Darmowa sieć w elektronicznym kagańcu

Oferowanie przez samorządy bezpłatnego lub za opłatę niższą niż cena rynkowa dostępu do Internetu może zakłócić rozwój konkurencji.

Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej oferowanie przez jednostki samorządu terytorialnego bezpłatnej lub za opłatę niższą niż cena rynkowa usługi dostępu do Internetu z jednej strony wspomaga walkę z wykluczeniem cyfrowym, ale z drugiej może powodować stagnację lokalnego rynku telekomunikacyjnego oraz zakłócić rozwój konkurencji na tym rynku.

Czytaj też: Szerokie pasmo regionów

Dlatego prezes UKE opracowała (stanowisko prezes UKE w dziale multimedia) wskazania dla samorządów w zakresie dostosowania ich działalności do warunków lokalnego rynku telekomunikacyjnego.

Wytyczne dotyczą m.in. dopracowania definicji, określenia wymaganych minimalnych ograniczeń technicznych, doprecyzowania konieczności przeprowadzenia konsultacji z UKE oraz wypunktowaniu szczególnych przypadków odstępstw od ograniczeń w zakresie świadczenia bezpłatnej lub za opłatę niższą niż cena rynkowa usługi.

Czytaj też: Ponad miliard euro przejdzie nam koło nosa

Dodatkowo, jak podkreśla prezes UKE, usługa samorządów nie powinna zastępować komercyjnych usług oferowanych na rynku. Prezes podała minimalne warunki techniczne świadczenia takiej usługi. Według nich wysyłanie i odbieranie danych ma się odbywać z maksymalną prędkością połączenia nie więcej niż 512 kbit/s, a czas jednorazowej sesji w ramach dostępu nieodpłatnego nie może być dłuższy niż 60 minut, przy czym ograniczenie połączenia dotyczyć będzie urządzenia końcowego lub użytkownika, jeżeli będzie on rejestrowany.

W dodatku miesięczny limit transferu danych wyniesie nie więcej niż 750 MB dla użytkownika, z zastrzeżeniem indywidualnego podejścia uzasadnionego sytuacją na poszczególnych rynkach lokalnych, które może spowodować obniżenie tej granicy lub odstąpienie od tego ograniczenia.

Wytyczne przewidują również przyznanie użytkownikowi lub urządzeniu końcowego indywidualnego kodu dostępu do sieci Internet w celu rozliczania ograniczeń.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Faktycznie, podatek od pobieranego powietrza jest calkiem mozliwy. Faktem jest rowniez to, ze manipulowanie rynkiem przez podmioty nieuprawnione do dzialalnosci gospodarczej jest przestepstwem gospodarczym, sciganym z majestatu prawa karnego.

Horror - darmowy internet, 2012-08-14 16:28:36 odpowiedz

Tak to jest jeśli za wartość najwyższą uważa się potrzebę kręcenia lodów na internecie od potrzeby walki z analfabetyzmem elektronicznym... Niedługo sprywatyzują powietrze bo uznają że nie jest to dobro powszechne i trzeba będzie płacić za oddychanie...

zafrasowany, 2012-08-14 14:28:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE