"Cyfrowa szkoła" bez e-podręcznika

- Praca nad dobrym multimedialnym podręcznikiem trwa 3 lata, dlatego gdy ruszy pilotaż rządowego programu "Cyfrowa szkoła" uczniowie w e-klasach, nie będą mieli się z czego uczyć, bo podręcznika dla nich jeszcze nie będzie - zauważa Polska Izba Książki.
"Cyfrowa szkoła" bez e-podręcznika

Napisali o tym w specjalnym oświadczeniu wydawcy podręczników zrzeszeni w Polskiej Izbie Książki, przekazanym w środę.

- Zakładając, że wyniki pilotażu mają zadecydować o całkowitej zmianie sposobu kształcenia - w tym być może całkowitej rezygnacji z tradycyjnych podręczników na rzecz e-podręczników - ogromnie dziwi fakt, że e-podręcznik i jego wpływ na wyniki nauczania na etapie pilotażu nie będzie badany - napisali wydawcy.

Czytaj też: Rusza realizacja programu "Cyfrowa szkoła"

Jednocześnie zwrócili uwagę, że e-podręcznik "badany być nie może, bo z chwilą, gdy w pierwszych, pilotażowych e-klasach pojawią się uczniowie nie będzie jeszcze istniał".

Pilotaż programu "Cyfrowa szkoła" będzie realizowany od kwietnia br., do końca sierpnia 2013 r. Weźmie w nim udział około 380 szkół podstawowych (klasy IV-VI). Zakładany przez MEN program wspomina o włączeniu do programu pilotażowego e-zasobów edukacyjnych i e-podręczników. O wprowadzeniu pilotażu zdecydował 3 kwietnia rząd.

Według wydawców z ich doświadczenia wynika, że dobry e-podręcznik (podręcznik multimedialny) powstaje nawet do 3 lat. Musi, bowiem nie tylko zostać stworzony, ale także przetestowany, zrecenzowany i zmodyfikowany tak, by do komputerów nauczycieli i uczniów trafił produkt kompletny, odpowiadający zarówno wymogom programowym, jak i egzaminacyjnym. "Czas, jaki zakłada MEN na stworzenie e-podręczników jest zatem nie tyle ambitny, co wręcz nierealny" - ocenili.

Zdaniem wydawców z założeń programu "Cyfrowa Szkoła", wynika także, że zarówno twórcą, jak i recenzentem e-podręczników stanie się ten sam podmiot, czyli resort edukacji. "W obecnej sytuacji za stworzenie podręczników odpowiadają firmy komercyjne, działające w warunkach konkurencji, poddawane weryfikacji przez MEN. Taki system gwarantuje, że do szkół trafiają wyłącznie najlepsze podręczniki i e-podręczniki. Czy można być pewnym, że poziom darmowych e-podręczników tworzonych na zlecenie podmiotu, który sam je recenzuje będzie równie wysoki?" - zapytała w przesłanym do PAP stanowisku Polska Izba Książki.

Jednocześnie wydawcy zaznaczyli, że są otwarci na dialog z podmiotami rządowymi odpowiedzialnymi za projekt "Cyfrowa Szkoła", czyli Ministerstwem Edukacji Narodowej i Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji.

Jak poinformowała p.o. rzeczniczka MEN Joanna Dutkiewicz do ministerstwa nie wpłynęło oficjalne stanowisko wydawców podręczników zrzeszonych w Polskiej Izbie Książki w sprawie programu "Cyfrowa szkoła" wydane 3 kwietnia. Rzeczniczka zaznaczyła, że MEN odniesie się do stanowiska PIK, gdy to oficjalnie wpłynie do ministerstwa.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szkoda,że tak mało wiadomo...

Teresa, 2012-04-05 07:14:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE