Jak urzędy dbają o BIP

Niechęć do umieszczania sprawozdań i rezultatów działań, puste i nieaktualne zakładki, duże spóźnienia z zamieszczaniem informacji – to charakterystyczne cechy samorządowych Biuletynów Informacji Publicznej.
Jak urzędy dbają o BIP

Stowarzyszenie Bona Fides przeprowadziło monitoring stron BIP w okresie od lutego do kwietnia 2010 r. we wszystkich 167 urzędach gmin i miast województwa śląskiego. Analiza prowadzono pod kątem ich zawartości i zgodności z wymogami prawa, a także funkcjonalności i przejrzystości.

Jak informuje Związek Powiatów Polskich, monitoring stron BIP był powtórzeniem podobnego badania, które było realizowane dwa lata wcześniej. Dzięki temu można przyjrzeć się nie tylko, jak urzędy wywiązują się z obowiązku prowadzenia biuletynów w dniu dzisiejszym, ale także porównać stan obecny z sytuacją z 2008 r.

Choć nadal są takie obszary, w których większość badanych jednostek ma problemy z właściwym wypełnianiem wymogów ustawy o dostępie do informacji publicznej, a część gmin najwyraźniej ignoruje ustawowy obowiązek i prowadzi strony BIP, które są bardzo nieprzejrzyste i nieprzyjazne dla potencjalnych klientów, a do tego nie zawierają większości niezbędnych informacji, to jednak widać, że w ciągu ostatnich dwóch lat biuletyny śląskich urzędów uległy znacznej poprawie.

W obszarze związanym z funkcjonowaniem rady gminy, podczas poprzedniego badania protokoły z posiedzeń rady umieszczało w biuletynach 47 proc. jednostek, obecnie 77 proc. Z 16 proc. do 35 proc. wzrosła liczba gmin, które publikują protokoły z posiedzeń komisji, z 43 proc. do 75 proc. numery telefonów radnych, a z 22 proc. do 49 proc. adresy e-mail radnych.

Dwa lata temu wszystkie uchwały rady były publikowane jedynie przez 82 proc. gmin, a obecnie udostępnia je 96 proc. jednostek. Znacząco wzrosła także liczba urzędów, które udostępniają na stronach BIP zarządzenia wójtów (z 46 proc. w 2008 r. do 74 proc. obecnie), roczne programy współpracy z organizacjami pozarządowymi (z 22 proc. do 68 proc.), informacje nt. przebiegu i efektów kontroli wewnętrznych (z 15 proc. do 43 proc.) i zewnętrznych (z 16 proc. do 46 proc.), ulg i umorzeń podatkowych udzielanych przez urząd (z 22 proc. do 45 proc.) itp.

Mimo tych pozytywnych tendencji nadal są jednak takie obszary, z którymi większość urzędów sobie nie radzi. Należy tu wspomnieć m.in. o wymogach zapisanych w art. 8 ust. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a zwłaszcza obowiązku wpisania imienia i nazwiska osoby wytwarzającej informację lub odpowiadającej za jej treść.

Najczęściej urzędy podają tu nieprawidłowe informacje, np. jako osobę odpowiedzialną wymienia się kogoś z redakcji BIP, czyli osobę odpowiadającą jedynie za wprowadzenie danych. Niewiele lepiej wygląda sytuacja z właściwym oznaczeniem czasu wytworzenia informacji.

Najczęściej można znaleźć jedynie dzień publikacji lub jakąś zupełnie inną datę z niczym nie związaną. Jedynie 31 proc. urzędów zaznaczało właściwie jako datę wytworzenia uchwały i zarządzenia tą samą datę, która widnieje na tych dokumentach. Z innych rzadko udostępnianych informacji warto wspomnieć także o kilku, których publikowanie nie jest obligatoryjne, ale według autorów badania powinny znajdować się w biuletynach, gdyż dotyczą zagadnień ważnych z punktu widzenia mieszkańców.

Dla przykładu, mimo ponad 100 proc. wzrostu ilości urzędów, które umieszczają w BIP informacje nt. interpelacji i zapytań radnych (w 2008 r. 5 proc., obecnie 13 proc.), ich liczba nadal jest niewielka, a przecież jest to jedna z nielicznych możliwości śledzenia działań swojego przedstawiciela przez wyborców, a tym samym możliwość realnego rozliczenia z obietnic i programu wyborczego.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

niezły news sprzed dwóch lat badanie

kimi, 2012-12-13 15:59:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE