Konsultacje społeczne w nowym kształcie

Pod koniec marca Ministerstwo Gospodarki zamierza uruchomić platformę internetową, która umożliwi każdemu zgłaszanie uwag do projektów ustaw - powiedział podczas piątkowej debaty na temat konsultacji społecznych wiceminister gospodarki Mariusz Haładyj.
Konsultacje społeczne w nowym kształcie
Debata pt. "Konsultacje publiczne w procesie ciągłego doskonalenia prawa" odbyła się w siedzibie Ministerstwa Gospodarki. Mariusz Haładyj wyjaśnił, że platforma jest samodzielnym projektem resortu i dotyczyć będzie tylko aktów prawnych tworzonych przez resort. Jeśli jednak projekt okaże się wartościowy, to zostanie zarekomendowany innym ministerstwom. Wiceminister dodał, że kilka z nich zainteresowało się już tym rozwiązaniem.

Haładyj podkreślił, że już dzisiaj możliwe jest zgłaszanie uwag do projektów ustaw poprzez platformę Rządowego Procesu Legislacyjnego, ponadto Ministerstwo Gospodarki ma aplikację, która umożliwia zgłaszanie uwag do obowiązujących aktów prawnych.

Nowa platforma ma się jednak wyróżniać m.in. tym, że będzie interaktywna i umożliwi wymianę poglądów. Jak wyjaśnił Haładyj, "obecnie zgłaszanie uwag ma formę bardzo statyczną i ograniczoną". Piszący uwagę kieruję ją do organu administracji, a ten ją analizuje. Nowa platforma ma umożliwiać dyskusję w nieograniczonej grupie - zaznaczył wiceminister. Każda wniesiona uwaga będzie na niej widoczna dla innych, kolejne osoby będą ją mogły poprzeć lub skrytykować.

Powodzenie platformy wymaga jednak zaangażowania i odpowiedzialności nie tylko administracji państwa, ale też przedsiębiorców i wszystkich wnoszących uwagi - podkreślił Haładyj. Zaangażowanie organów administracji musi polegać - zdaniem wiceministra - na tym, że nie będą traktowały konsultacji tylko jako formalnej konieczności. Z kolei osoby wnoszące uwagi powinny zadbać o to, by ich spostrzeżenia były wartościowe. Muszą więc być dobrze sformułowane i rzetelnie uzasadnione, a obecnie często tak nie jest. Dopiero przy takim podejściu "uda się stworzyć kulturę legislacyjną i dialogu" - stwierdził Haładyj.

Grażyna Kopińska z Fundacji im. Stefana Batorego poinformowała, że widziała już testy elektronicznej platformy konsultacji. Stwierdziła, że platforma umożliwi pełną otwartość, bo często ustawy ograniczają grupy, z którymi należy się konsultować, a ich poszerzenie zależy tylko od woli władz.

Kopińska zaznaczyła, że ważne jest to, iż na platformie każdy będzie występował pod imieniem i nazwiskiem, a odpowiedni organ administracji będzie się musiał odnieść do każdej uwagi. Jej zdaniem takie platformy powinny jak najszybciej powstać w każdym ministerstwie i dotyczyć każdej dziedziny prawa.

Maciej Berek, prezes Rządowego Centrum Legislacji, zauważył, że stworzenie miejsca, które umożliwia zabranie głosu każdemu na równych zasadach, musi spowodować dyskusję na temat obowiązującego systemu konsultacji społecznych. Niektóre akty prawodawcze ograniczają bowiem konsultacje do konkretnych grup, nie zawsze też wyraźnie wskazują na ich konieczność.

Tomasz Siemiątkowski, profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, zaznaczył jednak, że żadna forma konsultacji społecznych nie naprawi błędów, które są popełniane przy tworzeniu pierwszej wersji projektu aktu prawnego. Jak podkreślił, problemem w Polsce nie jest zbyt duża liczba regulacji prawnych lub ich ciągła zmiana, bo tego wymaga rzeczywistość, lecz jakość tworzonego prawa i zbyt małe zaangażowanie w to ekspertów z danej dziedziny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE