Śląskie: Bez dostaw prądu jeszcze 4,3 tys. odbiorców

Po intensywnych opadach śniegu w woj. śląskim 4,3 tys. odbiorców w piątek (21 kwietnia) rano nadal nie miało prądu – wynika z informacji służb kryzysowych wojewody śląskiego.

• W nocy z wtorku na środę i w środę w regionie napadało nawet kilkadziesiąt centymetrów mokrego śniegu.

• Łamiące się pod jego naporem drzewa utrudniły ruch na drogach i kolei oraz zerwały wiele linii energetycznych.

• Utrudnienia w transporcie zniknęły już w ciągu pierwszej doby po opadach; służby sygnalizowały jednak, że przerwy w dostawach energii mogą w niektórych przypadkach potrwać do piątku.

Według danych dostawcy energii, w środę w szczytowym momencie w woj. śląskim prądu nie miało 110 tys. gospodarstw domowych; wcześniej służby kryzysowe szacowały liczbę odbiorców bez prądu na ponad 94 tys.

W piątek rano utrudnienia dotyczyły jeszcze północnej części województwa, gdzie od początku sytuacja była najgorsza - powiatów częstochowskiego, kłobuckiego, lublinieckiego i myszkowskiego.

Według informacji zebranych przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK), najwięcej odbiorców nadal nie miało wówczas prądu w gminach Janów (1,7 tys.), Kruszyna (blisko 900) oraz Mykanów (ponad 700). W pozostałych miejscowościach tego rejonu brak prądu dotykał najwyżej po 200 odbiorców. Łącznie liczbę odbiorców bez dostaw energii określono na 4264.

Po ataku zimy strażacy w regionie interweniowali kilkaset razy, najczęściej w Częstochowie i powiecie częstochowskim. Najwięcej pracy mieli przy usuwaniu drzew lub konarów powalonych na szlaki komunikacyjne, budynki lub samochody.

Najdotkliwsze awarie dotyczyły jednak sektora dystrybucji energii. Łącznie na terenie woj. śląskiego zanotowano: uszkodzenia 22 linii wysokiego napięcia, blisko 200 zdarzeń na liniach średniego napięcia i zarejestrowanych ponad 2,5 tys. zgłoszeń dotyczących uszkodzeń linii niskiego napięcia. W wielu miejscach linie energetyczne uległy całkowitemu zniszczeniu.

Awarie energetyczne to następstwo środowego załamania pogody. Wszystkie drogi w piątek rano były przejezdne, nie było też utrudnień na kolei. W związku z lokalnymi przymrozkami na drogach pracowało dwanaście jednostek sprzętu przeciwgołoledziowego.

W części woj. śląskiego temperatura w nocy z czwartku na piątek spadła do kilku stopni poniżej zera. W kolejnych dniach spodziewano się już wzrostu temperatury. 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE