Kontrola NIK, poziom e-administracji daleki od ideału

Tylko nieliczne miasta mogą pochwalić się e-administracją z prawdziwego zdarzenia. Większość nowych i zmodernizowanych miejskich systemów informatycznych współpracuje ze sobą w ograniczonym zakresie – ocenia NIK.
Kontrola NIK, poziom e-administracji daleki od ideału
Polskie gminy ciągle nie są smart - fot.pixabay.com

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli, Polska nadal ma dużo do zrobienia w zakresie e-administracji, choć w ciągu ostatnich lat poczyniła znaczący postęp. Świadczy o tym choćby wynik badania eGovernment Benchmark, przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej.

Polska osiągnęła wskaźnik 76 proc. w zakresie dostępności online przydatnych usług publicznych (m.in. założenie własnej działalności gospodarczej, utrata i znalezienie pracy, zmiana miejsca zamieszkania) i uplasowała się w połowie stawki - na 12 miejscu wśród 28 badanych krajów.

O ułamki co prawda, ale jednak wyprzedziliśmy tak rozwinięte kraje jak Francja (75 proc.), Wielka Brytania (74 proc.) oraz Niemcy (67 proc.).

Większość ze zbadanych podczas kontroli NIK systemów informatycznych, działających w urzędach w ramach e-administracji (72 z 77 tj. 93 proc.) spełniała minimalne wymogi współdziałania, określone w Krajowych Ramach Interoperacyjności. Jednak w praktyce systemy te współpracowały ze sobą w bardzo ograniczonym zakresie.

Tylko 12 z nich (17 proc.) zapewniało współpracę na poziomie najbardziej zaawansowanym, co oznacza, że przekazywanie danych między systemami odbywało się w sposób automatyczny.

Jedynie pięć systemów, czyli zaledwie 6 proc., bezpośrednio korzystało z danych gromadzonych w zewnętrznych bazach i rejestrach publicznych, takich jak rejestr PESEL czy też System Informacji Przestrzennej. Pozostałe systemy korzystały wyłącznie z własnych wewnętrznych zbiorów danych urzędów.

Tylko nieliczne urzędy miejskie mogły pochwalić się dużą liczbą e-usług przydatnych mieszkańcom. W większości kontrolowanych urzędów (17 z 24) liczba świadczonych e-usług nie przekraczała 20.

Aż cztery urzędy (w Lesznie, Mińsku Mazowieckim, Stargardzie Szczecińskim i Szczecinku) świadczyły tylko jedną e-usługę czyli obligatoryjną Elektroniczną Skrzynkę Podawczą. Ale są też w Polsce miasta, które na tym polu wybijają się ponad przeciętność - Dąbrowa Górnicza ma dostępne 144, a Mysłowice 111 e-usług.

W Dąbrowie Górniczej przez Internet można m.in. uzyskać poradę prawną lub odpis aktu stanu cywilnego, dostać zaświadczenie o przeznaczeniu terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub określenie wymiaru podatku od nieruchomości od osób prawnych, a nawet zarejestrować posiadane zwierzęta.

Niemal we wszystkich skontrolowanych urzędach (22 z 24) podstawowym sposobem dokumentowania rozpatrywanych spraw był nadal tradycyjny system papierowy. W 18 urzędach wspomagany był on na różnych etapach przez elektroniczne systemy obiegu dokumentów.

W efekcie zdarzało się, że urzędnicy powielali wykonane już wcześniej czynności, gdyż informacje były gromadzone równolegle i w dokumentacji papierowej i w systemie informatycznym. Wynikało to z faktu, iż większość kontrolowanych urzędów nie przeszła jeszcze na wyłącznie elektroniczny system obiegu dokumentów.

W ocenie NIK samorządowcy powinni pamiętać, że istotą wprowadzania elektronicznych obiegów dokumentów jest usprawnienie i przyśpieszenie przepływu informacji i dokumentów, przy jednoczesnej minimalizacji nakładu pracy.

NIK krytycznie ocenia ogólny stan systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji w kontrolowanych urzędach miast. Nieprawidłowości w tym obszarze stwierdzono w aż 21 z 24 skontrolowanych urzędów. Dotyczyły one przede wszystkim:

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bo tu, nie chodziło o cyfryzację administracji państwowej ale o utworzenie jeszcze jednego molocha do zatrudnienia swojaków w postaci ministerstwa administracji i cyfryzacji. I to działa na medal. Zaś to, że w urzędach administracji jest jak jest, to każdy widzi kiedy tam pójdzie załatwić, choćby na...jprostszą sprawę. Ale to, co twierdzi NIK, po skontrolowaniu zaledwie 24 urzędów, że "O ułamki co prawda, ale jednak wyprzedziliśmy tak rozwinięte kraje jak Francja, Wielka Brytania oraz Niemcy", wydaje się być na pewno dowcipem, już na Prima Aprilis. Jednocześnie NIK, wprowadza Brukselę w maliny. Wszystkim pracownikom NIK-u Życzę Wesołych Świąt. I redakcji tego portalu też. rozwiń

cyfryzator, 2015-03-26 09:36:42 odpowiedz

a przecież wszyscy tak dobrze wykształceni, matury, dyplomy, itp. śmiecie :-))))

yahu pawul, 2015-03-23 19:19:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE