EEC 2015: Głównym problemem w miastach jest mobilność

Transport, zaopatrzenie w media – energię, wodę, ale i zrównoważony rozwój – to wyzwania przed którymi stoją obecnie włodarze miast.

Samochody to nie tylko problem polskich miast (Kolonia. fot. wikipedia.org/Tillea)

Okazuje się, że już ponad 50 proc. miast w Polsce zainwestowało w elementy inteligentnego miasta.

- Najbardziej popularne to zintegrowany system monitoringu wizyjnego, który ma dbać o bezpieczeństwo publiczne. Ponad 40 proc. miast ma w Polsce ogólnodostępne strefy WI-FI i platformy internetowe dla mieszkańców czyli e-urzędy – mówi Jacek Łukaszewski, prezes Schneider Electric w Polsce.

Wielu włodarzy decyduje się również na wdrażanie systemów Inteligentnego Zarządzania Ruchem.

- Już od czterech lat mamy doświadczenia w tym zakresie i co ciekawe – system bardzo dobrze wypada w badaniach ogólnych. Docierają do nas jednak krytyczne uwagi ze strony kierowców, którzy mają swoje przyzwyczajenia – podjeżdżają do skrzyżowania, widzą, że z przeciwnych kierunków nic nie jedzie, a jest czerwone światło i muszą stać. Nie wiedzą jednak, że zarządzanie systemem jest obszarowe, nie widzą, co się dzieje na innych skrzyżowaniach i dlaczego akurat u nich jest czerwone – mówi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.

Każdy musi wiedzieć, czym jest smart cities

Dlatego tak ważne jest podnoszenie świadomości społecznej czym jest smart cities i jak działa.

– Nawet jeśli zaimplementujemy najlepsze systemy inteligentnych miast, ale nie będziemy mieli obywateli, którzy będą chcieli z nich aktywnie korzystać, to całe te smart cities okaże się technokratycznym rozwiązaniem, które nie będzie w pełni służyło miastu – zauważa Janusz Grodzki, dyrektor pionu Mobility Management w firmie Siemens.

Zdaniem Ewy Wolniewicz-Wolskiej, country sales managera w firmie Kapsch Telematic Services, głównym problemem w miastach jest mobilność – mimo wprowadzania inteligentnych systemów transportowych, które koncentrują się głównie na sterowaniu sygnalizacją świetlną, coraz trudniej jest nam się przemieszczać ulicami miast.

– Z tym jednak nawet najlepszy system sobie nie poradzi, jeśli drogi wciąż będą zapełnione pojazdami. W ubiegłym roku Deloitte oszacował koszty korków w siedmiu największych miastach Polski. Okazało się, że rocznie tracimy 3 miliardy 600 milionów złotych – mówi Ewa Wolniewicz-Wolska.

Tymczasem Marcin Krupa, prezydent Katowic przekonuje, że miasta starają się zachęcać mieszkańców do korzystania z alternatywnych środków komunikacji, ale nie jest to łatwe.

– My niestety w porównaniu do innych krajów europejskich stosunkowo niedawno przesiedliśmy się z komunikacji miejskiej do własnych samochodów i jesteśmy jeszcze na etapie, kiedy chcemy się tym nacieszyć, co zresztą widać, kiedy mija się sznur samochodów, a w nich widzi się tylko kierowców – mówi Krupa. – Jednak ciągle pracujemy nad tym, żeby usprawnić komunikację transportem zbiorowym i ITS nam w tym pomaga. Chcemy żeby było szybciej, sprawniej i bardziej ekologicznie, ale nie kosztem indywidualnych użytkowników dróg. Mieszkańcy sami powinni podjąć decyzję, co jest dla nich i dla środowiska lepsze – wyjaśnia Krupa.

Niemcy też maja korki

Samochody to nie tylko problem polskich miast. Z korkami na co dzień (w drodze do pracy) boryka się również Karl-Heinz Merfeld, kierownik biura wspierania gospodarki w Urzędzie Miasta Kolonii w Niemczech.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Spółki komunalne powinny pójść na giełdę, a samorządy powinny zostawić pakiet kontrolny.
Pozyskane pieniążki w ten sposób, można przeznaczyć na rozwiązanie, największych problemów miast. Kraków np rozbudowa sieci ciepłowniczej, Warszawa budowa metra itd itd

antyurzędnik, 2015-05-13 15:34:12 odpowiedz

jeżeli jako główną lub jedyną alternatywę samochodu w miastach będziemy traktowali transport publiczny, a nie również różne formy mobilności aktywnej : ruch pieszy i rowerowy na małe i średnie odległości oraz ich kombinacje z transportem szynowym na dalsze, to nie osiągniemy poprawy jakości życia i ...mobilności w naszych miastach: udział przejazdów samochodami będzie rósł tak jak stopień uzależnienia od samochodów. rozwiń

Aktywna Mobilność, 2015-05-12 22:18:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE