• PARTNERZY PORTALU

BIP: Jawność informacji o radnych leży w interesie wszyskich

  • Agnieszka Widera
  • 09-02-2015
  • drukuj
Indywidualizacja informacji o sposobie głosowania radnego to nierozwiązany problem. Jeśli ktoś nie pójdzie na sesję i nie ma nagrania, to nigdy się nie dowie, jak głosował konkretny radny – twierdzi Piotr Sitniewski z Fundacji Centrum Inicjatyw na Rzecz Społeczeństwa.
BIP: Jawność informacji o radnych leży w interesie wszyskich
dr Piotr Sitniewski

Podjęliście się dużego wyzwania badawczego w ramach projektu ,,Jawność obrad rad miejskich i rad powiatów w Polsce”. Sprawdzić BIP-y 619 samorządów (wszystkich powiatów oraz gmin miejskich) to nie byle co. Po co to wszystko?

Dr Piotr Sitniewski z Fundacji Centrum Inicjatyw na Rzecz Społeczeństwa, kierownik projektu: Przyjęliśmy założenie, że ustawa o dostępie do informacji publicznej w połączeniu z ustawą o samorządzie gminnym, powiatowym czy wojewódzkim pozwala na sformułowanie tezy, że pewne informacje powinny być obowiązkowo zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej. Są to m.in. dane o składzie organów, o ich kompetencjach, o osobach i ich funkcjach.

Stworzyliśmy swego rodzaju ranking, którego celem nie jest piętnowanie kogokolwiek, ale wyłącznie pokazywanie dobrych praktyk, pozytywnych rozwiązań.

Jakie wnioski? Wspomniane przez pana informacje są rzeczywiście w urzędowych BIP-ach?

– Widać w kraju spore rozwarstwienie. Z jednej strony duże i średnie miasta, z drugiej małe gminy. Różnice między poziomem ujawniania przez nie pewnych informacji dotyczących funkcjonowania rad są często bardzo widoczne.

Są miasta przepięknie do tego przygotowane, które realizują nie tylko ustawowe obowiązki, ale widać tam też oddolną inicjatywę ujawniania informacji w szeroko rozumianym wspólnym interesie.

W naszym rankingu chciałbym wyróżnić wśród powiatów grodzkich Kraków, na podium znalazły się także Olsztyn i Katowice. Wśród miast najlepszy wynik uzyskała Piła i Kołobrzeg oraz ex aequo Oświęcim z Chodzieżą. Tam widać, że budowana jest pewna polityka jawności. Wśród powiatów ziemskich najlepsze okazały się powiat oświęcimski, pabianicki i warszawski zachodni.

Porozmawiajmy o szczegółach. Jakie informacje o radnych w BIP- ach można szybko znaleźć, a których najzwyczajniej nie ma? O co pytaliście w badaniu?

– Niemal wszystkie miasta publikują informacje o składzie osobowym rady. Z tym, że obecnej i ewentualnie poprzedniej kadencji. Skład rad z lat 1998-2002 publikuje raptem 3 proc. badanych samorządów.

Szukaliśmy informacji dotyczącej aktywności poszczególnych radnych. Sprawdzaliśmy na przykład, czy na stronie BIP możemy poznać treść złożonych interpelacji i zapytań oraz udzielonych na nie odpowiedzi, bo tak naprawdę dla mieszkańca bardziej istotne niż to, o co pyta radny, jest to, jak problem zostanie rozwiązany. Wynik tych poszukiwań nie jest zadowalający.

Pytaliśmy o sposób kontaktu z radnym, czy jest podany adres e-mail, telefon, portal społecznościowy, nawet czy jest zdjęcie radnego. Są miasta, jak na przykład Piła, stosujące bardzo ciekawe i logiczne rozwiązania. W jednym miejscu uzyskujemy pakiet informacyjny: ile głosów radny dostał w wyborach, z jakiego okręgu startował, jakie były obietnice wyborcze plus kontakt, krótka notka.

Można? Można i to nie tworzy praktycznie żadnych kosztów. Dzięki posiadanym przez urząd instrumentom informatycznym można spokojnie takie rozwiązania wprowadzić.

Z innych prostych rozwiązań: można kupić radnym do telefonów karty pre-paidowe i wcale nie trzeba ujawniać informacji o prywatnym numerze radnego, tylko zrobić przekierowanie rozmów. Wszytko to da się zrobić, tylko trzeba chcieć.

W raporcie podnosicie problem z zamieszczaniem informacji o głosowaniach konkretnego radnego.

– Indywidualizacja informacji o sposobie głosowania radnego to nierozwiązany problem w skali całego kraju. Wydaje mi się, że powinno to być w ogóle zmienione w ustawie.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

BIPy nie spełniają zakładanych funkcji również w obszarze informowania społeczności lokalnych o zamierzeniach władz lokalnych. Jeśli już są publikowane z ustawowym wyprzedzeniem zawiadomienia o zwoływanych sesjach, to rzadko zawierają projekty uchwał, co jest dla mieszkańców kluczowe. W wielu BIPach... nie ma nawet aktualnych uchwał stanowiących prawo miejscowe, nie publikuje się też sprawozdań z wykonania budżetów i wielu innych, istotnych dla mieszkańców informacji. Wniosek: ustawa o BIP obowiązuje, ale nie ma sankcji za jej nieprzestrzeganie, więc jest jak jest. Dla wójta, im mniej obywatel wie, tym lepiej. rozwiń

Alka, 2016-01-17 14:00:36 odpowiedz

Do Bogdan Sitnicki:

Arek, 2016-01-16 21:23:50 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl:
Posłowie i radni są wolni? Mogą głosować jak chcą? To nic innego jak dziennikarska prowokacja, więc odpowiadam. W Strykowie, tak jak Stalin, panuje arbitralny władca burmistrz Andrzej Jankowski. Radni głosują tak, jak on chce i ręce podnoszą im się automatycznie, b
...o żony, rodzina, wszyscy w Strykowie zależni są od humoru władcy i kolesia Pawła - przewodniczącego rady. Nepotyzm, nepotyzm, nepotyzm. Ktoś z rodziny radnego pracuje w przedszkolu samorządowym, ktoś w szkole, ktoś wydzierżawia miejsce od Gminy, ktoś prowadzi własny interes, ktoś dostaje dyrektorską posadkę w Domu Kultury, komuś się daje fuchę w budynkach gospodarki komunalnej. Niech by tylko radny Kazik zagłosował nie tak - siostry syn straciłby stanowisko pracy. Niech ta radna z Niesułkowa zagłosowała by nie tak! Mąż i dwaj synowie prowadzą firmę rodzinną, geodezyjną, chodzą po naszych polach i kołki geodezyjne wbijają. A my? My nie wiemy o co chodzi, bo mówi się nam, że na sesje i komisje wszystkie mamy przychodzić charytatywnie i żadnej nie opuszczać. Niech Pan nie gaworzy, iż radni są wolni i mogą głosować jak chcą - PLESE!!!! rozwiń

Bogdan Sitnicki, 2015-02-10 16:21:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE