Na 2016 r. zaplanowano inwestycje w infrastrukturę światłowodową

  • Newseria.pl
  • 04-11-2015
  • drukuj
W Polsce poprawia się dostęp do internetu. W 2014 roku długość sieci wzrosła o 15 proc. – do 315 tys. km, przybyło też węzłów światłowodowych.

Na 2016 r. zaplanowano inwestycje w infrastrukturę światłowodową
. Na koniec 2014 roku mieliśmy 315 tys. km sieci światłowodowych – o 15 proc. więcej niż w 2013 roku, kiedy było ich 272 tys. km – mówi Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Fot. Newseria.pl

W związku z tym dostęp do sieci o prędkości min. 30 Mb/s ma ponad 30 proc. budynków w miejscowościach powyżej 5 tys. mieszkańców. Zmniejsza się także liczba miejsc, w których żaden operator nie zadeklarował zasięgu sieci.

W tym roku skończą się duże inwestycje związane z budową sieci regionalnych i budową sieci ostatniej mili prowadzone przez operatorów przy współudziale środków z UE, na przyszły rok zaplanowano kolejne inwestycje.

– Jeśli chodzi stan o infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce na koniec 2014 roku, to mamy się czym chwalić. Widać inwestycje, które zostały wykonane, przez przedsiębiorców prywatnych z własnych i europejskich środków. Na koniec 2014 roku mieliśmy 315 tys. km sieci światłowodowych – o 15 proc. więcej niż w 2013 roku, kiedy było ich 272 tys. km – mówi Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Z „Raportu pokrycia Polski infrastrukturą telekomunikacyjną w 2014 r.” przygotowanego przez UKE wynika, że przybywa też węzłów światłowodowych. Dane zebrane z 10,3 tys. miejscowości wskazują, że występuje w nich 90 tys. węzłów, co oznacza wzrost o 33 proc. względem 2013 roku.

W całym kraju zlokalizowano też 8,7 tys. budynków przygotowanych do świadczenia kolokacji urządzeń telekomunikacyjnych – najwięcej w województwach śląskimmazowieckim i dolnośląskim. Dla porównania, na koniec 2013 roku było ich 7,5 tys.

– W niewielkich miejscowościach, do tysiąca budynków, około 10 proc. gospodarstw domowych objętych jest szybką siecią, czyli o prędkości minimum 30 Mb/s. W większych miejscowościach, powyżej tysiąca budynków, ponad 35 proc. gospodarstw domowych objętych jest zasięgiem tej sieci – wskazuje prezes UKE.

Spada też liczba miejscowości, gdzie żaden operator nie zadeklarował dostępu do sieci stacjonarnych i radiowych. Z danych urzędu wynika, że jest ich mniej o 2,5 proc., z czego 99 proc. to miejscowości najmniejsze, z liczbą mieszkańców nieprzekraczającą 100 osób.

To nie więcej niż 8 proc. miejscowości w skali kraju. Prezes UKE wyjaśnia, że często są to pojedyncze kolonie czy leśniczówki. Na wyraźnie niższym poziomie w porównaniu z resztą kraju pozostają dwa województwa ze ściany wschodniej – podkarpackie i świętokrzyskie.

– Warto podkreślić, że są to informacje od przedsiębiorców, którzy zadeklarowali posiadanie infrastruktury. W małych miejscach często działają lokalni przedsiębiorcy, którzy nawet nie wiedzą, że mają obowiązek sprawozdawczy. Więc nie wszyscy informują nas o stanie infrastruktury telekomunikacyjnej. Myślę, że ta liczba punktów na mapie, gdzie zupełnie nie ma dostępu do sieci telekomunikacyjnej, może być co najmniej o połowę mniejsza – ocenia Magdalena Gaj.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tak, fajnie ,wszystko się zgadza, tylko Ci "lokalni" dostawcy internetu, często mają marną jakość oferowanych usług w stosunku do ceny.. nie mówiąc juz o wspaniałym ORANGE i problemach z telia.net...co z tego, że mam 20Mb/s skoro ping powyżej 100 i utraty pakietów ???

MaciekBezpingu, 2016-03-11 13:13:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE