E-posterunek to system widmo

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 13-03-2013
  • drukuj
Policja nie wie, co zrobić z systemem za około 5 mln zł, który miał ułatwić pracę dochodzeniówce.
E-posterunek to system widmo

Gotowy od półtora roku system elektronicznego obiegu dokumentów dla policji pokrywa się kurzem - donosi „Rzeczpospolita".

W 2010 r. testowano go w kilku komendach, m.in. w Krakowie. Do końca 2011 r. mieli na nim pracować już policjanci w całym kraju. Nie pracują do dziś.

Powody? Najpierw brak kodów źródłowych, potem wątpliwości, czy przetwarzanie danych osobowych w takim centralnym systemie jest zgodne z prawem, a na końcu - cień tzw. infoafery i brak odpowiedniej klasy specjalistów od informatyki.

Policja na budowę prototypu tzw. elektronicznego modułu procesowego (to aplikacja, na której miał działać e-posterunek) otrzymała z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju aż 4,6 mln zł. Suma ogromna - zważywszy, że aplikację wykonała na zlecenie policji prywatna firma Netline z Wrocławia za niecałe 300 tys. zł.

Na co poszła reszta pieniędzy? Na sześcioletni nadzór nad projektem, prace naukowo-badawcze wykonywane przez pracowników z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE