EEC: Smart city musi odpowiadać na potrzeby mieszkańców

  • Anna Trojanowska
  • 13-05-2014
  • drukuj
- Będziemy wdrażać coraz więcej nowinek technologicznych i coraz więcej ułatwień. Trzeba pamiętać w tym wszystkim, dla kogo one są wdrażane – mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.
EEC: Smart city musi odpowiadać na potrzeby mieszkańców

W ostatnich latach koncepcja smart city wyznacza trendy w rozwoju miast na całym świecie. Jak informuje Przemysław Stangierski, partner A.T. Kearney, składa się na nią inteligentna infrastruktura, inteligentne zarządzanie i inteligentna komunikacja miejska.

- Wszystko to ma na celu przewidywać potrzeby mieszkańców – mówi Stangierski.

A jak to wygląda w praktyce?

Katowice postawiły na system bezpieczeństwa.

- Do tej pory bez obsługi ludzi nie dało się tego wykorzystywać dobrze systemu bezpieczeństwa. Dlatego wprowadzamy w mieście inteligentny system monitorowania  - mówi Piotr Uszok, prezydent Katowic. 

Samorząd zamierza wymienić analogowe kamery monitorujące i zastąpić je cyfrowymi. W ten sposób obraz będzie przetwarzany i przesyłany do odpowiednich zarządców danych miejsc, którzy będą mogli dzięki temu szybciej reagować.

Innymi inteligentnymi ułatwieniami są m.in. Śląska Karta Usług Publicznych czy inteligentne zarządzanie transportem.

-  Chodzi o gromadzenie danych wszystkich użytkowników komunikacji i stworzenie bazy, która pokaże, które linie są najbardziej obłożone dzięki czemu będziemy w stanie zareagować i poprawić usługi komunikacyjne. Ułatwi to też poruszanie się różnymi środkami komunikacji - wyjaśnia Uszok.

Wszystkie te ułatwienia mają być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców. Bo jak mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, smart city to przede wszystkim dostosowanie się do potrzeb mieszkańców, ale też do środowiska, które stawia kolejne wyzwania.

- Temu służą konkretne rozwiązania – mówi Truskolaski. Jako przykłady podaje, że w Białymstoku w trakcie realizacji jest zarządzanie ruchem miejskim, ponadto jest białostocka karta miejska, karta dużej rodziny czy system modernizacji oświetlenia.

- Takie smart city w praktyce to np. zdalne odczyty wodomierzy – mówi Truskolaski.

Jednak by wszystkie inteligentne rozwiązania były przydatne,konieczna jest komunikacja z mieszkańcami i odpowiadanie na ich potrzeby.

- Idea smart city polega na tym,by stworzyć takie technologie,z których mieszkańcy chcą i będą korzystać - mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

Prezydent tłumaczy, że w obecnych czasach bardzo często powtarza się, że ludzie dostosują się do panujących trendów, do nowych technologii. Jednak trzeba pamiętać, że społeczność stanowią także ludzie starsi, którzy niekoniecznie nadążają za nowinkami. Ponadto nie wszystkie nowe rozwiązania są potrzebne. Czasami może się bowiem okazać, że mieszkańcy zwyczajnie nie chcą korzystać z niektórych "udogodnień".

- Nwoczesne technologie mają być dla ludzi, a nie odwrotnie. Mją być dopasowane do mieszkańców, a nie mieszkańcy do nich - mówi Truskolaski.

Na komunikację z mieszkańcami zwraca też uwagę Marcin Wojdat, sekretarz Urzędu Miasta Warszawy

- Mieszkańcy to takie wyspecjalizowane receptory, które pokazują nam kierunek działania – mówi.

Dzięki takiej komunikacji udało się w Warszawie stworzyć System 19115 - numer telefonu, za pośrednictwem którego mieszkańcy mogą uzyskać m.in. informację,jak załatwić konkretną sprawę w urzędzie lub jakich dokumentów potrzebują, a także zgłosić sprawę wymagającą interwencji miejskiej. W ten sposób mieszkańcy mogą otrzymać potrzebne im informacje, a urząd dowiaduje się o konkretnych problemach, których sam często nie jest w stanie zdobyć.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No proszę, smart city w Polsce nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Faktycznie może to i lepiej, że jesteśmy trochę do tyłu - mamy skąd brać przykłady dobrych i skutecznych rozwiązań :)

Wojtek, 2014-05-19 14:32:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE