Aukcja częstotliwości utrudni rozwój internetu?

Ogłoszona przez Urząd Komunikacji Elektronicznej aukcja na częstotliwości 800 MHz i 2,6 GHz doprowadzi do podzielenia widma i utrudni osiągnięcie celów europejskiej agendy cyfrowej oraz Narodowego Programu Szerokopasmowego - przekonuje była prezes UKE Anna Streżyńska.
Aukcja częstotliwości utrudni rozwój internetu?

"Te częstotliwości są rozdysponowywane w sposób, który uniemożliwia agregację widma. Taka agregacja sprzyjałaby wykonaniu celów europejskiej agendy cyfrowej i Narodowego Planu Szerokopasmowego, czyli zaproponowaniu na tych częstotliwościach szerokiego pasma, które pozwoliłoby na świadczenie bardzo zaawansowanych usług" - powiedziała Streżyńska.

"Uważam, że aukcja na częstotliwości 800 MHz i 2,6 GHz to jest zły pomysł, ale to, w jakiej formie zostaną one rozdysponowane to jest tak na prawdę wtórna sprawa. Jeżeli się tego pasma nie agreguje do jednej sieci, a dzieli na wiele sieci - obojętnie w jakiej formie, czy to przez aukcję czy przez przetarg - to się je rozdrabnia i ono traci swoje +czarodziejskie+ właściwości" - tłumaczyła była szefowa UKE.

Czytaj też: Rynek szerokopasmowego dostępu do internetu w 76 gminach uwolniony

Częstotliwości, których dotyczy aukcja mają szczególne znaczenie dla budowy sieci szerokopasmowego internetu. Obydwa zakresy uzupełniają się. Pasmo 800 MHz pozwala na pokrycie mniej zurbanizowanych terenów relatywnie niewielkim kosztem - stacje bazowe mogą być rozmieszczone stosunkowo rzadko, ponieważ zakres ten umożliwia objęcie zasięgiem dużych obszarów. Częstotliwości z widma 2,6 GHz dobrze nadają się za to do zagęszczania zasięgu sieci komórkowej w miastach.

"W tej chwili operatorzy korzystają z częstotliwości 1800 MHz do sieci LTE. Tylko, że zasobów w tym paśmie mają mało i to jest taka częstotliwość, która nadaje się do pokrycia zasięgiem sieci okolic miast, ale nie nadaje się na rozległe, słabiej zurbanizowane tereny. Ponieważ zasobów jest mało, to możliwość osiągnięcia dobrego pokrycia zasięgiem szybkiego internetu bardzo szybko się kończy" - wyjaśniła była prezes UKE.

W ocenie Streżyńskiej celem rozdysponowania newralgicznych częstotliwości powinno być osiągnięcie celu publicznego, związanego z realizacją zadań przyjętych w europejskiej agendzie cyfrowej.

"Organizacja aukcji sprzyja celom fiskalnym; lepiej by było, gdyby rozdysponowanie miało cel publiczny, tzn. żeby pieniądze były wtórne, a na pierwszym miejscu była liczba inwestycji, które powstaną przy tej okazji" - przekonywała.

Czytaj też: Wybudowano większość sieci szerokopasmowego internetu w Lubelskim

Wśród alternatywnych rozwiązań na zagospodarowanie częstotliwości 800 i 2600 MHz Streżyńska wymienia m.in. powołanie tzw. operatora państwowego, który nie tylko zarządzałby infrastrukturą, ale także powinien skupiać się na integrowaniu innych rodzajów widma częstotliwościowego i sieci szerokopasmowych stacjonarnych.

"To mogłaby też być wspólna sieć czterech operatorów komórkowych, którzy funkcjonują na rynku, która byłaby oparta o współkorzystanie lub podzielona na cztery obszary regionalne. Koncepcji jest dużo" - podkreśliła.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.