Numer 112 coraz bardziej informatyczny

W styczniu tego roku ponad 285 tys. zgłoszeń na numer alarmowy 112 obsłużono z wykorzystaniem systemu informatycznego dostarczonego przez Centrum Projektów Informatycznych.
Numer 112 coraz bardziej informatyczny

Białystok, Gdańsk, Kielce, Olsztyn, Opole, Poznań, Radom i Wrocław - to ośrodki, które funkcjonują w oparciu o nowy model przyjmowania zgłoszeń alarmowych z wykorzystaniem sprzętu i oprogramowania dostarczonego w ramach projektu System Informatyczny Powiadamiania Ratunkowego.

Czytaj też: Kolejne WCPR-y w systemie dla 112-ki

W styczniu 2013 r. wszystkie uruchomione Wojewódzkie Centra Powiadamiania Ratunkowego przyjęły 285 885 zgłoszeń.

Nowa koncepcja Systemu Powiadamiania Ratunkowego zakłada budowę operatorskiego modelu centrów powiadamiania ratunkowego współpracujących z właściwymi służbami i podmiotami ratowniczymi.

Czytaj też: Numer alarmowy 112 do 2014 roku

Dzięki temu ujednolicony zostanie sposób przyjmowania zgłoszeń alarmowych i usprawniona zostanie ich obsługa. Odbiór połączeń przejmie operator numeru alarmowego 112, który przekaże informacje o zdarzeniu do odpowiednich służb. Obecnie dzwoniąc na numer 112 z komórki zgłoszenie odbierze policjant, zaś z telefonu stacjonarnego - strażak .

Za organizację Systemu Powiadamiania Ratunkowego odpowiada wojewoda, w uzgodnieniu z właściwymi terytorialnie służbami (Państwowa Straż Pożarna, Policja, Państwowe Ratownictwo Medyczne).

Koordynacja organizacji Systemu Powiadamiania Ratunkowego jest realizowana na poziomie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, zaś CPI w ramach projektu SIPR dostarcza część rozwiązań teleinformatycznych.

Docelowo zgłoszenia na numery alarmowe będą przyjmowane w 17. ośrodkach regionalnych - w miastach wojewódzkich oraz Radomiu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie da się zbudować Systemu Powiadamiania Ratunkowego na "znających miasto" - dzisiaj w dobie GPS-u i szeroko rozbudowanej sieci komórkowej można zlokalizować każdy telefon z dokładnością - w dużym mieście - do 1-2 przecznic. A zatem bez podania adresu można wysłać pomoc na miejsce. Drugą ...sprawą jest kompetencja osób, które ten telefon odbierają. Najlepiej, gdyby w tym celu przekształcić straż pożarną. Dlaczego akurat SP? Bo ta służba jest specjalnie przeszkolona do najtrudniejszych ratowniczo zdarzeń, czyli do pożarów. Wystarczy zwiększyć zakres wiedzy medycznej strażaków (i tak wysoki - często oni jako pierwsi udzielają pomocy rannym) i wyposażyć ich w samochody do przewozu rannych (czyli takie sanitarki z dodatkowym sprzętem ratowniczym, typowym dla wozów straży pożarnej - cęgi życia, gaśnice itp.). Do każdej takiej sanitarki - oprócz strażaków - wsadzić jednego policjanta, który w razie czego może wezwać posiłki - nawet jeszcze w czasie jazdy - i mamy sprawny zespół ratowniczy, który może ruszać na miejsce, zanim jeszcze skończy się rozmowa telefoniczna. Oczywiście rozlokowanie jednostek musiałoby być takie, żeby w każde miejsce mogli dojechać w ciągu 5-10 minut w mieście lub max pół godziny poza miastem. rozwiń

krzyciel, 2013-02-25 13:36:57 odpowiedz

Wprowadzany system Powiadamiania Ratunkowego jest bardzo ułomny i często zastępuje profesjonalnie prowadzone dotąd przez lokalny samorzad rozwiązania. Najważniejszą rzeczą jest oparcie się na własnych, niezależnych samorządowych kanałach komunikacji bo przypadku kataklizmu sieci będą przeciążone i n...iedostępne. Drugą ważną sprawą jest współpraca różnych służb. W dyżurce muszą fizycznie być razem policjant strażak i medyk, aby łatwo poznawać problemy innych współpracujących służ i rowiązywac wspólnie problemy. Trzecią ważna rzeczą jest wielkość terytorialna. To nie może byc całe województwo, bo ze strzępku informacji podawanej przez osobę w szoku trzeba wyłowić miejsce zdarzenia. Nie oczekujmy, aby uczestnik zdarzenia podał poprawnie zdarzenie w formie: na 48 km drogi krajowej nr... On powie koło IKEI za tym czerwonym hotelem. Jak osoba z kilkumilionowej aglomeracji ma się domyśleć jaki to hotel i jakie miasto? Tak więc póki co, to ruchy rządu są tylko psuciem lokalnych, dobrze funkcjonujących rozwiązań. Takimi nieodpowiedzialnymi ruchami rządu zdemolowano np wzorowo funkcjonujace do tej pory Centrum Ratownictwa Gliwice. rozwiń

tomek, 2013-02-24 19:04:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE