Dyrektywa INSPIRE. Planowanie przestrzenne: gminy mogą mieć poważny problem

Europejska dyrektywa INSPIRE narzuca samorządom obowiązek udostępnienia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Większość samorządów może mieć z tym duży problem.
Dyrektywa INSPIRE. Planowanie przestrzenne: gminy mogą mieć poważny problem
Dyrektywa INSPIRE mówi o tym, że zbiory danych przestrzennych powinny być przygotowywane, przetwarzane i udostępniane przez ich właścicieli. Fot. wikipedia

W roku 2007 Unia Europejska przyjęła dyrektywę ustanawiającą infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie Europejskiej (INSPIRE). Jej celem jest utworzenie europejskiej infrastruktury informacji przestrzennej. Rzecz w tym, że poszczególne podmioty administracji państwowej czy samorządowej, instytuty naukowe czy podmioty prywatne generują bardzo dużo różnych baz danych przestrzennych. Ich tworzenie było do tej pory nieskoordynowane, ponadto instytucje niechętnie udostępniały dane innym podmiotom.

Dyrektywa ma upowszechnić dostęp do danych przestrzennych tworzonych przez różne podmioty administracji publicznej i osoby trzecie. Transpozycja do prawa krajowego nastąpiła w marcu 2010, kiedy Sejm przyjął ustawę o infrastrukturze informacji przestrzennej.

By wspomniane ustawa i dyrektywa były odpowiednio wdrażane w Polsce, przygotowane zostały zasady implementacji. Dla tematu zagospodarowanie przestrzenne przygotowano bardzo obszerną, ponad 300-stronicową specyfikację danych. Wskazuje ona zbiory danych, które mają być przedmiotem udostępnienia.

– Wszystko to ma stworzyć możliwość wspólnego korzystania z danych przestrzennych w kraju i Europie, zapewnić infrastrukturę stanowiącą jednolitą wykładnię dla analiz przestrzennych, zwłaszcza tych transgranicznych. Chodzi o doprowadzenie do możliwości analizowania dokumentów planistycznych udostępnianych w sposób ujednolicony – przekonuje Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum Informacji o Środowisku UNEP/GRID-Warszawa.

W przypadku planowania przestrzennego jest to szczególnie ważne, ponieważ choć miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego tworzone są w Polsce na podstawie jednej ustawy, ale są niejednolite, mają bardzo różne klasyfikacje. Tym bardziej ich porównanie z planami niemieckimi czy czeskimi jest bardzo trudne.

– Cześć gmin tworzy plany z załącznikami graficznymi zrobionymi w systemach GIS, inne nie mają takiej potrzeby, bo nie są jeszcze na etapie, kiedy samorząd posługuje się bazami danych przestrzennych, np. przy ściąganiu podatków. Takie gminy najczęściej proszą o załącznik graficzny do planu w formie numerycznej i dostają plik w postaci PDF lub JPG, z którym niewiele można zrobić, bo nie są to dane przestrzenne, które można przetwarzać w systemie – wyjaśnia Maria Andrzejewska.

Dyrektywa INSPIRE: samorządy muszą uważać na naciągaczy

Dyrektywa mówi o tym, że zbiory danych przestrzennych powinny być przygotowywane, przetwarzane i udostępniane przez ich właścicieli. Samorządy lokalne są właścicielami dwóch tego typu zbiorów: miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP) oraz studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Samorządy zgodnie z dyrektywą i ustawą powinny udostępnić informację, która jest zapisana w MPZP. Chodzi jednak nie o cały plan jako dokument, ale wybrane informacje.

Jeśli chodzi o warstwę graficzną MPZP, minimalną informacją, która powinna być udostępniona, jest zasięg planu. Wystarczy mieć zbiór (zwektoryzowana granica planu) i do takiego zbioru możemy podłączać wiele załączników, np. dokumenty tekstowe czy skany dokumentów.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przepraszam bardzo, a kto to jest Maria Andrzejewska?

Joanna, 2015-08-07 08:00:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE