Krzysztof Głomb: Musimy przestać uczyć, a zacząć inspirować wykluczonych cyfrowo

Blisko 80 proc. z 13 mln Polaków powyżej 50. roku życia nie korzysta z internetu. Wykluczenie cyfrowe oznacza 24 mld zł strat dla budżetu państwa i gospodarstw domowych.
Krzysztof Głomb: Musimy przestać uczyć, a zacząć inspirować wykluczonych cyfrowo
Musimy wyjść do ludzi z ofertą, która nie będzie formalną edukacją, tylko czymś w rodzaju spotkań, podczas których postawimy wspólnie pierwsze kroki w internecie - mówi Krzysztof Głomb (Krzysztof Głomb, fot.newseria.pl)

Eksperci podkreślają, że szkolenia to za mało, by przekonać ludzi w tej grupie wiekowej do internetu. Trzeba te osoby odpowiednio zmotywować i pokazać im, jakie korzyści może przynieść sieć.

– Jeśli 9 mln Polaków w wieku 50+ przekonałoby się w jakimś stopniu do internetu, to wpłynęłoby to pozytywnie na naszą gospodarkę, bo ich nieobecność kosztuje nas rocznie 24 mld zł. Aby to się jednak udało, musimy wyjść do ludzi z ofertą, która nie będzie formalną edukacją, tylko czymś w rodzaju spotkań, podczas których postawimy wspólnie pierwsze kroki w internecie – przekonuje Krzysztof Głomb, prezes zarządu Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”.

Jak przekonują eksperci, integracja cyfrowa tej grupy Polaków oznacza nowe możliwości podejmowania pracy lub zwiększania zarobków, a co za tym idzie dodatkowe składki na NFZ czy ZUS. Ponadto znaczące oszczędności są możliwe poprzez przeniesienie kontaktu z administracją do sieci. Jak wyliczyła firma PwC na zlecenie Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”, ok. 2,4 mld zł mogliby zaoszczędzić sami zainteresowani – dzięki możliwości kupowania online i posiadaniu internetowego konta bankowego.

– Musimy przestać uczyć, edukować, szkolić i zacząć zachęcać, motywować i inspirować – przekonuje Krzysztof Głomb. – To pozwoli pokonać podstawową w tym pokoleniu barierę, jaką jest zrobienie pierwszych kroków w internecie.

Jego zdaniem to bariera psychologiczna jest większym problemem dla wykluczonych cyfrowo niż samo opanowanie obsługi komputera i korzystania z sieci. Tym bardziej że osoby te potrzebują zwykle prostych umiejętności. Chcą wiedzieć, jak korzystać ze smartfona, tabletu, Skype’a,  jak skontaktować się z urzędem czy jak zrobić zakupy e-sklepem.

– Dlatego programy muszą uwzględniać ten psychospołeczny element, który powoduje, że ponad 80 proc. ludzi w grupie 50+ nie decyduje się na to, by wziąć udział w jakichkolwiek zajęciach związanych z nauczeniem się korzystania ze świata cyfrowego – mówi prezes Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”. – To powinny być spotkania, w trakcie których oni dowiadują się najpierw o tym, jakie ich potrzeby codzienne mogą być realizowane przez internet, np. zakupy, dostęp do kultury, kontakt z bliskimi.

Jedną z inicjatyw, które temu służą, jest program Polska Cyfrowa Równych Szans, realizowany przez Stowarzyszenie oraz resort administracji i cyfryzacji. Na rzecz włączenia dorosłych w cyfrowy świat działają wolontariusze, lokalni animatorzy, tzw. latarnicy. W ciągu dwóch lat blisko 3 tys. wolontariuszy przeszkoliło ponad 175 tys. osób.

W ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na cyfryzację społeczeństwa i administracji będzie do wykorzystania ponad 2 mld euro.

Kwestie wykluczenia cyfrowego w grupie 50+ były jednym z tematów konferencji „Jak cyfryzować Polskę? Gospodarczy i obywatelski wymiar nowoczesnych technologii telekomunikacyjnych i informatycznych” zorganizowanej przez Instytut Sobieskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie zgadzam się ze zdaniem " to bariera psychologiczna jest większym problemem dla wykluczonych cyfrowo niż samo opanowanie obsługi komputera i korzystania z sieci" bo Oni na prawdę nie radzą sobie z opanowaniem wielu początkowych kwestii! Opanowanie obsługi komputera i korzystanie z sieci... w szybki i łatwy sposób to sedno a bariera psychologiczna to potem. rozwiń

Sylwek, latarnik, 2015-01-25 21:47:37 odpowiedz

Wykluczenie cyfrowe ludzi 50+ będzie się nadal utrzymywało. To wina programistów Microsoftu, którzy są w tej chwili dominującą na rynku firmą, oferującą system. W trosce o ciągłe, coraz większe dochody, co 2 lata oferują nowy system operacyjny- głownie dla młodzieżówki i głównie dla zabawy. System... jest coraz bardziej koszmarnie przeładowany bezużytecznymi gadżetami. Jeżeli 60-latek jeszcze opanuje kolejny system to już 70-latek przy nim padnie! A pozostałe sytemy iOS, Symbian, Apple i Android nie są w stanie z Microsoft walczyć. Pora chyba by założyć międzynarodowy system służący wyłącznie do komunikacji i pracy kiedyś, bez tego, coś złego się stanie!!! rozwiń

Agata lat 80, 2015-01-21 19:00:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE