Język migowy bardziej urzędowy

  • Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia
  • 08-04-2011
  • drukuj
Marek Plura, poseł, przewodniczący Sejmowej Podkomisji ds. Osób Niepełnosprawnych mówi na temat projektu ustawy o polskim języku migowym.
Język migowy bardziej urzędowy

– Konsekwencją tych przepisów dla urzędów i instytucji publicznych będzie obowiązek zapewnienia tłumacza języka migowego osobom niesłyszącym – zaznacza poseł.

Co projektowane przepisy wnoszą nowego do polskiego prawa?

Marek Plura: – To praktycznie rewolucja jeżeli chodzi o prawa osób niesłyszących. Główne założenie tej ustawy, to zapewnienie osobom posługującym się językiem migowym możliwości swobodnej komunikacji z organami administracji publicznej. Taka możliwość może być zapewniona jedynie poprzez ustawowe zagwarantowanie właściwej obsługi z użyciem polskiego języka migowego czy systemu językowo-migowego w kontaktach z organami administracji publicznej oraz jednostkami organizacyjnymi podległymi lub nadzorowanymi przez te organy. Konsekwencją tych przepisów dla urzędów i instytucji będzie obowiązek zapewnienia tłumacza języka migowego osobom niesłyszącym.
 
Czy dziś w pana przekonaniu osoby niesłyszące są niejako dyskryminowane w urzędach, w tym także w instytucjach ochrony zdrowia?

– Nie ma co się oszukiwać. Dziś takie osoby, by załatwić cokolwiek w urzędzie, banku czy w przychodni muszą prosić o wsparcie osobę słyszącą i posługującą się językiem migowym. Samodzielnie praktycznie nie mają szans na załatwienie nawet najprostszych spraw. Niekiedy za taką pomoc niesłyszący muszą też płacić. W Polsce jest bowiem jedynie 150 tłumaczy język migowego.

Jak ma wyglądać w praktyce pomoc osobie niesłyszącej w załatwieniu sprawy urzędowej?

– Projektowane przepisy będą zapewniały prawo osób niesłyszących do dostępu do tłumaczy języka migowego w koniecznym dla nich zakresie. W praktyce będzie to wyglądało tak, że niesłyszący petent będzie zawiadamiał dany urząd o chęci skorzystania z pomocy tłumacza-specjalisty nie później niż 2 dni przed zamierzonym terminem załatwienia sprawy. Instytucja powinna zapewniać też tłumaczenie w podstawowych sprawach, np. przez pracownika posługującego się językiem migowym, w ramach normalnego funkcjonowania urzędu. W tym celu należy albo zatrudnić osobę znającą chociażby w podstawowym zakresie ten język, lub przeszkolić w tym celu wybrany personel. Oczywiście nikt nie wymaga od takich urzędników biegłego posługiwania się językiem, a jedynie chociażby kilku podstawowych zwrotów.

Czy przy braku tłumaczy urzędy, instytucje będą w stanie się wywiązać się z obowiązków nałożonych na nie nowymi przepisami?

– Dla realnego działania tych przepisów wydaje się niezbędne skorzystanie z nowych technologii. Mam na myśli system komunikacji wideofonicznej, ze zdalnym udziałem tłumacza języka migowego. Taki system z powodzeniem od kilku lat sprawdza się w instytucjach w Stanach Zjednoczonych. Pierwszym w Polsce profesjonalnym systemem tłumaczenia języka migowego on-line jest usługa Toktutok. Polega ona na tłumaczeniu na żywo rozmowy z osobą głuchą za pośrednictwem tłumacza specjalisty dostępnego przez Internet. Taka usługa nie jest kosztowana. Tłumacz on-line jest już dostępny od 300 zł miesięcznie, a instalacja jednego stanowiska to koszt 3.000 zł. Myślę, że to wydatek, który nie przysporzy finansowych tarapatów którejkolwiek z instytucji. Dlatego też liczę, że pojawią się one w instytucjach publicznych jeszcze przed wejściem w życie przepisów, o których mówiliśmy.

Czytaj też:Urzędy staną się przyjazne dla niesłyszących?

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Język niestety nie zrozumiały. Niestety...Wszysto trzeba...

Łupek, 2011-04-10 23:13:55 odpowiedz

Język migowy jest bardzo potrzebny wszystkim, jednak niektórzy nie muszą się go uczyć bo potrafią się porozumiewać bez słów - ale niestety niewielu ma takie zdolności więc szkolenia są wskazane!

4nozny, 2011-04-08 16:40:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE