Nowoczesne technologie mogą zwiększyć aktywność obywatelską

- O tym, jak nowoczesne technologie mogą zwiększyć aktywność obywatelską w Europie Środkowo-Wschodniej, dyskutowano w czwartek podczas pierwszego dnia warszawskiej konferencji "Personal Democracy Forum".

Warszawska, dwudniowa konferencja "Personal Democracy Forum - jak technologia zmienia politykę?" poświęcona została wykorzystaniu nowych technologii i internetu do zwiększenia współpracy rządu, obywateli i organizacji pozarządowych. Celem tegorocznego Forum jest zapoczątkowanie dyskusji o poziomie wykorzystania technologii w aktywności obywatelskiej w Europie Środkowo-Wschodniej.

W panelu dyskusyjnym na temat korzyści płynących z polityki otwartych danych, Eila Ratasvuori z Departamentu Faktów Miejskich w urzędzie miejskim w Helsinkach opowiedziała o blisko stuletniej tradycji otwartych danych w Finlandii. Zaznaczyła, że w Finlandii zwyczajem jest nie tylko udostępnianie danych, ale wykorzystywanie różnorodnych aplikacji, by ułatwić obywatelom zrozumienie, co one oznaczają. Podała przykład aplikacji, która pozwala, po wpisaniu w odpowiednie pole kwoty swoich miesięcznych dochodów, dowiedzieć się, jaka ich część jest przeznaczana na działalność poszczególnych instytucji czy urzędów państwowych.

Z kolei Tomasz Piechal, który dla dziennika "Rzeczpospolita" relacjonował wydarzenia na Ukrainie, w dyskusji poświęconej roli, jaką odegrały tam nowe technologie podkreślił, że dzięki tym możliwościom przebieg wydarzeń na Ukrainie był bardzo dobrze udokumentowany. "Wszystko na temat tego, co tam się działo, można znaleźć w internecie. Telefon komórkowy i dostęp do internetu stały się nie tylko narzędziem do nagrywania filmów czy robienia zdjęć, ale także instrumentem do pozyskiwania i przekazywania informacji" - mówił podczas Forum Piechal.

Piechal podkreślił, że tego typu transmisje miały bardzo duże znaczenie, bo tych materiałów nie można było zmanipulować. Jak podkreślił, dzięki takim nagraniom można było w wielu wypadkach ocenić liczbę ludzi uczestniczących w danej manifestacji, określić, jacy to są ludzie, co mówią.

W dalszej dyskusji poświęconej sposobom wzmacniania inicjatyw obywatelskich szef Departamentu Analiz i Komunikacji Publicznej w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji Małgorzata Steiner przedstawiła przygotowany przez resort kodeks konsultacji społecznych, który opiera się na siedmiu podstawowych zasadach.

"Te zasady to: dobra wola, gotowość na zmianę rozwiązań, responsywność, czyli jeżeli ktoś wysyła nam uwagi, to my na nie odpowiadamy, ponadto przejrzystość, żeby każdy miał dostęp do dokumentów dotyczących konsultowanej kwestii oraz kierowanie się dobrem wspólnym i interesem publicznym" - wymieniła Steiner.

Podkreśliła, że w Polsce nie ma jeszcze wypracowanej kultury współpracy, zarówno po stronie urzędników, jak i obywateli. "Trzeba wytworzyć odpowiednie nawyki współpracy, co nie jest takie łatwe przy początkowym niezbyt wielkim wzajemnym zaufaniu. Ale to się zaczyna dziać i jestem pełna optymizmu" - powiedziała.

Jan Niedośpial z krakowskiej Fundacji Stańczyka podkreślił, że bardzo ważne jest, aby uczestnictwo obywateli w konsultacjach społecznych było powszechne, bo obecnie tak nie jest. "Większą frekwencję w konsultacjach społecznych w Krakowie obserwować można dopiero od 2013 r. Na przykład w konsultacjach na temat możliwości handlu w Wielki Piątek i niedziele wzięło udział ponad 3 tys. osób, co jak na Kraków jest sporą liczbą" - mówił. Krytykował urzędników za to, że często nie respektują zasady responsywności, która nakłada na urząd obowiązek odpowiedzi na złożone przez obywateli uwagi.

Konferencja Personal Democracy Forum odbywa się w Polsce po raz drugi i trwać będzie do piątku. Forum to inicjatywa stworzona dziesięć lat temu w Stanach Zjednoczonych. Wśród zaproszonych gości znajdują się działacze na rzecz wolności w internecie, m.in. Daniel Domscheit-Berg, współpracownik Juliana Assange'a w projekcie WikiLeaks.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Należy szczególnie silny nacisk położyć na wspomnianą przez Małgorzatę Steiner responsywność, której brak w Polsce bardzo silnie przyczynia się do braku więzi urzędu ze społeczeństwem. Potrzebę dialogu zauważono, o czy świadczy obowiązkowe na wszystkich stronach internetowych prowadzonych przez ogni...wa administracji umieszczanie adresów internetowych. Zarazem uderza, że praktycznie nie spotyka się oznak zainteresowania korespondencją napływającą pod te adresy. Uświadomijmy sobie wreszcie, że odpowiedź na list jest podstawowym wymaganiem kultury, a w konkretnym wypadku urzędnika czy zwłaszcza polityka dowodzi po prostu głupoty. Zarazem pamiętajmy, że pismo zwrócone do osoby pełniącej funkcję społeczną, jeśli nie dotyczy spraw ściśle osobistych, jest sprawą publiczną. Uważam, że wobec tragicznego u nas zaniedbania podstawowych form dialogu społecznego konieczne jest wprowadzenie obowiązku prowadzenia w Internecie objaśniania. co dzieje się z uwagami zgłaszanymi przez obywateli. Przy każdym adresie podawanym na stronach urzędowych musi być link do strony, na której odbierająca korespondencję osoba przynajmniej raz w miesiącu objaśnia z realnie możliwą dokładnością ile, od kogo i w jakich sprawach otrzymała emaile, oraz jaki tych listów jest dalszy los. Niedopełnienie tego obowiązku winno być karane obcięciem płacy. rozwiń

Stach Głąbiński, 2014-03-17 13:42:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE