Gdańsk otwiera urzędowe bazy danych

Większa transparentność działalności urzędu miasta i inspirowanie przedsiębiorczości - to główne cele polityki otwartości i uruchomienia portalu otwartych danych w Gdańsku. Podawane są m.in. wszystkie wydatki, umowy, ale też czas oczekiwania na załatwienie sprawy.
Gdańsk otwiera urzędowe bazy danych
fot.fotolia

Doradca prezydenta Gdańska ds. nowych technologii informacyjnych Tomasz Nadolny powiedział, że w ramach projektu "Otwarty Gdańsk" upubliczniane i udostępniane są zbiory danych gromadzonych przez miasto. Zbiory danych publikowane są na portalu otwartych danych w formatach umożliwiających ich ponownie wykorzystywanie.

Mieszkańcy mogą śledzić, na co urząd wydaje ich pieniądze

Realizowany od ponad roku projekt "Otwarty Gdańsk" ma umożliwić mieszkańcom dostęp do informacji np. na temat wydatków urzędu miasta, decyzji administracyjnych, decyzji o inwestycjach, planów zagospodarowania, ale też do wielu baz np. dotyczących miejsc noclegowych, ewidencji zabytków, niezagospodarowanych działek i nieruchomości czy punktów odbioru zużytych baterii. "Celem projektu jest transparentność wykonywanych zadań publicznych, ale też odbudowa zaufania do władzy" - dodał Nadolny.

Publikowanie zbiorów danych ma też inspirować przedsiębiorczość i stwarzać warunki dla innowacyjnego zastosowania informacji. Nadolny wyjaśnił, że "chodzi o to, żeby w oparciu o te dane powstawały aplikacje, portale czy ciekawe usługi dla mieszkańców".

Jak mówi, najkrócej można to opisać tak: "my te zbiory danych udostępniany, a dalej róbcie z nimi, co chcecie". "Pokazujemy potencjał, a być może dzięki temu powstaną jakieś ciekawe firmy, aplikacje, portale" - podkreślił Nadolny. W oparciu o upubliczniane zbiory danych uczelnie, biznes, obywatele mogą zbudować coś, co może poprawić dostęp do informacji albo zbudować na tym jakiś start up, biznes.

Według Nadolnego w ramach projektu Gdańsk jako pierwsze miasto w kraju opublikował pełną listę wydatków i związanych z nimi umów, która jest codziennie o północy aktualizowana.

"Zainteresowani mieszkańcy mogą na bieżąco oglądać, na co urząd wydaje ich pieniądze; nawet zakup znaczka pocztowego jest automatycznie publikowany" - tłumaczy. Przyznaje, że uruchomiony na początku roku rejestr wydatków magistratu cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców.

Nadolny poinformował, że tylko baz GIS czyli Informacji Przestrzennej już jest otwartych 150 warstw np. są to wszystkie placówki edukacyjne w mieście. Przyznał, że "w tym przypadku trzeba mieć chociaż niewielkie doświadczenie informatyczne, żeby z tego skorzystać". Na portalu publikowane są m.in. rozkłady jazdy gdańskiej komunikacji, dane demograficzne ludności gdańskiej, ruchu rowerowego, ewidencja obiektów sportowych, ale też rejestr wniosków o udostępnienie informacji publicznej.

Dzięki projektowi można też sprawdzić długość kolejki w Zespołach Obsługi Mieszkańców, w których mieszkańcy zgłaszają się w sprawach meldunków, dowodów osobistych, praw jazdy, rejestracji pojazdów czy działalności gospodarczej oraz w Urzędzie Stanu Cywilnego. Pod adresem www.gdansk.pl/numerek każdy, kto ma coś do załatwienia w gdańskim magistracie, może wcześniej szybko sprawdzić, jaki jest czas oczekiwania do poszczególnych urzędowych "okienek".

Nadolny przyznał, że projekt nie zakłada tworzenia aplikacji korzystających z publikowanych zbiorów danych chociaż powstało kilka aplikacji pokazujących możliwości wykorzystania otwartych danych. Jako przykład podał aplikację do sadzenia drzew w Gdańsku, dzięki której mieszkańcy wskazują miejsca, w których proponują zasadzenie drzewa.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.