Dofinansowanie na e-usługi

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosiła nabór wniosków do działania 8.1. „Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej" POIG.
Dofinansowanie na e-usługi

W ramach działania 8.1. przewidziano dofinansowanie w dziedzinie gospodarki elektronicznej z przeznaczeniem na realizację projektów polegających na świadczeniu e-usługi, przy czym projekty te mogą obejmować wytworzenie produktów cyfrowych koniecznych do świadczenia e-usługi.

Czytaj też:  E-administracja łatwiejsza i powszechniejsza

Projekty mogą być objęte wsparciem przez okres nie dłuższy niż 24 miesiące. Wymaganym produktem projektu kwalifikowanego do wsparcia jest przygotowanie, wdrożenie i świadczenie co najmniej jednej nowej e-usługi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

ZŁODZIEJE !!!!

WIESŁAW, 2013-02-25 16:36:46 odpowiedz

Tym którzy myślą, że da się wysortować coś z odpadów wymieszanych radzę przeprowadzić pewien eksperyment. Śmieci z kubła z całego tygodnia (bo mniej więcej w takiej częstotliwości wywozi się odpady) wyjąć po tygodniu ich „leżakowania”. Zazwyczaj śmieci wynosi się z domu w wore...czkach - więc trzeba tymi woreczkami chwilę potarmosić i uderzać o jakąś ścianę symulując w ten sposób transport woreczków ze śmieciami w śmieciarce. Następnie pootwierać woreczki z całego tygodnia i spróbować przesortować ich zawartość na poszczególne frakcje. Jeśli zdołacie bez wymiotów oddzielić potłuczone szkło i plastyki od obierek (i czasami od pampersów) - to gratuluję i życzę znalezienia nabywcy na takie "frakcje"... Jeśli ktoś wam mówi, że będzie sortował wasze odpady w "segregatorni" - to wiedźcie, że chce on od was waszej opłaty za odpady - a nie waszych śmieci domowych. Jeśli nie zapobiegnie się wymieszaniu odpadów poprzez selektywną zbiórkę "u źródła" czynioną przez samych mieszkańców - to dalsze bajery o tym że z waszych odpadów wymieszanych da się coś racjonalnie wysegregować - to rżnięcie głupa aby zawładnąć waszymi opłatami... Jeśli nie ma selektywnej zbiórki odpadów domowych zaczynającej się w domu - to nie ma też tak naprawdę żadnej gospodarki odpadami - jest po prostu wywóz mieszanki na składowisko i w dodatku bardzo drogi bo po drodze jeszcze trzeba zapłacić za to, że ktoś dodatkowo miesza w breji wyciągniętej z woreczków, uruchamia energożerne sita (dodatkowe koszty), potem udaje, że coś z tego chłamu co wyciągnie pracownik w masce z taśmy - da się korzystnie sprzedać... Na tym polega przekręt „segregatorni” – nikt nie chce wybierać z odpadów surowców – chodzi o zagarnięcie comiesięcznej opłaty od obywateli… rozwiń

pomocniczość, 2013-02-17 12:07:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE