Bariery polsko-czeskiej współpracy transgranicznej

- Potencjał polsko-czeskiej współpracy transgranicznej nie jest w pełni wykorzystywany; barierami są m.in. zaniechania władz np. dotyczące potrzebnych inwestycji, nieznajomość języków oraz stereotypy - mówili we wtorek w Katowicach uczestnicy konferencji "Sąsiedzi: obcy czy przyjaciele?...".

O współpracy transgranicznej Polski i Czech dyskutowali zaproszeni przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach (RIG) nauczyciele akademiccy, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele izb gospodarczych z obu stron granicy.

W ocenie prezesa RIG Tadeusza Donocika jedną z barier współpracy polsko-czeskiej są zaniechania władz, które nie przywiązują do tej kwestii odpowiedniej wagi. Przykładem mogą być starania Czechów, którzy koleją chcieli transportować do Gdyni produkowane u siebie samochody, aby dalej ekspediować je do innych krajów drogą morską.

Według Donocika, polskie władze nie zrobiły nic, by zmodernizować infrastrukturę kolejową tak, by transport kolejowy przez Polskę do Gdyni mógł być atrakcyjny dla czeskich partnerów. W efekcie na tranzycie pociągów z czeskimi samochodami zarabiają Niemcy.

Prezes RIG wskazał również, że niektórym przedsiębiorcom w wykorzystywaniu szans płynących z handlu międzynarodowego przeszkadza bariera językowa. Z tą opinią zgodziła się dyrektor Czesko-Polskiej Izby Handlowej, Magdalena Holeksova.

"Najbardziej w polsko-czeskich kontaktach gospodarczych brakuje przedstawicieli handlowych, którzy dobrze posługiwaliby się obydwoma językami" - powiedziała PAP Holeksova. Zauważyła też, że Czesi znacznie lepiej posługują się językiem polskim, niż Polacy czeskim. Jest to możliwe dzięki mniejszości polskiej, z którą Czesi mają styczność na terenach przygranicznych. Posługuję się ona gwarą, która łączy w sobie język obu narodów.

"Wejście do UE pokazało, że jesteśmy sobie bliscy i razem mamy duży potencjał. Brakuje jednak ludzi, którzy ponieśliby tę współpracę na swoich barkach. Jest to wyzwanie dla młodzieży mieszkającej w przygranicznych regionach, aby uczyła się nawzajem swoich języków" - tłumaczyła Holeksova.

Jej zdaniem duży wpływ na polsko-czeskie stosunki gospodarcze mają ludzkie uprzedzenia. "Ważne jest to, aby Polacy i Czesi mówili o sobie z szacunkiem. Gdy 15 lat temu wyjeżdżałam z Polski do Czech, niektórzy mówili lekceważąco, że jadę do tych "pepiczków". Młode pokolenia, które poznają się dzięki unijnym programom wymiany młodzieży, burzą te stereotypy" - mówiła dyrektor Holeksova.

Również zdaniem socjologa prof. Wojciecha Świątkiewicza z Uniwersytetu Śląskiego, na niedomagania współpracy na pograniczu polsko czeskim wpływają m.in. odmienne wartości, wyznanie i mentalność Polaków i Czechów. Jego zdaniem jednak tak, jak wiele lat zajęło ukształtowanie obecnego wzajemnego postrzegania, podobnie dużo czasu może zająć odwrócenie tych przekonań.

Republika Czeska jest jednym z głównych partnerów handlowych Polski - według aktualnych danych Ministerstwa Gospodarki - piątym pod względem eksportu i szóstym co do importu. Od stycznia do września tego roku polscy przedsiębiorcy wyeksportowali do Czech towary o wartości blisko 4 mld euro, natomiast wartość importu wyniosła ponad 2,7 mld euro.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

dobry poczatek

online, 2009-12-23 10:33:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE