Europoseł mało aktywny w sieci

  • AW/mat.pras.
  • 16-01-2012
  • drukuj
Zaledwie dwie trzecie polskich posłów do Parlamentu Europejskiego regularnie korzysta z narzędzi internetowych do komunikacji z obywatelami - wynika z badań Instytutu Spraw Publicznych.
Europoseł mało aktywny w sieci
hoć wszyscy europosłowie, poza jednym wyjątkiem, posiadają własne strony internetowe to tylko 21 z nich jest obecnych na Facebooku, 16 na Twitterze, a 17 prowadzi bloga.

Jeszcze mniej posłów odpowiada na maile od obywateli. Jedynie dziewięciu posłów udzieliło merytorycznej odpowiedzi na zadane im mailem pytanie od fikcyjnego obywatela - wynika z najnowszych badań Instytutu Spraw Publicznych dotyczących aktywności polskich europosłów w sieci.

Polscy posłowie do PE dzielą się na tych, którzy aktywnie i często korzystają z wielu narzędzi internetowych oraz tych, którzy nie korzystają z nich prawie wcale.

- Patrząc ogólnie na wykorzystanie narzędzi internetowych jest to tendencja niezależna ani od wieku ani od grupy politycznej, do której należy poseł w PE - twierdzi dr Agnieszka Łada, współautorka raportu „Europoseł w sieci".

Wszyscy posłowie, poza jedna posłanka, posiadają strony www, ale aktualizują je z różną częstotliwością. Tylko 32 na 49 posiadaczy stron internetowych aktualizuje je przynajmniej raz w tygodniu. Większość posłów (33) poświęca wpisy na swoich stronach internetowych przede wszystkim kwestiom europejskim.

Kilkunastu skupia się jednak na sprawach polskich.

Posłowie wypadają niezadawalająco, jeśli chodzi o obecność w serwisach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter. 21 spośród 50 posłów posiada swój fanpage na Facebooku. Twittera wykorzystuje 16 posłów (w tym 10 regularnie twittuje), a bloga prowadzi 17 z nich.

- Rekordzistą jeżeli chodzi o liczbę fanów na facebooku jest Jerzy Buzek. Jego fanpage polubiło prawie 44,5 tys. osób. W dalszej kolejności są: Tadeusz Zwiefka, Wojciech Olejniczak, Joanna Senyszyn, Rafał Trzaskowski, Paweł Kowal i Róża Thun - wszyscy zgromadzili ponad 1000 fanów, ale w porównaniu do innych publicznych kont nie jest to wiele - wylicza Małgorzata Fałkowska-Warska.

To jednak liczba aktywnych fanów, a nie sama liczba fanów, jest istotna w przypadku Facebooka, który jako narzędzie służy interakcji. Liczba zaangażowanych fanów (wciskających guzik „like", komentujących, dzielących się własnymi materiałami i opiniami) jest na fanpagach posłów bardzo różna i waha się w miesiącu w przedziale od kilkuset do kilku lub żadnego aktywnego fana.

Co interesujące, niskie liczby odnotowuje się także w przypadku stron, które polubiło wielu internautów. - Średnie wykorzystanie narzędzi internetowych do komunikacji z obywatelami dla wszystkich posłów jest relatywnie niskie i pokazuje dużą liczbę „maruderów" wśród posłów. Szczególnie kiepsko wypadają przedstawiciele grupy „Europa Wolności i Demokracji"" - mówi Fałkowska-Warska.

Większość posłów, mimo że posiadają różne kanały komunikacji, nie używa ich do udzielania odpowiedzi na pytania zadane bezpośrednio przez obywateli. Jedynie 9 posłów odpowiedziało merytorycznie na pytania, które zostały im zadane z fikcyjnych kont w imieniu „Tajemniczego Obywatela". Stosowana przez nich komunikacja nie jest wiec dwustronna.

Czytaj też: Panie marszałku, panie prezydencie czy pamiętacie o swoim facebooku?

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czy mają przyjechać z tego Strasburga ! Czy TE wyjazdy będą oficjalne albo znowu będą świrować?

Korona, 2012-01-16 22:14:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE