• PARTNERZY PORTALU

Prokuratura: strajk w JSW nielegalny, ale śledztwo umorzone

Gliwicka prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie strajku zorganizowanego na początku br. w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW). Śledczy uznali, że choć strajk był nielegalny, to jego organizatorzy nie zdawali sobie z tego sprawy, a to warunek konieczny do postawienia zarzutów.
Prokuratura: strajk w JSW nielegalny, ale śledztwo umorzone
Siedziba Jastrzębskiej Spółki SA w Jastrzębiu-Zdroju (fot. By Mariuszjbie/wikipedia/CC BY-SA 3.0)

Informację o umorzeniu postępowania przekazał w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Piotr Żak. Było ono prowadzone, po złożonym zawiadomieniu, pod kątem art. 26 Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zgodnie z tym przepisem, za kierowanie nielegalną akcją strajkową może grozić kara grzywny lub ograniczenia wolności.

„Śledztwo zostało umorzone z uwagi na to, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego” - powiedział prok. Żak.

Prokuratura uznała, że sam spór zbiorowy w JSW - który rozpoczął się od uchwały zarządu ws. ograniczenia posiłków regeneracyjnych - został wszczęty zgodnie z prawem. „Natomiast do działań niezgodnych z prawem doszło już w fazie strajku. Zostały sformułowane kolejne postulaty, w tym takie, które w ogóle nie mogą być przedmiotem sporu zbiorowego - jak odwołanie prezesa zarządu lub reorganizacja spółki - a jeden był bezprzedmiotowy” - wskazał Żak.

Prokuratura oceniła, że strajk był „nielegalny - mimo że merytorycznie słuszny”. Nielegalny dlatego, że w przypadku pozostałych postulatów nie zachowano trybu przewidzianego w Ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – bez m.in. negocjacji, co pozbawiało pracodawcę szansy odniesienia się do żądań związkowców.

Mimo to prokuratura umorzyła śledztwo, bo w myśl przepisów sprawca takiego przestępstwa, czyli organizator nielegalnego strajku, musi działać umyślnie. Tymczasem prokuratura uznała, że organizatorzy strajku nie zdawali sobie sprawy z łamania prawa.

„W przekonaniu tych osób ten strajk był legalny. To nie są wykwalifikowani prawnicy. Nie można im przypisać, że wiedzieli lub co najmniej godzili się na to, że kierują nielegalnym strajkiem” - powiedział prok. Żak.

„W sferze przedmiotowej doszło do naruszenia ustawy, natomiast w działaniu organizatorów strajku nie było znamion umyślności, które są konieczne, by przypisać im takie przestępstwo” - podsumował rzecznik.

Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna

Strajk w JSW, podczas którego w kopalniach wstrzymano wydobycie, rozpoczął się 28 stycznia, w następstwie ogłoszenia przez zarząd planu oszczędnościowego uzasadnianego potrzebą poprawy kondycji firmy.

Protest zawieszono 13 lutego - po podpisaniu porozumienia związkowców z zarządem spółki i zapowiedzi Jarosława Zagórowskiego, że ustąpi z funkcji prezesa JSW. Wydobycie wznowiono 16 lutego. 17 lutego rada nadzorcza powierzyła pełnienie obowiązków prezesa Jerzemu Boreckiemu, dotychczasowemu zastępcy prezesa ds. technicznych. Związkowcy formalnie zakończyli akcję strajkową dzień później.

Zawiadomienie do prokuratury - jeszcze przed zakończeniem protestu - złożyli Pracodawcy RP, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych i Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Dotyczyło kierowania nielegalnym strajkiem przez liderów ośmiu central związkowych działających w JSW.

W ocenie autorów doniesienia, strajk był nielegalny, ponieważ gdy został ogłoszony nie istniał już przedmiot prowadzonego w spółce sporu zbiorowego (chodziło o przywrócenie posiłków regeneracyjnych, tzw. flapsów, dla pracowników powierzchni). Związkowcy zgłosili wprawdzie nowe postulaty, ale odbyło się to już po wszczęciu strajku, bez wymaganej ustawą procedury rokowań oraz mediacji; ponadto związkowcy wszczynając strajk nie zawiadomili zarządu spółki o planowanej akcji strajkowej.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Związkowe nieroby bezkarne ?

pol, 2015-12-14 10:18:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE