Kolejne regiony szykują się na telewizję cyfrową

Na 19 marca zaplanowano wyłączenie analogowego sygnału telewizyjnego w nadajniku Wisła/Skrzyczne, który obsługuje południową część woj. śląskiego. Będzie to pierwsze wyłączenie sygnału analogowego w regionie i jednocześnie pierwsze w kraju na terenie górzystym.

Obok nadajnika na górze Skrzyczne 19 marca wyłączone zostaną też analogowe urządzenia nadawcze w Elblągu, Warszawie, Szczecinie i Rzeszowie. Wcześniej, w dwóch etapach w listopadzie ub. roku, wyłączono już analogowe nadajniki w Zielonej Górze, Żaganiu, Gdańsku, Iławie i Poznaniu.

We wtorek w śląskim urzędzie wojewódzkim, który koordynuje cyfryzację telewizji naziemnej w regionie, spotkali się przedstawiciele wojewody, zainteresowanych samorządów, Telewizji Polskiej, Urzędu Komunikacji Elektronicznej i obsługującej urządzenia nadawcze spółki Emitel. Rozmawiali m.in. o możliwych problemach związanych z dostępnością cyfrowego sygnału w górach, na terenie przygranicznym.

Na Skrzycznem sygnał cyfrowy multipleksu 1 (TVP1 HD, TVP2, TVP INFO, Polo TV, ESKA TV, ATM Rozrywka TV, T-TV) włączono w grudniu 2011 r., a multipleksu 2 (Polsat, Polsat Sport News, TVN, TVN7, TV Puls, TV Puls 2, TV4, TV6) - w grudniu 2010 r. Multipleks 3 (TVP1, TVP2 HD, TVP INFO, TVP Kultura, TVP Historia, TVP Polonia) zostanie tam włączony kilka godzin po wyłączeniu sygnału analogowego.

Zgodnie z harmonogramem sygnał analogowy zostanie wyłączony na Skrzycznem 19 marca po północy. Po 7-8 godzinach, w zależności od tego, jak szybko ekipy techniczne uporają się z przełączaniem na urządzenia cyfrowe, ruszy tam tzw. emisja główna multipleksu trzeciego z parametrami docelowymi.

Sukcesywnie sygnał cyfrowy ma być też włączany w 16 stacjach doświetlających (tzw. gapfillerach), które przekazują go w miejscach, gdzie nie dociera emisja główna. Przerwy w emisjach mają tam wynosić 7-39 godzin. Niektóre gapfillery będą pracowały na tych samych kanałach, co stacja główna, niektóre na innych.

Jak wyjaśniał we wtorek dyrektor biura usług radiowych i telewizyjnych Emitela Piotr Siemieniec, ograniczenia związane z częstotliwościami i mocami pracy nadajnika na Skrzycznem i okolicznych gapfillerów wiążą się m.in. z przygranicznym charakterem terenu i oddziaływaniem urządzeń między sobą - nie tylko polskich, ale też czeskich i słowackich. Pytany, czy pokrycie sygnałem cyfrowym w regionie będzie pełne, Siemieniec wskazał, że spółka odtwarza pokrycie sygnału analogowego.

"Tam gdzie dzisiaj jest problem z odbiorem telewizji analogowej, najprawdopodobniej będzie też problem z odbiorem telewizji cyfrowej. Ponieważ te dwie sieci na siebie wpływają, dopiero w momencie uruchomienia pełnej sieci emisji multipleksów cyfrowych i wyłączenia telewizji analogowej przekonamy się, gdzie dociera sygnał telewizji cyfrowej" - zaznaczył przedstawiciel Emitela.

Już pod koniec stycznia wobec problemów w odbiorze sygnału multipleksu 1 z nadajnika na Skrzycznem zmieniono tam jego kanał i czterokrotnie zwiększono moc nadawania. Na tym samym 55. kanale dostępny jest także - w systemie tzw. nadawania synchronicznego - multipleks 1 z Katowic. To rozwiązanie powinno sprzyjać dostępności odbieranego w górach sygnału.

W regionie przed 19 marca prowadzona będzie akcja informacyjna nt. przechodzenia na sygnał cyfrowy. Zorganizowane zostaną "miasteczka cyfrowe", będą rozdawane ulotki, informacje mają się znaleźć na stronach internetowych gmin i na urzędowych tablicach ogłoszeń, a komunikaty będą odczytywane z ambon kościołów i podczas zebrań wiejskich. Do starszych i niepełnosprawnych docierać ma młodzież, m.in. harcerze.

Proces przechodzenia na emisję cyfrową w Polsce ma zakończyć się przed końcem lipca tego roku. Obecnie dostęp do telewizji naziemnej wyłącznie przez sygnał cyfrowy ma już ok. 12 procent mieszkańców kraju. Pokrycie sygnałem cyfrowym terytorium Polski przekracza 90 proc.

Kolejne etapy wyłączania sygnału analogowego w woj. śląskim zaplanowano na 22 kwietnia i 20 maja. 22 kwietnia wyłączony ma zostać sygnał w północnej części woj. śląskiego - nadawany z nadajnika Częstochowa/Wręczyca. 20 maja przestać nadawać analogowo ma nadajnik Katowice/Kosztowy. Według niedawnych badań wyłącznie naziemny sygnał telewizyjny odbiera w całym regionie ok. 30 proc. mieszkańców.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE