Obrażany prezydent Krzystek, internauci u  śledczych

  • przegląd mediów/tvp.info
  • 14-10-2009
  • drukuj
Na zlecenie prokuratury policja przesłuchuje osoby, które na forach internetowych negatywnie wypowiadały się o popieranym przez PO prezydencie Szczecina Piotrze Krzystku - dowiedział się portal tvp.info.
Obrażany prezydent Krzystek, internauci u  śledczych

Zdaniem prezydenta Szczecina, sprawcy dopuścili się przestępstwa pomówienia z wykorzystaniem środków masowego komunikowania. Grożą za to nawet dwa lata więzienia.

Piotr Krzystek złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w maju. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, ale prezydent tę decyzję zaskarżył i postępowanie ostatecznie wszczęto.

– Postępowanie dotyczy publikacji nieprawdziwych treści, szkalujących dobre imię Piotra Krzystka na forach internetowych lokalnych gazet – potwierdza Ewa Rapcewicz-Kluczykow z prokuratury Szczecin-Niebuszewo.

O jakich treściach mowa? Z informacji portalu tvp.info wynika, że chodzi m.in. o wpisy jednego z internautów, który na forach internetowych określał Piotra Krzystka mianem „Ksyfek” oraz „liberałem na niby”, a PO nazywał „Przestępczą Organizacją”. We wpisach, którymi interesuje się prokuratura, internauci wytykali też prezydentowi udział w lokalnych aferach, między innymi w sprawie dotyczącej przekazania stowarzyszeniu związanemu z Opus Dei atrakcyjnej działki w Szczecinie.

W ramach postępowania przesłuchano już kilka osób. Znaleziono je najprawdopodobniej badając tzw. adresy IP komputerów.

– Prawdziwa cnota krytyk się boi. Widocznie panu prezydentowi brakuje cnót.– komentuje Bartosz Arłukowicz, szczeciński poseł z klubu Lewica. – Na spotkanie z panem prezydentem trzeba stać w kilkutygodniowych kolejkach, ale nie brakuje mu czasu na ściganie krytyków swojej osoby. To małostkowe. Zadziwia mnie aktywność prokuratury, która najpierw odmawia postępowania, jednak potem je wszczyna, bo naciska na to Piotr Krzystek – dodaje.

Sam prezydent Szczecina tłumaczy, że po prostu nie zgadza się na robienie rynsztoka z dyskusji publicznej. - Szanuję społeczność internetową, ale nie zgadzam się na to, aby standardy debaty w sieci wyznaczała grupa pseudointernautów z forów, którzy posługuję się wulgarnym językiem - pisze Krzystek w przesłanym tvp.info oświadczeniu. Jego zdaniem obraźliwych epitetów nie można usprawiedliwiać wolnością słowa. - Za chwilę podobne wyzwiska rzucone anonimowo mogą dotyczyć każdego z Was - ostrzega.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE