywidualnego, ustalenia, jak finalnie dokonać korekty w bazie centralnej – wyjaśnia Karol Okoński.

Karol Okoński dodaje, że urzędnicy resortu zdają sobie sprawę, że niektóre z tych błędów dotyczą w tym momencie optymalizacji systemu, przyspieszenia prac i skrócenia danego procesu.

- Wymaga to ścisłej współpracy pomiędzy dwoma dostawcami, którzy nie mają wzajemnych relacji. Gminy mają umowy z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych na dostarczenie aplikacji SI Pojazd, natomiast my jako Ministerstwo mamy umowę z Centralnym Ośrodkiem Informatyki na dostarczenie bazy centralnej – zauważa Karol Okoński.

Zdaniem wiceministra Okońskiego konieczny będzie „specjalny tryb włączający stronę trzecią, czyli samorządową, do tego, by optymalizując proces obsługi w starostwach, uwzględnić zmiany równocześnie po stronie aplikacji, jak i w bazie centralnej”.

- Spodziewam się, że kiedy wkrótce poradzimy się z większością błędów, skupimy się wspólnie na optymalizacji i skracaniu czasu trwania tych procesów – dodał Karol Okoński.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • oli, 2017-12-16 21:50:18

    Do wiesiek: Ministerstwo jest jak najbardziej potrzebne.P minister jest bezpartyjna i niezależna, temat zatacza o kompetencje ludzi /firmy/ które z ministerstwem współpracują.
  • wiesiek, 2017-12-16 07:27:58

    W skrócie Ministerstwo Cyfryzacji jest to niepotrzebny resort, którego kierownictwo brak kompetencji zastępuje bezczelnością
  • Paulek48, 2017-12-15 18:18:24

    Mentalność informatyczna jak w Górnym Kongu. Od wiek wieków jednym z priorytetów wdrażania jakichkolwiek oprogramowania jest opracowanie procedur awaryjnych na wypadek problemów z działaniem danego softu. Pomyślmy co by się stało gdyby tak CEPIK miałby obsługiwać port lotniczy albo elektrownie. Ale ...po przydzieleniu sobie premii i wypłaceniu niewyobrażalnych sum wykonawcy systemu panowie decydujący mają gdzieś zwykłego użytkownika. Mam tylko nadzieję, że wszystkie pozwy zostaną sądownie uznane. Szkoda tylko że nie będą to kwoty wypłacone z zajęć komorniczych na majątku tych którzy dopuścili tego bubla do eksploatacji.  rozwiń