Dostępne strony szansą administracji

My, urzędnicy musimy wiele zrobić, by nasze państwo przestało być niepełnosprawne w kontakcie ze swoimi obywatelami – przyznaje minister Michał Boni.
Dostępne strony szansą administracji

Spełnianie wymogu dostępności to nie biurokratyczny wymóg, ale szansa dla przedsiębiorców i administracji.

- Serwisy, które są dostępne dla niepełnosprawnych, lepiej też są przeszukiwane i pozycjonowane w wyszukiwarkach, mogą też z nich korzystać osoby chwilowo kontuzjowane, starsze, słabiej orientujące się w sieci czy nawet cudzoziemcy słabo znający język polski - przekonywali uczestnicy Accessibility Camp w Warszawie.

Czytaj też: Powstała mapa drogowa dla e-usług      

Accessibility Camps - spotkania poświęcone dostępności stron internetowych, programów, multimediów i urządzeń - organizowane są na całym świecie. W Polsce takie spotkanie odbyło się po raz pierwszy. Zorganizował je Jacek Zadrożny, Fundacja Dostępnej Cyberprzestrzeni wraz z Fundacją Instytut Rozwoju Regionalnego.

- Accessibility Camp pozwala nam uświadomić sobie, jak wiele musimy - my, urzędnicy - zrobić, by nasze państwo było naprawdę dostępne - by przestało być niepełnosprawne w kontakcie ze swoimi obywatelami - napisał w licie do uczestników Michał Boni.

Niewidomy przedsiębiorca nie skorzysta w Polsce z e-usług, nawet duże serwisy poważnych firm i sklepów internetowych zawierają podstawowe błędy.

- Te firmy nie zdają sobie sprawy, jak wielki rynek tracą - mówi Jacek Zadrożny.

- Musimy więc pracować nad zmianą mentalności. Wspieranie dostępności to nie działalność charytatywna. To narzędzie pobudzenia gospodarki - mówił europoseł Rafał Trzaskowski, który w Parlamencie Europejskim pracuje nad dyrektywą o dostępności stron www sektora publicznego.

W przygotowaniu są też inne dokumenty wspierające dostępność: zamówienia publiczne oraz europejski akt o dostępności towarów i usług, skierowany także do sektora prywatnego.

- 80 mln ludzi w Unii jest wyłączona z rynku pracy, bo nie ma dostępu do informacji. Stąd konieczność prac nad jednolitymi regułami dostępności. Polska jest w korzystnej sytuacji, bo nasze prawo uwzględnia potrzeby obywateli niepełnosprawnych. Gorzej jest jednak ze stosowaniem tych przepisów - podkreślił.

Z kolei minister Boni napisał w liście odczytanym podczas spotkania: „Kwestie dostępności są dla MAC ważne od momentu jego powstania jesienią 2011 r. To dlatego, kiedy w wyniku wielkiej debaty dotyczącej praw obywateli w sieci, po Kongresie Wolności w Internecie w 2012 r., zdecydowałem, by sprawie integracji cyfrowej poświęcić osobny warsztat - w ramach pięciu warsztatów prowadzonych wspólnie przez przedstawicieli administracji i ekspertów społecznych".

Dzięki pracy tego warsztatu, w której uczestniczyło wiele osób biorących teraz udział w Accessibility Camp, udało się sformułować kilka istotnych dla administracji rekomendacji. Dzięki temu sprawy dostępności, wspierania obywateli w dostępie do usług cyfrowych i znoszenia licznych wciąż barier, znalazły swoje miejsce w strategii Sprawne Państwo.

Kwestie dostępności, jak przypomina w liście minister, są też poruszane w przygotowywanym właśnie Programie Zintegrowanej Informatyzacji Państwa. Konsultacje publiczne tego dokumentu niedawno się zakończyły.

Są także - przyjęte przez Radę Ministrów w zeszłym roku - Krajowe Ramy Interoperacyjności. Nakładają one na urzędy świadczące e-usługi publiczne obowiązek spełnienia warunków dostępności zgodnie ze standardami WCAG 2.0.

- Zobowiązanie do wdrożenia WCAG 2.0 jest bardzo ambitne, a na jego wykonanie mamy tylko dwa lata. Musimy się wszyscy nauczyć nie tylko, jak budować dostępne serwisy, ale także jak je utrzymywać. Jak odpowiadać na potrzeby obywateli - wszystkich obywateli. Misją MAC jest to, by państwo jak najlepiej służyło swoim obywatelom" - napisał Michał Boni.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE