Anna Streżyńska: Nie zamierzamy ograniczać wolności w internecie

  • Bartosz Dyląg
  • 25-08-2017
  • drukuj
- Nie zamierzamy ograniczać komukolwiek wolności w internecie. Przeciwnie, ta ustawa jest tak skonstruowana, żeby tę wolność każdemu zapewnić – podkreśla minister cyfryzacji Anna Streżyńska.
Anna Streżyńska: Nie zamierzamy ograniczać wolności w internecie
Anna Streżyńska podkreśliła, że zarzut cenzurowania internetu dotknął ją osobiście. Fot. mc.gov.pl

Resort cyfryzacji pracuje nad projektem zmian w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Przewiduje on nowy sposób działania internetu w Polsce. Portale nie będą mogły usuwać komentarzy. W taki sposób PiS chce walczyć z fake newsami. 

Zagwarantować wolność wypowiedzi

Jak zauważa minister cyfryzacji Anna Streżyńska, zmiana przepisów jest potrzebna, ponieważ „atmosfera hejtu przetacza się przez media. Dyskusja jest twórcza, ale w momencie kiedy dochodzi do pomówień czy wyzwisk, twórcze już to nie jest”.

- Nie zamierzamy ograniczać komukolwiek wolności w internecie. Przeciwnie, ta ustawa jest tak skonstruowana, żeby tę wolność każdemu zapewnić. Cały czas podkreślamy, że chcemy zagwarantować wolność wypowiedzi, także w sieci – wyjaśnia Streżyńska. – Najważniejsze w sieci jest bogactwo wypowiedzi w internecie – to chcemy chronić – dodaje.

Minister Streżyńska podkreśliła, że zarzut cenzurowania internetu dotknął ją osobiście.

Jej zdaniem, „nie ma lepszych i gorszych uczestników dyskursu, dopóki nie naruszają oni obowiązującego prawa”.

- Postawmy granice, bo skoro one są w świecie realnym, nie powinno ich nie być w świecie wirtualnym – dodaje Anna Streżyńska.

Minister cyfryzacji dodaje, że w przypadku serwisów, „mając miliony użytkowników bardzo trudno jest zachować równowagę pomiędzy wolnością słowa a wolnością od hejtu”.

Anna Streżyńska podkreśla, że wiele środowisk jest zgodnych, że „jest konieczność zareagowania, ale nie powinna być to arbitralna reakcja władzy państwowej, bo rodzi to ryzyko nadużyć. Reakcja ta powinna być w rękach użytkownika i powinna uruchamiać pewne procedury”.

Jak wyjaśnia minister cyfryzacji, dalszy plan prac jest taki, by łączyć szerokie grono komentatorów i rozwiązać pewne problemy organizacyjne. 24-godzinny sąd to rozwiązanie, które zostało zastosowane w Komisji Europejskiej.

- Chodzi o to, by profil nie był zawieszony przez 30 dni, jak to jest teraz. W wielu przypadkach dla użytkownika te 30 dni to śmierć cywilna. Reakcja musi być niezwłoczna - wyjaśnia.

Anna Streżyńska zwraca uwagę, że skargi w sprawie hejtu czy fake newsami nie dotyczą wyłącznie jednej strony sceny politycznej, dotyczy całego spektrum sceny społeczno-politycznej w kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Trzeba nie czuć wstydu, by wprowadzać cenzurę mówiąc o obronie wolności słowa oraz bronić płatnych politycznych hejterów pod pretekstem obrony wolności wypowiedzi. Pani Streżyńska szykuje nam chiński model internetu. Chce się Pani lepiej czuć? Proszę przestać brać udział w tym zamachu na wolność Pol...aków. rozwiń

bpnt, 2017-08-25 13:16:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE